Groźne chwile na jednym z jezior w gminie Tczew. W sobotni poranek, 10 stycznia, w miejscowości Szczerbięcin samochód osobowy znalazł się pod lodem po tym, jak jego kierowca zdecydował się wjechać na zamarzniętą taflę. Zdarzenie postawiło na nogi służby ratunkowe z całego regionu.
Do wypadku doszło około godziny 10.00. Dwóch mężczyzn poruszających się autem wjechało na lód, który nie wytrzymał ciężaru pojazdu. W krótkim czasie samochód zapadł się w środkowej części jeziora. Nad powierzchnią wody widoczny był jedynie fragment dachu.
Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze. Łącznie interweniowało siedem zastępów straży pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Wodno-Nurkowa z Gdańska. Do akcji dołączyli także ratownicy medyczni oraz policja.
Jeszcze przed przybyciem służb obaj mężczyźni zdołali samodzielnie wydostać się z tonącego auta i, poruszając się po lodzie, dotarli na brzeg. Zostali objęci opieką Zespołu Ratownictwa Medycznego. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Strażacy i policjanci prowadzili dalsze działania na jeziorze, w tym sprawdzanie wnętrza pojazdu oraz zabezpieczanie miejsca zdarzenia. Okoliczności wypadku są wyjaśniane.
Komentarze (0)