Pomorscy grzybiarze mają powody do zadowolenia. W ostatnich dniach coraz więcej osób rusza do lasów i wraca z pełnymi koszykami. Zdjęcia tegorocznych zbiorów pojawiają się w lokalnych grupach i społecznościach internetowych. Nie brakuje fotografii koszy wypełnionych grzybami po brzegi.
W wielu miejscach można mówić o prawdziwym wysypie. Po okresach opadów leśna ściółka zrobiła się wilgotniejsza, a przy sprzyjających temperaturach grzyby zaczęły pojawiać się masowo.
Pomorskie lasy pełne grzybów
Najwięcej relacji pochodzi z terenów, które od lat są popularnymi kierunkami na grzybobranie. Grzybiarze wybierają przede wszystkim Kaszuby, okolice Kościerzyny, Kartuz, Chmielna, Przywidza, Kolbud oraz Bory Tucholskie.
Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się rozległe kompleksy leśne na południu województwa. Bory Tucholskie są jednym z największych zwartych kompleksów leśnych w Polsce i od lat przyciągają miłośników grzybobrania.
Nie trzeba jednak jechać kilkadziesiąt kilometrów od Trójmiasta. Grzybiarze zaglądają również do lasów w okolicach Gdańska, Otomina, Łapina czy Kolbud.
Podgrzybki i prawdziwki wyrastają jeden obok drugiego
W koszykach dominują przede wszystkim podgrzybki brunatne. To właśnie ich zdjęcia najczęściej pojawiają się w relacjach z pomorskich lasów.
Nie brakuje również bardziej poszukiwanych okazów. Grzybiarze pokazują borowiki szlachetne, koźlarze, maślaki i kurki. Trafiają się także rydze i opieńki.
Dla wielu osób najbardziej charakterystycznym widokiem są jednak podgrzybki wyrastające całymi grupami. Czasami wystarczy znaleźć jedno dobre miejsce, aby w krótkim czasie znacząco zapełnić koszyk.
„Dawno nie było ich aż tyle”
Tegoroczny sezon szczególnie cieszy osoby, które od lat chodzą po pomorskich lasach. Wśród grzybiarzy nie brakuje opinii, że tak dobrych zbiorów dawno nie było.
W internecie pojawiają się zdjęcia kilkudziesięciu, a nawet setek grzybów zebranych podczas jednego wyjścia. Niektórzy pokazują kilka pełnych koszyków po zaledwie paru godzinach spędzonych w lesie.
Trzeba jednak pamiętać, że sytuacja może być zupełnie inna nawet kilka kilometrów dalej. Grzyby są mocno uzależnione od lokalnych warunków – przede wszystkim wilgotności gleby, temperatury i rodzaju lasu.
Gdzie teraz warto szukać grzybów?
Jeśli ktoś planuje najbliższą wyprawę, doświadczeni grzybiarze najczęściej wybierają:
- Bory Tucholskie – ogromne kompleksy leśne, szczególnie okolice Czerska i Brus,
- okolice Kościerzyny – popularny kierunek na podgrzybki, prawdziwki i kurki,
- Kaszuby – lasy w rejonie Kartuz, Chmielna i Przywidza,
- okolice Kolbud i Łapina – łatwo dostępne dla mieszkańców Trójmiasta,
- Lasy Oliwskie – propozycja dla tych, którzy nie chcą wyjeżdżać z Gdańska.
Nie oznacza to oczywiście, że w każdym z tych miejsc właśnie dziś znajdziemy pełny koszyk. Przy grzybobraniu liczy się przede wszystkim pogoda i odpowiednie siedlisko.
Grzybiarze mają jeszcze jeden powód, żeby ruszyć do lasu
Wysyp grzybów może być krótkotrwały. Jeżeli utrzymają się odpowiednie warunki, kolejne dni mogą przynieść jeszcze więcej okazów. Dlatego miłośnicy grzybobrania nie zamierzają czekać.
Najlepiej wybrać się do lasu wcześnie rano, kiedy jest mniej ludzi, a świeże grzyby nie zostały jeszcze znalezione przez innych zbieraczy. Warto też zabrać ze sobą przewiewny koszyk zamiast foliowej reklamówki.
Komentarze (0)