Na koniec stycznia w rejestrze Gdański Urząd Pracy figurowały 8 203 osoby bezrobotne zamieszkałe w Gdańsku. To więcej niż miesiąc wcześniej i znacznie więcej niż przed rokiem. Dane pokazują, że sytuacja na lokalnym rynku pracy staje się coraz bardziej wymagająca, szczególnie dla młodych mieszkańców oraz osób bez kwalifikacji.
W porównaniu z grudniem liczba bezrobotnych wzrosła o 341 osób, czyli o 4,3 proc. Jeszcze wyraźniejsza zmiana widoczna jest w ujęciu rocznym, a w stosunku do stycznia ubiegłego roku przybyło 1 608 osób pozostających bez pracy, co oznacza wzrost o 24,4 proc.
— Przyglądając się bliżej statystykom należy zauważyć, że największe wzrosty odnotowane zostały w przypadku osób młodych, do 30. roku życia, ich liczba zwiększyła się rok do roku o 36,7%. To najwyższa dynamika spośród wszystkich grup wiekowych i może świadczyć o pogorszeniu sytuacji osób wchodzących na rynek pracy. Może to być efekt mniejszej liczby ofert dla osób młodych, bez doświadczenia zawodowego lub ostrożniejszej polityki rekrutacyjnej firm — poinformował nas Łukasz Iwaszkiewicz z Gdańskiego Urzędu Pracy.
W grupie między 30. a 50. rokiem życia wzrost wyniósł 23 proc. Z kolei wśród osób powyżej 50 lat dynamika była najniższa. To może sugerować, że pracodawcy w przypadku redukcji etatów ostrożniej podchodzą do zwalniania doświadczonych pracowników.
Wyraźnie widać też różnice ze względu na płeć. W ostatnim roku szybciej rosła liczba bezrobotnych mężczyzn o 29,3 proc., podczas gdy wśród kobiet wzrost wyniósł 20 proc. Może to mieć związek z sytuacją w branżach takich jak budownictwo czy transport, gdzie dominują mężczyźni.
Niepokojące są również dane dotyczące osób bez doświadczenia zawodowego oraz bez kwalifikacji. W pierwszej z tych grup liczba bezrobotnych wzrosła o 31,4 proc., w drugiej o 28,1 proc. To sygnał, że w czasie spowolnienia gospodarczego najbardziej narażone na utratę pracy są osoby z najniższymi kompetencjami, a pracodawcy rzadziej decydują się na zatrudnianie kandydatów dopiero rozpoczynających karierę.
Zmienia się także struktura czasu pozostawania bez pracy. Coraz większy odsetek osób poszukuje zatrudnienia dłużej niż pół roku. W 2026 roku 54,3 proc. bezrobotnych czeka na pracę ponad sześć miesięcy, to o 0,8 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba osób długotrwale bezrobotnych wzrosła umiarkowanie o 14,6 proc.
Jeśli chodzi o oferty zatrudnienia, w styczniu było ich 802, czyli o 151 więcej niż miesiąc wcześniej. Jednak w porównaniu ze styczniem 2025 roku liczba zgłoszonych propozycji pracy spadła o 970.
— Na koniec stycznia w rejestrze Gdański Urząd Pracy figurowały 8 203 osoby bezrobotne zamieszkałe w Gdańsku. To więcej niż miesiąc wcześniej i znacznie więcej niż przed rokiem. Dane pokazują, że sytuacja na lokalnym rynku pracy staje się coraz bardziej wymagająca, szczególnie dla młodych mieszkańców oraz osób bez kwalifikacji — dodaje Łukasz Iwaszkiewicz
Nie jest to optymistyczna sytuacja dla osób poszukujących pracy, a w szczególności obcokrajowców.
Komentarze (0)