W samym sercu Gdańska, w Europejskim Centrum Solidarności, odbyły się warsztaty plastyczne z okazji 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie chodziło tylko o zabawę, ale o wspólny gest, który łączył uczestników w jednym celu.
Serce jako symbol i pomysł na spędzenie czasu
W niedzielne popołudnie, 25 stycznia 2026 roku, w ECS zrobiło się tłoczno, ale w tym dobrym sensie. Przy stołach spotykały się dzieci z rodzicami, młodzież, studenci, dorośli i seniorzy. Wszyscy mieli jedno zadanie: tworzyć ozdoby i drobne upominki z motywem serca. I to właśnie serce dla WOŚP było tu bohaterem dnia.
To nie była typowa, formalna akcja. To była przestrzeń, w której ludzie mogli po prostu usiąść, pobrudzić ręce farbą i poczuć, że robią coś wspólnie. Nie trzeba było żadnych specjalnych umiejętności. Wystarczyły chęci i odrobina wyobraźni.
Warsztaty: wycinanie, klejenie, malowanie i… rozmowy
Stoły były pełne materiałów. Papier, brokat, farby, kleje i drobne ozdoby – wszystko dostępne na miejscu. Organizatorzy zadbali o to, by każdy mógł zrobić coś własnego, a jednocześnie miał poczucie, że bierze udział w większej sprawie.
Najciekawsze w tym wydarzeniu było to, jak szybko ludzie zaczynali ze sobą rozmawiać. Dzieci podglądały starszych, a dorośli chętnie podpowiadali, jak wyciąć serce tak, żeby wyszło idealnie. To był moment, kiedy „pomaganie” przestało być tylko hasłem, a stało się namacalnym działaniem.
Atmosfera, która łączy: WOŚP w praktyce
Nie bez powodu serce jest symbolem WOŚP. To znak solidarności, wsparcia i tego, że razem można więcej. I właśnie to dało się wyczuć w ECS. Wśród śmiechu i kolorów przewijała się jedna myśl: pomagamy, bo warto.
– Spotkajmy się w przyjaznej, radosnej atmosferze, która łączy tego dnia Polki i Polaków w wielkiej akcji pomagania – zachęca Katarzyna Górska, edukatorka ECS. – Podczas warsztatów również będzie można wesprzeć WOŚP, wrzucając datek do puszki. Wspólnie wspomóżmy diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
To ważne, bo 34. finał WOŚP skupia się właśnie na pomocy najmłodszym pacjentom. A w ECS ta pomoc była nie tylko symboliczna, ale też praktyczna: każdy uczestnik mógł dołożyć swoją cegiełkę do wspólnego celu.
„Gramy z WOŚP 2026”: licytacje i eSkarbonka w tle
Warsztaty w ECS były częścią większej akcji „Gramy z WOŚP 2026”, która w Gdańsku obejmowała też licytacje i eSkarbonkę dostępne od 12 do 31 stycznia. To pokazuje, że wsparcie WOŚP nie musi kończyć się na jednym wydarzeniu. Wystarczy trochę czasu, żeby włączyć się w działania i zrobić coś dobrego.
Dla wielu uczestników to właśnie takie inicjatywy są najlepszym sposobem na spędzenie wolnego czasu. Bo to nie tylko kreatywna zabawa, ale też poczucie, że robi się coś sensownego.
Co zostało po warsztatach? Kolorowe serca jako pamiątka
Na koniec dnia uczestnicy wychodzili z ECS z własnoręcznie wykonanymi ozdobami. Niektóre prace były proste, inne bardzo dopracowane, ale każda miała w sobie to samo przesłanie: pomaganie jest w zasięgu ręki.
Dla wielu osób warsztaty były też okazją do wspólnego spędzenia czasu i rozmowy. I właśnie to, chyba najbardziej, zostaje po takich wydarzeniach. Nie tylko pamiątka w postaci serca, ale wspomnienie chwili, kiedy ludzie spotkali się po to, żeby zrobić coś dobrego.
Komentarze (0)