W czwartek, 3 września około godz. 12:54, Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne otrzymało zgłoszenie o osobie odnalezionej w rejonie Rybitwiej Mielizny, pomiędzy Osłoninem a Kuźnicą. Na miejsce skierowano łódź ratowniczą R 49 Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Ratownicy dotarli do wskazanego miejsca i zabezpieczyli osobę. Następnie rozpoczęli współpracę z Policją i Prokuraturą, które prowadzą dalsze czynności. To one mają ustalić tożsamość odnalezionej osoby oraz okoliczności zdarzenia.
Czy to poszukiwany mężczyzna?
Czwartkowe zgłoszenie pojawiło się dzień po zakończeniu szeroko zakrojonych poszukiwań na Zatoce Puckiej. Wcześniej dwóch mężczyzn wypłynęło skuterem wodnym z rejonu Osłonina i nie wróciło przed zmrokiem. O godz. 21:39 zgłoszono ich zaginięcie. Rozpoczęła się akcja prowadzona na wodzie, z powietrza oraz wzdłuż linii brzegowej.
Ratownicy sprawdzali między innymi okolice Osłonina, Rzucewa, Rewy, Kuźnicy, Rybitwiej Mielizny i Jastarni. W działaniach uczestniczyły jednostki SAR, WOPR, Straż Graniczna, policja, straż pożarna oraz śmigłowce.
Jeden z mężczyzn został odnaleziony
W środę o godz. 6:11 śmigłowiec Marynarki Wojennej odnalazł jednego z mężczyzn na środku Rybiej Łachy, przy skuterze wodnym. Mężczyzna miał kamizelkę ratunkową i został przetransportowany do szpitala. Jego temperatura ciała wynosiła 34,2 stopnia Celsjusza, co wskazywało na hipotermię. Od odnalezionego mężczyzny ratownicy uzyskali informacje o przebiegu zdarzenia. Według jego relacji skuter uległ awarii około godz. 13:00. Między godz. 14:00 a 15:00 mężczyźni rozdzielili się. Jeden pozostał przy dryfującym skuterze, a drugi miał popłynąć w kierunku Osłonina.
Poszukiwania trwały prawie 22 godziny
Informacje te pozwoliły rozszerzyć obszar poszukiwań. Ratownicy sprawdzali między innymi Rybitwią i Mewią Łachę, Rewę, Rzucewo, Kuźnicę, Jastarnię, Hel, Chałupy i Mechelinki. W akcji uczestniczyły między innymi jednostki R 3, R 43, R 49 i R 13, statki „Sztorm” i „Wiatr”, WOPR z Sopotu, Wejherowa i Gdyni, policja oraz Państwowa Straż Pożarna z Pucka. Z powietrza działania wspierały śmigłowce Marynarki Wojennej i Straży Granicznej, a także wojskowy dron.
O godz. 9:52 śmigłowiec Marynarki Wojennej ponownie rozpoczął poszukiwania, a o godz. 13:45 gotowość do udziału w działaniach zgłosił śmigłowiec SAR z Darłowa. R 49 po uzupełnieniu paliwa wrócił na akwen i został skierowany w rejon Rewy. Ostatecznie o godz. 19:30 wstrzymano aktywne poszukiwania. Działania trwały łącznie 21 godzin i 51 minut. Jednostki znajdujące się jeszcze na wodzie dokończyły rozpoczęte sektory i wróciły do baz.
Nowe zgłoszenie może być ważne dla sprawy
Następnego dnia, 3 września o godz. 12:54, pojawiła się informacja o osobie odnalezionej w rejonie Rybitwiej Mielizny. Lokalizacja oraz czas zdarzenia sprawiły, że pojawiły się pytania o związek z wcześniejszym zaginięciem. Na tym etapie służby tego jednak nie potwierdzają.
Odnaleziona osoba została zabezpieczona przez ratowników, a dalsze czynności prowadzą policja i prokuratura. To od ich ustaleń zależy, czy czwartkowe zgłoszenie okaże się przełomem w sprawie drugiego zaginionego mężczyzny.
Komentarze (0)