Kryminalni z Gdyni rozbili grupę, która od miesięcy okradała lokalne sklepy spożywcze, wykorzystując strach i przemoc. Napady miały miejsce w ciągu dnia, w miejscach, które powinny być bezpieczne dla mieszkańców i pracowników. Ich działania wywołały w mieście duże poruszenie, a wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy w ich okolicy nie czai się podobne zagrożenie.
Groźby w sklepie na Grabówku
Pierwszy napad miał miejsce 26 grudnia 2025 roku w godzinach popołudniowych na Grabówku. Trójka sprawców weszła do sklepu spożywczego i natychmiast rozpoczęła swoje działanie. Jeden z mężczyzn odciągał uwagę ekspedientki, rozmawiając z klientami i zaglądając na półki. W tym czasie drugi wyciągnął przedmiot przypominający pistolet, czym doprowadził pracownicę do całkowitej bezbronności.
Złodzieje nie tracili czasu. Wykorzystali moment zaskoczenia i szybko opuścili sklep z łupem. Cała sytuacja wywołała wśród mieszkańców ogromny niepokój. Lokalne społeczności zaczęły dyskutować, jak zadbać o bezpieczeństwo w swoich sklepach, a policja natychmiast rozpoczęła działania, by zatrzymać sprawców.
Kolejna napaść na Obłużu
Zaledwie dwa dni później grupa zaatakowała kolejny sklep, tym razem na Obłużu. Schemat działania był podobny, ale tym razem ekspedientka była czujna i zamknęła drzwi, próbując uniemożliwić kradzież.
Nie zniechęciło to napastników. Jeden z mężczyzn wyciągnął broń i oddał kilka strzałów w stronę zamkniętych drzwi, starając się wydostać z lokalu. Sytuacja była dramatyczna – pracownica znalazła się w całkowicie bezbronnej pozycji, a złodzieje uciekli, jakby nic się nie stało. Napad wywołał falę strachu w lokalnej społeczności i pokazał, jak łatwo przemoc może sparaliżować ludzi w codziennych sytuacjach.
Błyskawiczne działania policji
Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni działali błyskawicznie. W krótkim czasie ustalili tożsamość dwóch sprawców: 24-letniej kobiety oraz 35-letniego mężczyzny, który oddał strzały podczas napadu na Obłużu.
Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli pistolet pneumatyczny, którym posługiwali się przestępcy. Dzięki szybkiej interwencji policji napady nie miały kontynuacji, a mieszkańcy mogli odetchnąć z ulgą. Cała akcja pokazuje, jak kluczowe jest sprawne działanie służb w sytuacjach zagrożenia, kiedy każda minuta może decydować o bezpieczeństwie ofiar.
Trzeci sprawca na wolności i jego zatrzymanie
Na początku jeden z członków grupy ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Chodziło o 38-letniego mieszkańca Gdyni, który przez kilka dni unikał kontaktu z policją. Funkcjonariusze nie odpuścili i wkrótce doprowadzili do jego zatrzymania.
Dzięki konsekwentnym działaniom kryminalnych udało się zakończyć całą sprawę w krótkim czasie. Decyzją Sądu Rejonowego wszyscy trzej podejrzani trafili na trzymiesięczny areszt tymczasowy, co ma zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i uniemożliwić sprawcom dalsze działania.
Komentarze (0)