Na pierwszy rzut oka wyglądało to, jak makabryczny żart albo fotomontaż. Jednak relacje świadków i zgłoszenie na numer alarmowy wskazują, że sytuacja mogła być realna.
Niepokojący widok na peronie 4
Informacje o wężach na dworcu PKP w Malborku pojawiły się w sieci we wtorek 17 lutego. Sprawę jako pierwszy opisał lokalny portal tvmalbork.pl, publikując zdjęcie przedstawiające kłębowisko czarnych węży leżących bezpośrednio na śniegu w pobliżu stojaków rowerowych na peronie 4.
Według relacji świadka zwierzęta zostały tam porzucone w godzinach wieczornych. Nie było jasne, czy były martwe, czy znajdowały się w stanie odrętwienia spowodowanego mrozem. W lutym większość gadów w Polsce pozostaje w zimowym spoczynku, dlatego ich obecność na otwartej przestrzeni wydaje się szczególnie dziwna.
Świadkiem miał być pracownik kolei, który zobaczył zwierzęta podczas wykonywania obowiązków służbowych. Sprawa została zgłoszona pod numer 112.
Rano węży było już znacznie mniej
Najbardziej zagadkowy fragment tej historii wydarzył się kilka godzin później. Z relacji wynika, że rano węże z peronu w Malborku zaczęły znikać. Liczba zwierząt miała być wyraźnie mniejsza niż wieczorem.
Część gadów rzekomo zabrali ludzie ubrani na czarno. Nie wiadomo jednak, kim byli i czy działali w imieniu jakiejkolwiek instytucji. Nie potwierdzono, aby była to ochrona lub służby ratunkowe. Według niektórych informacji kilka węży mogło pozostać na terenie stacji.
Ta niejasność sprawiła, że sprawa szybko zaczęła obrastać w domysły.
Straż miejska i urzędnicy próbowali ustalić fakty
Zgłoszenie o porzuconych wężach na peronie trafiło najpierw do Straży Miejskiej w Malborku, a następnie do pracowników Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. Choć teren dworca nie należy do miasta, urzędnicy chcieli ustalić, czy zwierzęta nadal tam są i czy stanowią zagrożenie.
Gdy skontaktowano się z przedstawicielami kolei, okazało się, że na miejscu nie ma już żadnych gadów. Sporządzono notatkę służbową, a sprawa została przekazana policji.
Policja nie znalazła węży, ale prowadzi dochodzenie
Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o nieżywych wężach w okolicy peronu w poniedziałek wieczorem. Policjanci skierowani na miejsce nie zastali ani zgłaszającego, ani zwierząt. Następnego dnia ponownie sprawdzili teren stacji. Wynik był taki sam.
Mimo braku potwierdzenia obecności gadów policja w Malborku prowadzi czynności wyjaśniające. Zabezpieczane są nagrania z monitoringu, a funkcjonariusze apelują do autora zdjęcia oraz świadków o kontakt.
Śledczy chcą ustalić, czy zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, kto mógł porzucić zwierzęta i czy ktoś je później zabrał.
PKP nie odnotowało zgłoszenia
Przedstawiciele infrastruktury kolejowej przekazali, że nie otrzymali oficjalnej informacji o wężach na peronie. Dodatkowo monitoring nie obejmuje dokładnie obszaru przy stojakach rowerowych, gdzie miały znajdować się gady. Oznacza to, że nie ma możliwości jednoznacznego potwierdzenia zdarzenia na podstawie zapisu kamer.
Z dostępnych ustaleń wynika jedynie, że policja była na miejscu i nie znalazła żadnych zwierząt.
Komentarze (0)