reklama

Kobieta wyskoczyła z pędzącego auta na Kaszubach. Zatrzymała się przy niej policjantka, która akurat jechała na urlop

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kobieta wyskoczyła z pędzącego auta na Kaszubach. Zatrzymała się przy niej policjantka, która akurat jechała na urlop - Zdjęcie główne
Autor: KMP Policji w Gdyni | Opis: Policjantka na wakacjach zachowała czujność i pomogła kobiecie w potrzebie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzePasażerka jednego z samochodów kilka razy otwierała drzwi jadącego samochodu, aż w końcu z niego wyskoczyła. Zatrzymała się przy niej przejeżdżająca akurat z rodziną kobieta, która okazała się zastępczynią naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, akurat na urlopie. Dwadzieścia minut później mężczyzna, który groził jej nożem, siedział już w radiowozie.
reklama
reklama

Drzwi otwierały się kilka razy, zanim wyskoczyła

Policjantka jechała tamtędy prywatnym samochodem, z rodziną, w czasie wolnym od służby. Zwróciła uwagę na Audi A6 jadące przed nią, a konkretnie na pasażerkę, która kilkukrotnie otwierała drzwi pojazdu będącego w ruchu. W pewnym momencie kobieta z niego wyskoczyła. Do zdarzenia doszło w powiecie bytowskim, więc kilkadziesiąt kilometrów od Trójmiasta. Ale bohaterka tej historii na co dzień pracuje w Gdyni i to jej reakcja, a nie żadna procedura, zdecydowała o tym, jak szybko sprawca trafił w ręce policji. 19-latka, która wyskoczyła z auta, uciekała przed 23-letnim mężczyzną, którego znała i który groził jej pozbawieniem życia przy użyciu ostrego narzędzia. Mundurowa nie czekała na nic więcej. Zatrzymała się, zaopiekowała się przestraszoną 19-latką i w rozmowie z nią ustaliła, co się właściwie stało: znajomy, z którym podróżowała, groził jej śmiercią, używając przy tym ostrego narzędzia. Policjantka kazała jej wsiąść do swojego samochodu i zadzwoniła na numer alarmowy.

reklama

Dwadzieścia minut na linii z dyżurnym z Bytowa

Od tego momentu cała akcja rozegrała się przez telefon. Policjantka ruszyła za oddalającym się Audi, na bieżąco przekazując dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Bytowie, w którym kierunku jedzie sprawca. Dyżurny, znający teren, kierował na tej podstawie patrole tak, żeby odciąć mężczyźnie drogę. Po około 20 minutach 23-latek został zatrzymany. To krótko, jeśli wziąć pod uwagę, że w grę wchodziła nieoznakowana trasa między dwiema wsiami na Kaszubach, a nie miejska siatka ulic z kamerami na każdym skrzyżowaniu.

reklama

23-latek miał już wyrok i zakaz prowadzenia aut

Sprawdzenie danych zatrzymanego w policyjnych systemach pokazało, że to nie był jego pierwszy kontakt z wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary 5 miesięcy pozbawienia wolności, a do tego miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, mimo to siedział za kierownicą. Podczas przeszukania samochodu policjanci znaleźli jeszcze ukrytą marihuanę. Usłyszał zarzuty bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonej, kierowania wobec niej gróźb karalnych, posiadania narkotyków oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

Prokuratura już zastosowała środki zapobiegawcze

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Bytowie zdecydował o dozorze policyjnym wobec mężczyzny, zakazie zbliżania się do pokrzywdzonej oraz zakazie opuszczania kraju. Za wszystkie zarzucane mu czyny grozi mu do 5 lat więzienia. To, czy faktycznie tyle dostanie, rozstrzygnie sąd, bo na razie sprawa jest na etapie postępowania przygotowawczego. Zakaz prowadzenia pojazdów mężczyzna miał już wcześniej. Wyrok do odbycia też. Nikt by tego nie sprawdził akurat tamtego dnia, gdyby nie zbieg okoliczności: kobieta z rodziną, jadąca akurat tamtą drogą, akurat na urlopie, akurat z policyjną legitymacją w torebce.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo