Jechali na pilne wezwanie. To, co zobaczyli po drodze, zmieniło wszystko

Opublikowano:
Autor:

Jechali na pilne wezwanie. To, co zobaczyli po drodze, zmieniło wszystko - Zdjęcie główne
Autor: Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzePróba podpalenia baru w Gdyni mogła zakończyć się poważnym pożarem, gdyby nie czujność ratowników medycznych. W nocy, podczas rutynowego wyjazdu do pacjenta, zauważyli ogień przed lokalem na Obłużu. Zareagowali natychmiast, zanim sytuacja wymknęła się spod kontroli.
reklama

Ratownicy jechali na zgłoszenie, ale los sprawił, że po drodze trafili na zupełnie inne zagrożenie. Takie noce pokazują, jak nieprzewidywalna potrafi być ich praca.

Ogień przed barem na Obłużu. Liczyły się sekundy

Do zdarzenia doszło w piątek w nocy na ul. Stolarskiej w Gdyni. Przed jednym z barów pojawił się ogień. Paliły się podrzucone śmieci, a tuż obok stał kanister, co od razu wzbudziło podejrzenia, że mogło dojść do próby podpalenia lokalu.

Płomienie zauważyli ratownicy medyczni zespołu G01 030, którzy przejeżdżali tamtędy w drodze do pacjenta. Nie było czasu na długie analizy. Sytuacja wyglądała groźnie, a ogień mógł w każdej chwili objąć elewację budynku.

reklama

Ratownicy medyczni gaszą pożar przed przyjazdem straży

Reakcja była szybka i zdecydowana. Ratownicy najpierw powiadomili straż pożarną i policję w Gdyni, a następnie sami przystąpili do gaszenia ognia, wykorzystując dostępny sprzęt.

Dzięki ich działaniom pożar udało się ugasić w zarodku. Ogień nie zdążył rozprzestrzenić się na budynek ani sąsiednie lokale. Gdy na miejsce dotarli strażacy, sytuacja była już opanowana.

Jak potwierdziła Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni, ratownicy skutecznie stłumili płomienie jeszcze przed przyjazdem zastępów.

reklama

Kanister i śmieci. Policja bada wątek podpalenia

Strażacy sprawdzili miejsce zdarzenia kamerą termowizyjną, by upewnić się, że nie ma ukrytych zarzewi ognia. Ze względu na znaleziony kanister oraz sposób zaprószenia ognia, sprawą zajmuje się teraz gdyńska policja.

Funkcjonariusze ustalają, czy był to akt wandalizmu, próba podpalenia czy celowe działanie wymierzone w lokal. Na razie nie podano informacji o zatrzymaniach.

Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni komentuje

Po nocnym zdarzeniu głos zabrała Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni, która opublikowała komunikat dotyczący interwencji swojego zespołu. Jak podkreślono, nocny dyżur po raz kolejny pokazał, że ratownik medyczny musi być gotowy na każdą sytuację, także taką, która pojawia się niespodziewanie w drodze do pacjenta.

reklama
Rozwiń

W komunikacie zwrócono uwagę na czujność, opanowanie i szybkie decyzje zespołu G01 030, które pozwoliły zatrzymać pożar w początkowej fazie. Dzięki ich reakcji ogień nie zdążył objąć budynku ani stworzyć zagrożenia dla mieszkańców okolicy.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo