reklama

Gigantyczne zapadlisko przy domu koło Tczewa. Nowe informacje po posiedzeniu sztabu

Opublikowano:
Autor:

Gigantyczne zapadlisko przy domu koło Tczewa. Nowe informacje po posiedzeniu sztabu - Zdjęcie główne
Autor: KP PSP Tczew
Zobacz
galerię
6
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeZapadlisko w Stanisławiu koło Tczewa wstrząsnęło mieszkańcami całej okolicy. Ogromna wyrwa pojawiła się nagle na prywatnej posesji i zaczęła się powiększać. Choć strażacy zakończyli akcję ratowniczą, sytuacja nadal jest poważna i pozostaje pod stałym nadzorem służb.
reklama

Na miejscu pracowały służby ratownicze, ciężki sprzęt i sztab kryzysowy. Choć bezpośrednie zagrożenie zostało ograniczone, sytuacja wciąż wymaga kontroli i dalszych decyzji administracyjnych.

Zapadlisko w Stanisławiu. Nowy komunikat władz gminy

W środę o godzinie 20.00 w Urzędzie Gminy Tczew odbyło się kolejne posiedzenie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Spotkanie zwołano w związku z powstaniem dużego zapadliska w miejscowości Stanisławie, którego skutki wykraczają poza jedną prywatną nieruchomość.

Jak poinformowały władze gminy, akcja ratownicza prowadzona przez Państwową Straż Pożarną w Tczewie oraz jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych została zakończona. Strażacy przez kilka dni prowadzili intensywne działania, które miały zatrzymać napływ wody i ustabilizować grunt wokół wyrwy. Dzięki ich pracy udało się ograniczyć bezpośrednie zagrożenie dla budynków znajdujących się w pobliżu zapadliska. Jednocześnie samorząd podkreśla, że sytuacja nadal pozostaje w fazie działań kryzysowych. Oznacza to dalszy nadzór służb oraz bieżące monitorowanie rozwoju sytuacji.

reklama
Rozwiń

Ogromna wyrwa w ziemi pojawiła się tuż przy domu

Do zdarzenia doszło 28 lutego w miejscowości Stanisławie w gminie Tczew. Na jednej z prywatnych posesji nagle zapadła się ziemia, tworząc ogromną wyrwę w ogrodzie tuż obok domu jednorodzinnego. Właściciel nieruchomości zauważył problem rano, gdy zobaczył przez okno tarasowe dużą dziurę w ziemi. W jej wnętrzu pojawiła się woda, a grunt zaczął się stopniowo osuwać. Według ustaleń strażaków zapadlisko osiągnęło powierzchnię około 100 metrów kwadratowych, a jego głębokość może przekraczać nawet osiem metrów. Podłoże w tym miejscu było bardzo niestabilne i silnie nawodnione.

reklama

Krawędzie wyrwy regularnie się obrywały, co powodowało stopniowe powiększanie się zapadliska i zwiększało zagrożenie dla budynku mieszkalnego oraz sąsiednich nieruchomości.

Woda z setek hektarów pól i roztopy

Jednym z kluczowych czynników, które doprowadziły do powstania zapadliska, był najprawdopodobniej uszkodzony system drenarski znajdujący się pod ziemią. Instalacja odprowadza wodę z rozległego obszaru pól uprawnych. Według informacji przekazywanych przez służby może to być nawet około 750 hektarów terenów rolnych.

reklama
Rozwiń

Sytuację dodatkowo pogorszyły roztopy śniegu. Duża ilość wody zaczęła napływać do systemu odwadniającego, co doprowadziło do intensywnego podmywania gruntu i powstania ogromnej wyrwy. Strażacy obawiali się także scenariusza, w którym przemieszczająca się ziemia zablokuje system drenarski. W takiej sytuacji woda mogłaby rozlać się na teren zabudowany i doprowadzić do podtopienia kolejnych domów w Stanisławiu.

Kluczowe działania służb. Bypass i pompowanie wody

Jednym z najważniejszych elementów akcji było wykonanie obejścia hydraulicznego, czyli tzw. bypassu. Dzięki temu rozwiązaniu możliwe było kontrolowane odprowadzanie wody z systemu drenarskiego i ograniczenie jej napływu w rejon zapadliska. Równolegle przez całą dobę prowadzono intensywne pompowanie wody.

reklama

Po częściowym ustabilizowaniu sytuacji na miejsce wprowadzono ciężki sprzęt budowlany, który rozpoczął prace ziemne oraz działania związane z naprawą uszkodzonego fragmentu instalacji odwadniającej. Te działania pozwoliły zahamować powiększanie się zapadliska i zmniejszyć ryzyko dalszych uszkodzeń.

Sztab kryzysowy i całodobowe monitorowanie sytuacji

W działaniach związanych z zabezpieczeniem terenu uczestniczyło wiele instytucji. Oprócz strażaków pracowali tam również przedstawiciele policji, nadzoru budowlanego, władz samorządowych oraz firm technicznych. W posiedzeniu Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego uczestniczyli między innymi zastępca wójta Katarzyna Beringer Kusio, skarbnik gminy Lucyna Skurak, radca prawny Adrian Manterys oraz przedstawiciele wydziałów administracyjnych i komunalnych urzędu gminy.

Obecni byli także przedstawiciel Starostwa Powiatowego w Tczewie Marek Mroziński oraz kapitan Michał Myrda z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie. Gmina podkreśla, że prowadzi całodobowe działania w ramach systemu zarządzania kryzysowego. Ich celem jest monitorowanie sytuacji oraz zapobieganie ewentualnemu rozszerzeniu się skutków zdarzenia. Najważniejszym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo mieszkańców oraz ochrona ich mienia.

Zapadlisko w Stanisławiu nadal pod nadzorem

Władze gminy zapowiadają, że sytuacja w Stanisławiu będzie stale monitorowana, a mieszkańcy będą informowani o kolejnych decyzjach i dalszych etapach działań. Choć działania ratownicze zostały zakończone, zarządzanie kryzysowe wciąż trwa, a teren zapadliska pozostaje pod stałym nadzorem służb i specjalistów.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo