- Maksymalna stawka godzinowa powiązana z płacą minimalną
- Maksymalnie 76,8 tys. zł miesięcznie
- Maksymalnie dwa pełne etaty
- Co najmniej pół etatu w szpitalu
- NFZ będzie mógł zgodzić się na wyjątek
- Umowa bezpośrednio ze szpitalem
- Koniec z procentem od kontraktu NFZ
- Szpitale będą musiały zmienić umowy
- Projekt został przyjęty przez rząd
Projekt UD439 nie sprowadza się wyłącznie do ograniczenia najwyższych wynagrodzeń lekarzy. W praktyce ma zmienić zasady organizowania pracy personelu w placówkach wykonujących świadczenia finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Rząd argumentuje, że jednym z problemów systemu jest niedobór specjalistów i związana z nim rywalizacja szpitali o pracowników. Według uzasadnienia projektu medycy mogą dziś pracować równocześnie w kilku placówkach, często w niewielkim wymiarze, a poszczególne podmioty podbijają oferowane stawki, aby zabezpieczyć obsadę oddziałów.
Nowe przepisy mają więc jednocześnie ograniczyć koszty wynagrodzeń finansowanych z NFZ, uporządkować czas pracy oraz silniej związać pracownika medycznego z podstawowym miejscem zatrudnienia.
Maksymalna stawka godzinowa powiązana z płacą minimalną
W przypadku świadczeń wykonywanych na podstawie umów cywilnoprawnych projekt przewiduje wprowadzenie maksymalnej stawki godzinowej brutto.
Ma ona wynosić 1/20 minimalnego wynagrodzenia za pracę. Przy minimalnej pensji wynoszącej w 2026 roku 4806 zł oznacza to około 240,30 zł brutto za godzinę.
Limit dotyczyłby wynagrodzenia za wykonywanie świadczeń zdrowotnych objętych umową placówki z NFZ. Projekt dopuszcza jednak możliwość zwiększenia stawki w związku z wykonywaniem dodatkowych obowiązków niezwiązanych bezpośrednio z udzielaniem takich świadczeń. Jako przykład wskazano pełnienie funkcji ordynatora.
Nie jest to więc ustawowy limit wszystkich zarobków lekarza, bez względu na miejsce i charakter wykonywanej pracy.
Maksymalnie 76,8 tys. zł miesięcznie
Drugim ograniczeniem ma być maksymalna kwota miesięcznego wynagrodzenia za świadczenia finansowane przez NFZ.
Projekt zakłada, że ostateczna wysokość limitu będzie uzależniona od wymiaru czasu pracy. Bezwzględny maksymalny pułap odpowiada 16-krotności minimalnego wynagrodzenia.
Przy płacy minimalnej wynoszącej 4806 zł daje to 76 896 zł brutto miesięcznie. W dokumentach rządowych kwotę tę przedstawiano w przybliżeniu jako 76,8 tys. zł.
Tak wysoki limit dotyczyłby jednak pracy odpowiadającej dwóm pełnym etatom, czyli – według modelu przyjętego w projekcie – 320 godzinom pracy miesięcznie. Przy wymiarze odpowiadającym jednemu pełnemu etatowi maksymalna kwota byłaby odpowiednio niższa.
Maksymalnie dwa pełne etaty
Projekt ogranicza również łączny wymiar zatrudnienia pracownika medycznego.
Lekarz, pielęgniarka lub inny pracownik objęty regulacją nie mógłby wykonywać świadczeń u wszystkich świadczeniodawców łącznie w wymiarze przekraczającym równowartość dwóch pełnych etatów.
Według założeń rządu rozwiązanie ma ograniczyć przypadki, w których jedna osoba pozostaje równocześnie związana z wieloma placówkami, a jej rzeczywisty miesięczny czas pracy osiąga bardzo wysokie wartości.
Od tej zasady przewidziano wyjątki. Ograniczenia nie mają obowiązywać m.in. w przypadku udzielania świadczeń w stanie nagłym podczas dyżuru medycznego.
Co najmniej pół etatu w szpitalu
Jeszcze dalej idą zmiany dotyczące zatrudnienia w leczeniu szpitalnym oraz przyszpitalnych poradniach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.
Pracownik medyczny ma być co do zasady zatrudniony przez daną placówkę przynajmniej w wymiarze odpowiadającym połowie etatu.
Jeżeli będzie chciał wykonywać podobne świadczenia w innym szpitalu, także tam zatrudnienie ma obejmować co najmniej połowę wymiaru czasu pracy. Dodatkowo potrzebna będzie zgoda pierwszego świadczeniodawcy.
Rząd chce w ten sposób ograniczyć rozdrobnienie zatrudnienia i doprowadzić do sytuacji, w której lekarz lub inny specjalista jest silniej związany z konkretną placówką.
NFZ będzie mógł zgodzić się na wyjątek
Tak restrykcyjne zasady mogłyby sprawić problem przede wszystkim placówkom, które mają trudności z pozyskaniem specjalistów.
Dlatego projekt pozostawia Narodowemu Funduszowi Zdrowia możliwość udzielenia czasowej zgody na odstąpienie od części ograniczeń.
Ma to być możliwe między innymi wtedy, gdy w danej dziedzinie brakuje personelu, konieczne jest zabezpieczenie dyżuru albo chodzi o świadczenia wysokospecjalistyczne.
Rozwiązanie może mieć szczególne znaczenie dla mniejszych szpitali oraz placówek położonych poza największymi miastami, gdzie liczba dostępnych specjalistów jest ograniczona.
Umowa bezpośrednio ze szpitalem
Reforma ma także ograniczyć korzystanie z pośredników przy zatrudnianiu personelu.
Osoba udzielająca świadczeń finansowanych przez NFZ będzie musiała być związana odpowiednią umową bezpośrednio ze świadczeniodawcą. Projekt przewiduje wyeliminowanie modeli, w których pomiędzy medykiem a placówką występuje dodatkowy podmiot, np. spółka lub spółdzielnia.
Umowy mają również zawierać bardziej szczegółowe informacje. Trzeba będzie określić m.in. rodzaj i liczbę wykonywanych zadań oraz stawkę godzinową brutto. Przy kontraktach innych niż umowa o pracę konieczne ma być dodatkowo wskazanie liczby i harmonogramu godzin.
Koniec z procentem od kontraktu NFZ
Projekt zakłada także zakaz konstruowania wynagrodzenia pracownika medycznego jako określonego procentu wartości kontraktu zawartego pomiędzy placówką a NFZ.
Rząd wskazuje, że obecnie wzrost wyceny świadczeń może automatycznie prowadzić do wzrostu wynagrodzeń, nawet jeżeli zakres wykonywanej pracy się nie zmienia.
Ministerstwo Zdrowia chce rozdzielić te dwa mechanizmy i ograniczyć sytuacje, w których większe środki przeznaczone na świadczenia w dużej części przechodzą bezpośrednio na wyższe wynagrodzenia personelu.
Szpitale będą musiały zmienić umowy
Projekt przewiduje okres przejściowy dla istniejących kontraktów.
Zgodnie z aktualnymi założeniami umowy z pracownikami medycznymi, które nie spełnią nowych wymogów, mają wygasnąć z mocy prawa 31 grudnia 2026 roku. Oznaczałoby to konieczność wcześniejszego renegocjowania i dostosowania części umów przez szpitale oraz inne placówki.
Za naruszanie nowych ograniczeń odpowiedzialność miałby ponosić kierownik podmiotu leczniczego. Projekt przewiduje w takich przypadkach możliwość nałożenia grzywny.
Projekt został przyjęty przez rząd
Ministerstwo Zdrowia poinformowało 22 września 2026 roku, że Rada Ministrów przyjęła projekt regulujący limity wynagrodzeń i zasady zatrudniania personelu medycznego. Resort zapowiada, że ustawa ma wejść w życie po upływie miesiąca od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Na 30 września 2026 roku opisane limity nie są jednak jeszcze powszechnie obowiązującym prawem. Samo przyjęcie projektu przez Radę Ministrów nie oznacza wejścia regulacji w życie – konieczne jest zakończenie procesu ustawodawczego.
Równocześnie wokół projektu trwa dyskusja dotycząca możliwego wpływu nowych zasad na dostępność personelu. Do Ministerstwa Zdrowia kierowane są wystąpienia i petycje dotyczące m.in. projektowanych limitów wynagrodzeń, czasu pracy i zasad zatrudniania osób wykonujących zawody medyczne.
Podstawy prawne
- Projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw – UD439
- Ustawa z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Źródła
- Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
- Ministerstwo Zdrowia
- Rządowe Centrum Legislacji
- Sejm RP
- Infor.pl
Komentarze (0)