45 lat od Porozumień
31 sierpnia 1980 roku ówczesny rząd PRL podpisał z komitetami strajkowymi Porozumienia Sierpniowe. „Pozwoliły one m.in. na powstanie nowych niezależnych samorządnych związków zawodowych czy budowę pomnika Ofiar Grudnia 1970 roku. Porozumienia Sierpniowe były początkiem Solidarności i początkiem końca komunizmu w Polsce i w Europie”.
W samo południe podczas tegorocznych obchodów otwarto Bramę nr 2 – tę samą, z której Lech Wałęsa ogłosił historyczne porozumienie.
Głos sygnatariuszy i uczestników
Podczas uroczystości przemawiali sygnatariusze Porozumień Sierpniowych oraz działacze dawnej opozycji. Jedna z nich, Henryka Krzywonos-Strycharska, wyraziła swoje rozgoryczenie sytuacją wokół pomnika:
Jestem wkurzona. 45 lat temu stała tu masa ludzi. Ludzi, którzy byli życzliwi dla tych, którzy byli za bramą. (…) Zobaczcie te bramki przy pomniku. To skandal, by tak nas dzielić. Za chwilę sama jedną z nich wyłamię.
Równie mocno wypowiedział się Bogdan Borusewicz, który przypominał o potrzebie wspólnoty:
Cieszę się, że tylu ludzi jest dziś tutaj. To znaczy, że pamiętacie o tym pięknym okresie, o tamtym zrywie. (…) Co roku marzy mi się, że ta uroczystość będzie kiedyś wspólna. To moje marzenie wspólnoty, którą wtedy przeżywaliśmy w 1980 roku. (…) Usuńmy te bariery. One są niepotrzebne. Po co odgradzać jednych od drugich. Próbujmy się porozumieć.
Apel o jedność
W obchodach uczestniczyła także Danuta Wałęsa, która w imieniu nieobecnego męża podkreśliła znaczenie wzajemnego szacunku:
Mnie się marzy, żebyśmy się nawzajem wspierali i rozumieli. Ta złość i nienawiść prowadzą tylko do złego. Musimy być razem i się szanować. Wtedy dojdziemy do demokracji i dobrobytu.
Głos władz regionalnych
Na uroczystościach obecni byli także przedstawiciele władz województwa i samorządu. Wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz przypominała o sile zrywu z 1980 roku:
Nigdy wcześniej, ani nigdy później nie było już takiego ruchu w takiej masie i sile. Życzę wszystkim i sobie, abyśmy pamiętali o tym, co nas łączy i zapominali o tym, co nas dzieli, albo przynajmniej zrozumieć dlaczego nas dzieli.
Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk wskazywał na symboliczny wymiar miejsca:
Dziś oddajemy hołd robotnikom z całego kraju, którzy potrafili upomnieć się wtedy o swoją godność, demokrację i o zmiany w Polsce. A ta Brama jest wielkim symbolem. Formalnie dzieliła gdańszczan i robotników. Ale tak naprawdę łączyła wspólnotę.
Pamięć i głos zwykłych ludzi
Obok polityków i dawnych opozycjonistów, w obchodach uczestniczyli także mieszkańcy Trójmiasta i przyjezdni z innych części Polski. Wiele osób zatrzymywało się przy barierkach odgradzających Pomnik Poległych Stoczniowców, komentując ich obecność.
Pan Marek, mieszkaniec Gdańska, który przyjechał pod stoczniową bramę z rodziną, powiedział:
Przyszedłem tu, żeby pokazać dzieciom, gdzie zaczęła się wolność. Ale gdy widzę te barierki, to mam wrażenie, że ciągle ktoś chce nas podzielić. To miejsce powinno jednoczyć, a nie dzielić ludzi.
Na uroczystościach otwarcia Bramy nr 2 pojawili się również: prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, minister oświaty Barbara Nowacka oraz były marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Komentarze (0)