reklama

Kolej nie nadąża za pasażerami. Rząd zapowiada zmiany, ale problem pozostanie

Opublikowano:
Autor:

Kolej nie nadąża za pasażerami. Rząd zapowiada zmiany, ale problem pozostanie - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Pociągi pękają w szwach, a to dopiero początek. Pasażerów czekają trudne miesiące

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i ŚwiatKolej ma przejąć część pasażerów, którzy z powodu utrudnień na drogach mogą zrezygnować z podróży samochodem. Resort infrastruktury zapowiada zwiększenie liczby połączeń, jednak możliwości przewozowe nie rosną równie szybko jak zainteresowanie podróżnych. Problem jest na tyle poważny, że przedstawiciele ministerstwa otwarcie przyznają, iż obecnie nie wszystkim można zagwarantować miejsce siedzące. A to oznacza, że dodatkowe kursy mogą jedynie częściowo złagodzić nadchodzące trudności.
reklama
reklama

Rozpoczynająca się w listopadzie 2026 roku rozbudowa autostrady A2 między Łodzią a Warszawą może znacząco zmienić sposób podróżowania pomiędzy największymi miastami Polski. Wielomiesięczne roboty drogowe, ograniczenia prędkości i zmiany organizacji ruchu sprawią, że część kierowców zacznie szukać alternatywy. Jednym z najbardziej oczywistych rozwiązań będzie kolej.

Ministerstwo Infrastruktury chce wykorzystać tę sytuację do zwiększenia atrakcyjności transportu kolejowego. Wiceminister Piotr Malepszak zapowiedział wzmocnienie oferty przewozowej, wskazując jednocześnie na już istniejącą dużą częstotliwość kursów pomiędzy Łodzią a Warszawą. Na tej trasie pociągi dalekobieżne kursują w wielu godzinach co 30–60 minut.

Od nowego rozkładu jazdy PKP Intercity planuje 26 par połączeń dziennie między Łodzią a Warszawą. Pasażerowie mogą również korzystać z oferty przewoźników regionalnych, w tym Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej i Polregio. Nie oznacza to jednak, że każdy podróżny znajdzie wolne miejsce w wybranym pociągu.

reklama

Zwiększenie liczby kursów jest bowiem tylko jednym z elementów koniecznych do poprawy przepustowości kolei. Drugim pozostaje odpowiednia liczba wagonów i nowoczesnych zespołów trakcyjnych, których dostępność jest obecnie ograniczona.

Brakuje 300 wagonów. Nowe pojazdy nie przyjadą od razu

Według informacji przekazanych przez wiceministra infrastruktury jednym z podstawowych problemów PKP Intercity jest niedostateczna liczba wagonów pasażerskich. Skala potrzeb jest duża, ponieważ przewoźnik zamówił 300 nowych wagonów, ale nie może jeszcze korzystać z całego zamówionego taboru. Malepszak przyznał, że na niektórych połączeniach nie da się obecnie zagwarantować wszystkim pasażerom podróży na siedząco.

Zakupy nowego taboru mają stopniowo poprawiać sytuację. Dostawy przewidziane są jednak na kilka kolejnych lat, co oznacza, że efekt inwestycji nie będzie natychmiastowy. W najbliższym czasie PKP Intercity musi korzystać przede wszystkim z pojazdów, którymi już dysponuje.

reklama

Przewoźnik prowadzi równolegle modernizacje i naprawy dotychczasowych wagonów. Podjęto również działania zmierzające do pozyskania używanego taboru, który mógłby szybciej zwiększyć dostępność miejsc. W odpowiedzi udzielonej na interpelację poselską resort wskazał między innymi na zakup 50 używanych wagonów oraz kontrakty na nowe elektryczne zespoły trakcyjne.

Nie wszystkie te inwestycje przełożą się jednak na zwiększenie liczby miejsc podczas rozpoczynającej się rozbudowy autostrady. Problemem pozostaje zatem okres przejściowy, w którym zainteresowanie podróżami kolejowymi może rosnąć szybciej niż możliwości przewozowe spółki.

Na popularnych trasach bilety znikają z wyprzedzeniem

Najlepszym przykładem trudności jest połączenie Warszawy z Poznaniem. W piątkowych godzinach popołudniowych popyt na przejazdy jest tak duży, że znalezienie wolnego miejsca na niektórych pociągach wymaga wcześniejszej rezerwacji. Dotyczy to zwłaszcza terminów związanych z weekendowymi wyjazdami i powrotami do domu.

reklama

W piątek 30 października, między godziną 13 a 20, na tej trasie z Warszawy kursowało dziesięć pociągów PKP Intercity. W ich składach znajdowało się łącznie 66 wagonów pierwszej i drugiej klasy. Szacunkowo dawało to około 4,5 tysiąca miejsc siedzących, jednak zainteresowanie podróżami było na tyle duże, że dostępność biletów pozostawała ograniczona.

Dlatego od nowego rozkładu jazdy zapowiedziano cztery dodatkowe pociągi na trasie Poznań–Warszawa. Liczba połączeń ma wzrosnąć do 26 w każdym kierunku. To ważne wzmocnienie, ale jego skuteczność będzie zależała od pojemności nowych składów oraz rozłożenia kursów w ciągu dnia.

Pasażerom szczególnie zależy na połączeniach w godzinach porannych i popołudniowych. To właśnie wtedy do codziennych podróżnych dołączają osoby dojeżdżające do pracy, spotkań biznesowych oraz wracające na weekendy. Dodanie kursów poza godzinami największego zainteresowania nie musi przynieść równie dużej poprawy.

Remont A2 potrwa do 2028 roku. Kierowców czekają ograniczenia

Rozbudowa autostrady A2 obejmie ponad 90-kilometrowy odcinek między węzłami Łódź Północ i Konotopa. Inwestycja ma zwiększyć przepustowość jednej z najbardziej obciążonych tras drogowych w kraju. Jej koszt szacowany jest na blisko 1,3 miliarda złotych.

Zgodnie z informacjami GDDKiA 4 listopada 2026 roku rozpoczynają się prace budowlane związane z poszerzeniem autostrady. W pierwszym etapie wyłączany będzie wewnętrzny pas ruchu, a samochody mają poruszać się po dwóch pozostałych pasach w każdym kierunku. Zmianom organizacji ruchu będą towarzyszyć ograniczenia prędkości.

Na ukończenie całej inwestycji trzeba będzie poczekać do 2028 roku. Dwa odcinki mają zostać zakończone jeszcze pod koniec 2027 roku, kolejny w styczniu 2028 roku, a fragment Łódź Północ–Łowicz w kwietniu 2028 roku. Oznacza to kilkanaście miesięcy potencjalnych utrudnień, które mogą zachęcać kierowców do częstszego korzystania z transportu publicznego.

Drogowcy zapewniają, że zachowanie dwóch pasów ruchu w każdą stronę ma ograniczyć niedogodności. Nie eliminuje to jednak ryzyka zatorów, szczególnie przy dużym natężeniu ruchu, kolizjach lub niekorzystnej pogodzie.

Czy PKP Intercity poradzi sobie z większą liczbą pasażerów?

Kluczowe znaczenie będzie miało nie tylko zwiększenie liczby połączeń, ale również bieżące reagowanie na obłożenie konkretnych pociągów. PKP Intercity deklaruje, że monitoruje sprzedaż biletów i w miarę możliwości wzmacnia najbardziej popularne składy dodatkowymi wagonami. Taka strategia pozwala częściowo odpowiadać na wzrost zainteresowania, ale jest uzależniona od dostępności taboru.

Pasażerowie mogą zatem odczuć poprawę częstotliwości kursowania bez równie wyraźnej poprawy komfortu. Więcej pociągów nie zawsze oznacza, że łatwiej będzie znaleźć miejsce siedzące w najbardziej dogodnej godzinie. Szczególnie trudne mogą pozostać piątkowe popołudnia, niedzielne wieczory i okresy świąteczne.

Rozbudowa A2 stworzy dla kolei szansę na pozyskanie nowych pasażerów, ale jednocześnie wystawi przewoźników na wymagający sprawdzian. Jeśli oferta kolejowa okaże się wystarczająca, część kierowców może na stałe zmienić swoje przyzwyczajenia. Jeśli jednak zabraknie miejsc, kolej może nie wykorzystać tej okazji w pełni.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo