reklama

Mniej niż 10 tys. żyje ich na wolności. W gdańskim zoo pojawił się Benek

Opublikowano:
Autor:

Mniej niż 10 tys. żyje ich na wolności. W gdańskim zoo pojawił się Benek - Zdjęcie główne
Autor: Paweł Ciesielski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskNowy mieszkaniec gdańskiego zoo szybko wzbudził zainteresowanie opiekunów. Na razie dzieli go od pewnej mieszkanki tylko ogrodzenie, ale to, co może wydarzyć się później, będzie miało znacznie większe znaczenie.
reklama
reklama

W Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym rozpoczęła się historia, na której dalszy ciąg trzeba będzie jeszcze poczekać. Do Oliwy przyjechał młody samiec pandki rudej. Ma na imię Benek i zamieszkał niedaleko Jadzi, młodej samiczki, która długo czekała na odpowiedniego partnera.

Nowa pandka ruda w gdańskim zoo

Benek przyjechał do Gdańska z Belgii. Młody samiec mieszkał wcześniej w zoo Planckendael we flamandzkim Mechelen. Tam opiekunowie nadali mu imię Aaravi. Po przeprowadzce do Oliwy szybko okazało się jednak, że w nowym domu będzie funkcjonował jako Benek. Na początku młody samiec był ostrożny. Nowe miejsce wymagało czasu, ale ciekawość szybko okazała się silniejsza. Benek zaczął poznawać wybieg, jego konstrukcje i nowe otoczenie.

reklama

- Chłopak początkowo był bardzo nieśmiały, ale ciekawość wzięła górę. Szybko przeszedł do poznawania nowego miejsca i miał okazję także poznać swoją przyszłą partnerkę, ale póki co tylko przez ogrodzenie. Trafił do nas z belgijskiego zoo, miał na imię Aaravi, ale zdecydowanie bardziej pasuje do niego Benek - mówi Patryk Bilewicz, opiekun zwierząt drapieżnych.

To właśnie ostatnie zdanie najlepiej wyjaśnia, skąd wziął się nowy przydomek młodego mieszkańca zoo. Aaravi został w Belgii. W Gdańsku rozpoczął życie jako Benek.

Jadzia czekała na młodszego partnera

Dla Jadzi przyjazd młodego samca oznacza ważną zmianę. W gdańskim zoo mieszkały dotąd dwie pandki rude. Drugą, obok młodej samiczki, był Ponzu. Pracownicy nazywają go „pandzim dziadkiem”. Jadzia jest natomiast znacznie młodsza i potrzebowała odpowiedniego partnera.

reklama

- W Gdańskim Zoo dotychczas mieszkały dwie pandki rude. Ponzu to nasz pandzi dziadek, natomiast młodziutka Jadzia cierpliwie musiała poczekać na młodszego dla siebie partnera - mówi Emilia Salach, dyrektorka Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego.

Teraz partner wreszcie pojawił się w Oliwie. Na wspólne mieszkanie trzeba jednak jeszcze poczekać. Jadzia i Benek zajmują obecnie sąsiadujące wybiegi. Mogą się obserwować przez ogrodzenie i stopniowo przyzwyczajać do swojej obecności. To etap, który ma pozwolić opiekunom sprawdzić reakcje obu zwierząt. Jeśli ich relacja będzie rozwijała się prawidłowo, w przyszłości mogą zostać połączone.

Gdańskie zoo liczy na młode pandki

Sprowadzenie Benka nie jest wyłącznie próbą zapewnienia Jadzi towarzystwa. Gdański Ogród Zoologiczny chce stworzyć parę pandek rudych, która w przyszłości będzie mogła doczekać się młodych. Na razie jednak trudno mówić o jakichkolwiek gwarancjach. Zwierzęta dopiero się poznają, a ich kontakt odbywa się pod kontrolą opiekunów.

reklama

- Po gruntownym remoncie wybiegu dostaliśmy zgodę na sprowadzenie młodego samca. Zwierzęta póki co oglądają się przez ogrodzenie i zajmują sąsiednie wybiegi, ale w przyszłości chcielibyśmy doczekać się młodych - mówi Emilia Salach.

Wypowiedź dyrektorki pokazuje, że przyjazd Benka jest częścią długofalowego planu. Najpierw musi dojść do zaakceptowania się zwierząt, a dopiero później będzie można myśleć o wspólnym wybiegu i ewentualnym potomstwie.

Nowy wybieg pandek rudych w Oliwie

Zanim Benek pojawił się w Gdańsku, jego przyszły dom przeszedł gruntowny remont. Pandki rude wróciły na swój stary wybieg, który został wzbogacony o nowe konstrukcje oraz punkty obserwacyjne. Modernizacja pozwoliła przygotować przestrzeń na przyjęcie młodego samca. Dla Benka wszystko jest jednak nowe. Musi poznać nie tylko sam wybieg, lecz także rytm dnia w nowym miejscu. Dlatego pierwsze dni spędza przede wszystkim na spokojnej eksploracji.

Równie ważne jest to, co dzieje się po drugiej stronie ogrodzenia. Jadzia ma możliwość obserwowania nowego samca, a opiekunowie mogą sprawdzać, jak oboje reagują na siebie. Na tym etapie najważniejsza jest cierpliwość.

Pandka ruda jest zagrożona wyginięciem

Przyjazd Benka nabiera dodatkowego znaczenia, gdy spojrzymy na sytuację całego gatunku. Pandka ruda jest zagrożona wyginięciem, a według szacunków w naturze żyje mniej niż 10 tysięcy osobników. Zwierzęta te zamieszkują górskie lasy Azji. Występują między innymi w Nepalu, Bhutanie, północnych Indiach, Mjanmie oraz południowo zachodnich Chinach. Ich naturalnym środowiskiem są przede wszystkim chłodne i wilgotne lasy górskie, w których rośnie bambus.

To właśnie z tym środowiskiem związana jest jedna z największych przyczyn problemów gatunku. Pandki rude tracą swoje naturalne siedliska. Wycinka lasów, rozwój infrastruktury i ograniczanie dostępu do bambusa powodują, że mają coraz mniej odpowiednich miejsc do życia i żerowania. Zagrożeniem pozostają również kłusownictwo i pułapki zastawiane na inne zwierzęta. Pandkom mogą zagrażać także psy domowe. Dodatkowym wyzwaniem są zmiany klimatu wpływające na warunki panujące w ich górskich siedliskach.

Dlaczego hodowla pandek rudych w zoo jest ważna?

Właśnie dlatego ogrody zoologiczne uczestniczą w hodowli zachowawczej pandek rudych. Jej celem jest utrzymanie zdrowej i różnorodnej genetycznie populacji tego zagrożonego gatunku. Program nie jest prowadzony wyłącznie przez jedno zoo. Hodowla jest koordynowana na poziomie międzynarodowym. Przy podejmowaniu decyzji dotyczących zwierząt analizowane są informacje o poszczególnych osobnikach. Na tej podstawie koordynator programu może rekomendować, gdzie powinny trafić konkretne pandki oraz które zwierzęta mogą być ze sobą rozmnażane. W przypadku Benka oznacza to, że jego przeprowadzka z Belgii do Gdańska wpisuje się w szerszą współpracę ogrodów zoologicznych. Nie jest to więc przypadkowa zmiana miejsca zamieszkania. Za transferem młodego samca stoi plan związany z przyszłością całego gatunku.

Ponzu zostaje przy budynku administracji

Pojawienie się Benka zmieniło również sytuację Ponzu. Najstarszy gdański przedstawiciel pandek rudych pozostanie już na stałe przy budynku administracji. Na odnowionym wybiegu swoje pierwsze kroki stawiają natomiast Jadzia i Benek. Na razie znają się tylko przez ogrodzenie. Benek coraz śmielej poznaje nowy dom, a Jadzia przyzwyczaja się do obecności samca, na którego czekała.

Jeżeli wszystko przebiegnie pomyślnie, w przyszłości oba zwierzęta zostaną połączone. Wtedy rozpocznie się kolejny etap tej historii. Gdański Ogród Zoologiczny jest domem dla ponad 140 gatunków zwierząt. Do końca września można go odwiedzać codziennie od godz. 9 do 19, a ostatnie wejście możliwe jest do godz. 18.

Bilety są dostępne w kasach, biletomatach oraz online na stronie zoo.gdansk.pl. Można również skorzystać z platformy Paymove po zeskanowaniu kodów QR znajdujących się na terenie ogrodu.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo