Nowe regulacje obejmą wszystkie szkoły, także w Gdańsku, gdzie działają setki sklepików i stołówek obsługujących tysiące uczniów. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda jasno wskazała, że fast foody nie powinny być dostępne w placówkach edukacyjnych. Jej zdaniem szkoła powinna być miejscem promującym zdrowe wybory, a nie łatwy dostęp do żywności uznawanej za szkodliwą.
– Jestem zwolenniczką tego, by ograniczać to, co jest zakazane – powiedziała w rozmowie z Radiem Zet. Podkreśliła jednocześnie, że ograniczenia w dostępie do tego typu produktów w szkołach są uzasadnione i potrzebne.
Kolejną kwestią, która może wkrótce powrócić, jest kofeina. Choć Ministerstwo Zdrowia wycofało się z jej całkowitego zakazu w szkołach, minister nie ukrywa, że temat nie został zamknięty. – Być może było za wcześnie. Będziemy próbowali ponownie – zapowiedziała. Oznacza to, że uczniowie w Gdańsku mogą w przyszłości zostać objęci jeszcze bardziej restrykcyjnymi zasadami dotyczącymi sprzedaży napojów zawierających kofeinę.
Kawa w szkołach w Gdańsku: zakaz wycofany po konsultacjach
Pierwotnie Ministerstwo Zdrowia planowało wprowadzić całkowity zakaz sprzedaży kawy w szkołach. Rozwiązanie to było odpowiedzią na postulaty rodziców i dyrektorów placówek, którzy wskazywali na negatywny wpływ kofeiny na młody organizm.
Ostatecznie jednak zakaz nie został wprowadzony. Z dokumentów opublikowanych przez Rządowe Centrum Legislacji wynika, że decyzja o jego wycofaniu zapadła po konsultacjach publicznych. Sprzeciw wobec zakazu zgłosiło między innymi Polskie Stowarzyszenie Vendingu, które reprezentuje firmy obsługujące automaty sprzedające napoje i przekąski, również w szkołach w Gdańsku.
Nie oznacza to jednak trwałego odstąpienia od regulacji. Minister zdrowia podkreśliła, że ograniczenie kofeiny w szkołach jest nadal rozważane i może zostać wprowadzone w przyszłości po uzgodnieniach z Ministerstwem Edukacji Narodowej.
Ministerstwo Zdrowia: zdrowie uczniów w Gdańsku ważniejsze niż interes firm
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że decyzje dotyczące żywienia w szkołach są podejmowane wyłącznie w oparciu o względy zdrowotne. Jolanta Sobierańska-Grenda zapewniła, że resort nie ulega presji ze strony firm sprzedających produkty w placówkach edukacyjnych.
„Żaden z właścicieli żadnych szaf czy sprzedaży nie rozmawiał ze mną na ten temat. Jako Ministerstwo Zdrowia pokazujemy, że staramy się być naprawdę odporni na lobby, na biznes, bo zależy nam na zdrowiu dzieci. Myślę i wierzę, że pracownicy Ministerstwa Zdrowia nie są pod wpływem lobbystów” – zaznaczyła.
W praktyce oznacza to, że także szkoły w Gdańsku będą zobowiązane do przestrzegania nowych zasad, niezależnie od tego, czy sklepiki są prowadzone przez prywatne firmy czy przez szkołę.
Nowe jadłospisy szkolne w Gdańsku od września 2026 roku
Zmiany obejmą również stołówki szkolne w Gdańsku. Nowe rozporządzenie przewiduje obowiązek modyfikacji jadłospisów w placówkach, w których uczniowie otrzymują co najmniej trzy posiłki dziennie, czyli śniadanie, obiad i podwieczorek.
Zgodnie z przepisami minimum raz w tygodniu obiad będzie musiał składać się z dania opartego na nasionach roślin strączkowych, bez dodatku produktów pochodzenia zwierzęcego. Oznacza to wprowadzenie do menu potraw przygotowanych na bazie takich składników jak soczewica, fasola czy ciecierzyca w wersji całkowicie roślinnej.
Nowe zasady będą obowiązkowe dla wszystkich szkół spełniających określone kryteria, również w Gdańsku. Celem tych zmian jest poprawa jakości żywienia uczniów oraz promowanie zdrowszych nawyków żywieniowych już od najmłodszych lat.
Komentarze (0)