Co przez 6 lat zmieniło się dla protestujących?
Zapytaliśmy o to Aleksandrę Łobodę, współzałożycielkę i prezeskę zarządu Fundacji Widzialne. To od tej gdańskiej fundacji wyszła akcja „Czerwona kartka za aborcję”, w ramach której protestowano w czwartek.
Pod względem politycznym przez te 6 lat nie zmieniło się nic. Aborcja dalej jest praktycznie nielegalna w Polsce. Ten ułamek aborcji, który jest wykonywany w polskich szpitalach, to jest naprawdę niecały 1% wszystkich ciąż, które są przerywane w Polsce. Polscy politycy i polityczki kompletnie olali polskie kobiety, mówi Aleksandra Łoboda, współzałożycielka i prezeska zarządu Fundacji Widzialne
Według niej zmiana zaszła gdzie indziej: w społeczeństwie. Łoboda mówi, że Polki i Polacy są za legalną aborcją bez kompromisów i że czas, by prawo zostało w końcu dostosowane do tego, co uważają.
Gdański protest zapowiedziano na 18:00 pod CH Manhattan. Tego samego dnia demonstracje zaplanowano też w innych miastach, m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu.
Głosowanie sprzed 2 dni nie zamknęło sprawy
We wtorek Sejm uchwalił 2 ustawy. Pierwsza pozwala na przerwanie ciąży ze względu na ciężkie wady płodu. Za było 233 posłów, przeciw 203, 1 się wstrzymał. Druga częściowo dekryminalizuje aborcję i pomoc przy niej: 217 głosów za, 213 przeciw, 3 wstrzymujące się. Klub PSL i Trzeciej Drogi się podzielił: 10 posłów było za, 14 przeciw, 2 się wstrzymało. Ustawa przeszła różnicą 4 głosów. Obie ustawy mają teraz trafić do Senatu.
Łoboda ocenia wtorkowe głosowanie jako powrót do tak zwanego kompromisu aborcyjnego.
Sejm przegłosował ostatnio powrót do zakazu aborcji z 3 wyjątkami, czyli tak zwanego kompromisu aborcyjnego. My uważamy, że to jest ogromny błąd, dlatego że Koalicja Obywatelska obiecała nam legalną aborcję do 12. tygodnia, dodaje Aleksandra Łoboda
Jak mówi, właśnie z tego powodu głosowania sprzed kilku dni nie zatrzymały fali protestów. Według Łobody w czwartek na ulice wyszło 27 polskich miast, bo protestujący nie zgadzają się, jak to ujęła, żeby mydlono oczy polskim kobietom.
Termin protestów nawiązuje do rocznicy. 22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z konstytucją przesłankę pozwalającą na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
Kto stał po drugiej stronie ulicy
Protestujący nie byli w czwartek sami. Po drugiej stronie ulicy zebrała się kontrmanifestacja. Jej uczestnicy domagali się całkowitego zakazu aborcji. 6 lat po wyroku Trybunału po obu stronach jednej gdańskiej ulicy domagano się czegoś innego niż kompromis, za którym 2 dni wcześniej zagłosował Sejm.
Komentarze (0)