reklama

Sąd nie wie kiedy będzie rozprawa Wojciecha Olszańskiego "Jaszczura". Sprawa leży nietknięta od 3 lat

Opublikowano:
Autor:

Sąd nie wie kiedy będzie rozprawa Wojciecha Olszańskiego "Jaszczura". Sprawa leży nietknięta od 3 lat - Zdjęcie główne
Autor: Expres Bydgoski | Opis: Wojciech Olszański od trzech lat czeka na rozprawę w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskCztery terminy i ani jednej rozprawy. Od ponad 3 lat sprawa, która toczy się przeciwko Wojciechowi Olszańskiemu, znanemu jako Jaszczur, nie potrafi się sfinalizować.
reklama
reklama

Impas od 2023 

Sytuacja z wyrokiem dla Wojciecha Olszańskiego utknęła w niesłychanej próżni. Od momentu kiedy Sąd Okręgowy w Bydgoszczy skazuje Jaszczura za mowę nienawiści i nawoływanie do przemocy.  Olszański został skazany, ale uniewinniono go od jednego z zarzutów, dotyczącego publicznego pochwalania popełnienia przestępstwa. Od wyroku apelacje złożyli i prokurator, i obrońca. I tak tkwi, od kwietnia 2023 roku. Trzy lata temu Wojciech Olszański został skazany na rok i 8 miesięcy pozbawienia wolności.

Kim jest Wojciech Olszański?


Wojciech Olszański (w sieci występujący najczęściej jako Aleksander Jabłonowski lub „Jaszczur”) to jedna z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych postaci polskiego internetu ostatnich lat. Choć zawodowo wywodzi się z klasycznego aktorstwa, współcześnie jest kojarzony przede wszystkim jako radykalny aktywista, patostreamer oraz lider ruchu politycznego Rodacy Kamraci.

reklama

Cztery terminy 

Od kwietnia 2023 roku  termin rozprawy apelacyjnej wyznaczano czterokrotnie: 26 czerwca 2025 roku, 4 września 2025 roku, 31 marca 2026 roku i 14 kwietnia 2026 roku. Za każdym razem był odwoływany. Puls Gdańska wysłał do rzecznika prasowego sądu pytania o przyczyny tych opóźnień. Odpowiedzi pokazują instytucję, która sama gubi się we własnym harmonogramie.

Sędziowie proszą, żeby wyłączać ich z tej sprawy

Pierwszy termin, wyznaczony na czerwiec 2025 roku, odwołano na wniosek obrońcy z powodu kolizji terminów rozpraw. Drugi, na wrzesień 2025 roku, padł z zupełnie innego powodu: sędzia referent sam wniósł o wyłączenie go od sprawy. Kolejny sędzia, wylosowany na jego miejsce, zrobił dokładnie to samo.

reklama

Pierwszy z sędziów wyznaczony jako referent wskazał we wniosku o wyłączenie go od rozpoznania sprawy, że wyznaczając termin rozprawy na dzień 4 września 2025 roku nie wiedział, że w dniu 24 lipca 2025 roku weźmie udział jako przewodniczący składu orzekającego w innej sprawie dotyczącej oskarżonego Wojciecha O. W tej sprawie zapadł wyrok utrzymujący w mocy część skazującą Wojciecha O. za przypisane mu przestępstwa, przy czym, w ocenie wnioskującego sędziego, biorąc udział w wydaniu wyroku wyraził tego rodzaju oceny, w świetle których istnieją uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności w tej sprawie. Sędzia, który został wylosowany jako kolejny referent, również wniósł o wyłączenie od jej rozpoznania. Brał bowiem uprzednio udział w sprawie oskarżonego Marcina O., powiązanej ze sprawą Wojciecha O.

reklama

Pisze w przesłanej do nas odpowiedzi Sąd Apelacyjny w Gdańsku 

Sprawa, w której 24 lipca 2025 roku zapadł wyrok wykluczający pierwszego sędziego, to głośny proces liderów Rodaków Kamratów. Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wtedy w mocy skazanie Olszańskiego i jego wieloletniego współpracownika, na rozprawie zamkniętej dla publiczności, jak informował wówczas  Dziennik Bałtycki Wszystko wskazuje na to, że Marcin O., wspomniany w odpowiedzi sądu przy okazji wyłączenia drugiego sędziego, to Marcin Osadowski, pseudonim Ludwiczek, od lat oskarżany razem z Olszańskim w kolejnych sprawach. Innymi słowy: dwóch kolejnych sędziów, którym losowo przydzielono sprawę, uznało, że wcześniej mieli już do czynienia z tym samym oskarżonym albo sprawą blisko z nią powiązaną, i sami zgłosili wątpliwości co do własnej bezstronności. Ponowny przydział sprawy w Systemie Losowego Przydziału Spraw nastąpił dopiero w grudniu 2025 roku, czyli pół roku po pierwszym wyznaczonym terminie.

Choroba, która trwa dłużej niż planowano

Termin wyznaczony na 31 marca 2026 roku również nie doszedł do skutku, choć odpowiedź sądu nie precyzuje wprost, co się z nim stało. Ten wyznaczony na 14 kwietnia 2026 roku odwołano z powodu nagłej, poważnej choroby nowego sędziego referenta, połączonej z jego hospitalizacją. Od tamtej pory, czyli od blisko czterech miesięcy, sąd nie wyznaczył kolejnego terminu.

Podkreślam, że zgodnie z regulaminem urzędowania sądów powszechnych co do zasady referat podlega podziałowi, jeżeli czas choroby lub planowana nieobecność referenta przekracza sześć miesięcy. Termin ten jeszcze nie upłynął. Według aktualnych informacji powrót sędziego referenta do wykonywania obowiązków zawodowych prognozowany jest przed upływem wskazanego terminu. Sprawa, podobnie jak inne z referatu sędziego, jest na bieżąco monitorowana. W razie przedłużenia się absencji chorobowej sędziego poza okres sześciu miesięcy Prezes Sądu Apelacyjnego zwrócił się już do przewodniczącego II Wydziału Karnego o analizę referatu pod kątem warunków do jego podziału.

Czytamy w odpowiedzi sądu.

 Co właściwie rozstrzygnie apelacja?

Warto pamiętać, o co toczy się spór, bo obie strony chcą zupełnie czego innego. Prokurator zaskarżył punkt wyroku dotyczący częściowego  uniewinnienia Olszańskiego od czynu z. i wnosi o uchylenie go w tej części oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Obrońca oskarżonego idzie dalej: domaga się pełnego uniewinnienia, a jako żądanie ewentualne wskazuje uchylenie zaskarżonej części wyroku. W apelacji obrony pojawia się też zarzut rażącej surowości orzeczonych kar, zarówno jednostkowych, jak i łącznej, bezwzględnego pozbawienia wolności oraz grzywny.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo