reklama

Pomorska posłanka wskazała 2 okręgi, które przez weto nie dostaną dodatkowych posłów

Opublikowano:
Autor:

Pomorska posłanka wskazała 2 okręgi, które przez weto nie dostaną dodatkowych posłów - Zdjęcie główne
Autor: Oskar Bąk | Pulsgdanska.pl | Opis: Magdalena Sroka bardzo krytycznie mówi o wecie prezydenta Nawrockiego

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PolitykaPolitycy koalicji rządzącej oceniają, że czwartkowe weto prezydenta Karola Nawrockiego do kodeksu wyborczego było decyzją polityczną. Posłanka z Pomorza mówi, co ono oznacza dla regionu w wyborach do Sejmu w 2027 roku. O ile miejsc w Sejmie chodzi i czy da się to jeszcze odwrócić?
reklama
reklama

Co weto zatrzymało w okręgach gdańskim i gdyńskim?

Zawetowana nowelizacja, uchwalona przez Sejm 4 września, zmieniała zasadę, według której dzieli się mandaty między okręgi. Dziś liczba posłów z każdego okręgu jest wpisana na sztywno do załącznika kodeksu wyborczego i jej zmiana wymaga ustawy. Po zmianach Państwowa Komisja Wyborcza co roku do 30 listopada ogłaszałaby podział mandatów na podstawie danych z Centralnego Rejestru Wyborców. Pomorze ma 2 okręgi: gdański, czyli nr 25, wybiera dziś 12 posłów, a gdyński, nr 26, 14.

W piątek, dzień po wecie, posłanka PSL z okręgu gdańskiego mówiła, że według niej Pomorze na wecie nie zyska.

Tutaj w okręgu 25 i okręgu 26 będziemy mieli przez weto prezydenta o jeden mandat (...) mniej, oznajmiła  Magdalena Sroka, posłanka PSL

reklama

Podobnie wynika z rekomendacji PKW ze stycznia 2026 roku, opartej na danych z końca września 2025. Jak podał serwis Bezprawnik, komisja uznała w niej, że oba pomorskie okręgi powinny dostać po 1 mandacie, kosztem okręgów, w których mieszkańców ubywa. Pomorze wybierałoby więc 28 posłów zamiast 26. Ostateczny podział PKW ustalałaby jednak na podstawie nowszych danych, więc liczby mogłyby się jeszcze zmienić.

Kogo według koalicji chroni weto?

Magdalena Sroka nie ma wątpliwości, skąd decyzja prezydenta.

Przede wszystkim pan prezydent pewnie boi się, że środowisko, którego jest reprezentantem, czyli prawa strona sceny politycznej, w okręgach, w których ma mniejsze poparcie, uzyskałaby jeszcze mniej mandatów, dodała Magdalena Sroka

reklama

Podobnie ocenia weto wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha z KO.

Dla mnie to jest jedno z tych wet, które jest absolutnie niezrozumiałe. To jest sprawa, która nie wywoływała jakichś większych napięć politycznych. Co więcej, była odpowiedzią na taki postulat formułowany od bardzo dawna, żeby uporządkować kwestie okręgów na tle tej migracji wewnętrznej, którą mamy, zachwianej zasady proporcjonalności, skomentował  Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości

reklama

Myrcha przypuszcza, że za wetem stoi kalkulacja polityczna i obawa o straty PiS i Konfederacji. Ostrzej mówił europoseł KO Dariusz Joński.

On nawet nie wie, którą ustawę blokuje i którą wetuje. Po prostu wetuje dla wetowania i to jest najgorsze, skomentował Dariusz Joński, europoseł KO

Polityków PiS ani Konfederacji na naszym nagraniu nie było. Stanowisko prezydenta przedstawiamy na końcu tekstu.

Pomorze czeka na te mandaty od lat

Postulat, o którym mówi wiceminister, nie jest nowy. W październiku 2022 roku PKW złożyła w Sejmie wniosek, by okręg gdański wybierał 13 posłów zamiast 12, a gdyński 15 zamiast 14. Sejm poprzedniej kadencji tego nie zrobił i wybory w 2023 roku odbyły się według starego podziału.

Dla wyborców z Pomorza oznacza to tyle, że jeśli nic się nie zmieni, w 2027 roku znów wybiorą 26 posłów: 12 w okręgu gdańskim i 14 w gdyńskim.

Co musiałoby się stać, żeby weto upadło?

Sejm może je odrzucić większością 3/5 głosów przy obecności co najmniej połowy posłów. Nowelizację uchwalił we wrześniu głosami 238 posłów, przy 200 przeciw i 3 wstrzymujących się. Przy podobnej frekwencji do odrzucenia weta potrzeba około 265 głosów, czyli o mniej więcej 25 więcej. Bez części opozycji się nie uda. W marcu podobna próba skończyła się porażką: za odrzuceniem weta do kodeksu postępowania karnego głosowało 244 posłów, a potrzeba było 264.

Magdalena Sroka nie liczy też na to, że prezydent zmieni zdanie.

Myślę, że przy takiej jasnej postawie ze strony pana prezydenta nie oczekiwałabym na finale zmiany decyzji w tym temacie, dodała  Magdalena Sroka

Jak swoją decyzję tłumaczy prezydent?

Karol Nawrocki uzasadnił weto w nagraniu opublikowanym na X. Przekonywał, że nie wolno głęboko zmieniać administracji wyborczej bez rzetelnej analizy skutków. Zarzucił ustawie, że zamiast zapisać podział mandatów w ustawie, oddaje przesuwanie ich między okręgami urzędniczemu obwieszczeniu PKW. Ostrzegał też, że zmniejszenie liczby komisarzy wyborczych odbierze im realny nadzór nad tysiącami obwodów i grozi opóźnieniami w rozpatrywaniu skarg oraz chaosem przy rejestracji komitetów i zatwierdzaniu wyników. Jego zdaniem nie zmienia się reguł gry na rok przed wyborami parlamentarnymi.

Tego samego dnia prezydent zawetował jeszcze 2 ustawy, a 8 podpisał.

Spór o to, komu służy nowy podział mandatów, ma jednak drugie dno. Bezprawnik przeliczył wyniki wyborów z 2023 roku według rekomendacji PKW z 2022 roku, a nie tej najnowszej. Wyszło, że PiS miałby 2 posłów więcej, Konfederacja 2 mniej, KO i Trzecia Droga po 1 mniej, a Lewica 2 więcej. Mechanizm, który według koalicji uderza w prawicę, 3 lata temu dałby największej partii prawicy dodatkowe mandaty.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo