Nowa atrakcja turystyczna Gdańska jest już gotowa do pierwszych prób. Na Ołowiance zakończono montaż nowego koła widokowego AmberSky, które w najbliższych dniach przechodzi testy techniczne. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, mieszkańcy i turyści już niedługo ponownie będą mogli podziwiać panoramę miasta z wysokości, a tym razem w zupełnie nowej odsłonie.
Nowy diabelski młyn wyraźnie różni się od swojego poprzednika, który po siedmiu latach funkcjonowania został rozebrany i trafił do Stanów Zjednoczonych. Konstrukcja stojąca dziś na Ołowiance jest wyższa o około 10 metrów i mierzy łącznie 60 metrów. Zmieniono także jego ustawienie, koło zostało obrócone w stronę centrum miasta, co ma zapewnić jeszcze lepszy widok na Główne Miasto, Motławę i stoczniową część Gdańska.
Za realizację nowego AmberSky odpowiadały firmy z kilku krajów, w tym z Holandii, Czech i Polski. Zastosowano nowoczesne rozwiązania technologiczne, które mają przełożyć się zarówno na komfort pasażerów, jak i na bezpieczeństwo. Koło może pracować przy silniejszym wietrze niż poprzednia konstrukcja, a jego napęd oparty jest na ośmiu silnikach sterowanych przez zaawansowany system automatyki.
Duże zmiany widać także w samych gondolach. Zamiast poliwęglanu wykorzystano szkło hartowane, a niemal całkowite przeszklenie ścian sprawia, że nic nie ogranicza widoku. Każda gondola pomieści teraz 12 osób, a na pokładzie znalazł się elektroniczny przewodnik z ekranem, który ma pomóc w identyfikowaniu najważniejszych punktów widocznych z góry.
Choć koło nie jest jeszcze dostępne dla pasażerów, już teraz przyciąga wzrok po zmroku. Nowe oświetlenie LED pozwala na tworzenie widowiskowych iluminacji i pokazów świetlnych, które mają stać się kolejnym elementem rozpoznawczym tej części miasta.
Możliwe, że obiekt będzie dostępny dla odwiedzających jeszcze w tym miesiącu.
— W związku z trwającymi renowacjami nie możemy jeszcze podać dokładnej daty ponownego otwarcia. Możliwość składania rezerwacji planujemy uruchomić najwcześniej w połowie stycznia, ale to też nie jest pewne — poinformowała nas Helena Rękawek.
Prace montażowe rozpoczęły się we wrześniu 2025 roku i obecnie są na ostatniej prostej. Operator zapowiada, że nie planuje znaczących zmian w cenach biletów, a ewentualne korekty mają być symboliczne.
Komentarze (0)