reklama

Metropolia to my, mówią samorządowcy. Z kolei społecznicy pytają o transparentność

Opublikowano:
Autor:

Metropolia to my, mówią samorządowcy. Z kolei społecznicy pytają o transparentność - Zdjęcie główne
Autor: OMGGS | Opis: Metropolia na Pomorzu stała się faktem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości Pomorze61  samorządów Pomorza jednogłośnie zagłosowało za przekształceniem swojego stowarzyszenia w Związek Metropolitalny. Ruszyły właśnie pierwsze konsultacje z mieszkańcami, a wraz z nimi pierwsze pytania o to, kto w nowej strukturze będzie naprawdę rządził.
reklama

Wspólny bilet ma być pierwszym namacalnym efektem

Pierwszym zadaniem nowego związku ma być integracja transportu publicznego, czyli wspólna taryfa obowiązująca niezależnie od gminy zamieszkania i środka transportu.

To, co jest dla nas najważniejsze i dla naszych mieszkańców przede wszystkim, to na pewno w pierwszej kolejności integracja transportowa. Każdy, kto będzie się poruszał, niezależnie jakiej gminy jest mieszkańcem, będzie ta wspólna taryfa dotyczyć. Teraz zniżki dotyczą zazwyczaj mieszkańców danej miejscowości, a będzie to taryfa obszarowa. To, co jest chyba najbardziej oczekiwane i najbardziej rewolucyjne, ta taryfa będzie obejmować wszystkie środki transportu, w tym także kolej SKM, PKM i Polregio.

reklama

Mówiła Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydent Sopotu.

Budżet rośnie z roku na rok

Na start związek dostanie 150 milionów złotych w pierwszym roku, 250 milionów w drugim i 500 milionów w trzecim. Później finansowanie ma się opierać na stałym mechanizmie: 0,49% dochodów z podatku PIT z terenu metropolii. To ma dać związkowi coś, czego stowarzyszeniu brakowało od lat, czyli przewidywalny, kroczący budżet zamiast doraźnych składek gmin.

27 sierpnia zdecyduje gdańska rada miasta

Zanim rozporządzenie stanie się faktem, każda z 61 gmin i powiatów wchodzących w skład stowarzyszenia musi podjąć własną uchwałę opiniującą przystąpienie do związku. W Gdańsku radni zajmą się tym już 27 sierpnia.

reklama

Podjęcie jednogłośnie przez walne zgromadzenie uchwały o przekształceniu w Związek Metropolitalny pokazuje, jak bardzo nam wszystkim na tym zależało. Od jutra rady gmin i rady powiatów, bo członkami naszego stowarzyszenia są nie tylko gminy, ale także powiaty, 61 podmiotów będzie mogło podejmować uchwały opiniujące przystąpienie do związku. W Gdańsku ta sesja rady miasta odbędzie się 27 sierpnia i taki projekt uchwały już do gdańskiej rady miasta skierowałam. Niezależnie od tego, czy mieszkasz w Żukowie, w Pelplinie, w Pucku, w Sopocie, w Gdyni czy w Gdańsku, chodzi o to, żeby mieszkańcy mieli równy dostęp do usług.

 Mówiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Równolegle ruszają spotkania informacyjne w powiatach: 26 sierpnia w Wejherowie, 9 września w Pucku, a kolejne w powiatach kartuskim, gdańskim, nowodworskim, tczewskim, malborskim, sztumskim i lęborskim.

reklama

Kocham Gdańsk pyta, kto tu kogo wybierał

Nie wszyscy na sali podzielali entuzjazm samorządowców. Paweł Zarzycki z ruchu miejskiego Kocham Gdańsk zwrócił uwagę na coś, czego w oficjalnych wystąpieniach zabrakło: mieszkańcy nie wybiorą władz związku w wyborach, zrobią to za nich obecni samorządowcy.

reklama

Widzimy tę szansę na to, że będzie nam się łatwiej jeździło i lepiej żyło, że będzie więcej środków dla regionu, ale widzimy też zagrożenie w postaci tego, że będzie nam, jako ruchom miejskim i po prostu mieszkańcom, ciężej się kontaktować z władzami” , mówił Zarzycki. „Ten samorząd wydaje nam się trochę uciekać, chować się za wrotami metropolii powoływanej przecież nie naszymi głosami, bo nie będziemy wybierali swoich przedstawicieli, tylko obecni samorządowcy wybiorą swoich przedstawicieli. Obawiamy się, że ścieżka dotarcia do tych polityków będzie znacznie utrudniona i że kluczowe decyzje będą zapadać jeszcze dalej od mieszkańców niż dzisiaj. Jedyną szansą wydaje się być powołanie komitetu społecznego, który zapewniłby mieszkańcom wgląd w dokumenty związku i udział w spotkaniach, dlatego nie mogę zrozumieć, dlaczego poprawka gwarantująca jego powstanie została odrzucona w Sejmie.

Komitet Społeczny, o którym mówi Zarzycki, na razie istnieje tylko jako obietnica władz metropolii, nie jako zapis w ustawie. Mieszkańcy usłyszą dziś o wspólnym bilecie i setkach milionów złotych. Pytanie, kto będzie miał realny wpływ na to, jak te pieniądze zostaną wydane, wciąż czeka na odpowiedź.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo