Już 9 maja widzowie całej Polski ponownie zobaczą niezwykły duet, który w ostatnich tygodniach stał się prawdziwą sensacją programu „Mam Talent”. Elizaveta „Liza” Labunets – studentka Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku - wraz ze swoją suczką Diną wystąpi w wielkim finale 17. edycji show TVN.
Ich półfinałowy występ zachwycił zarówno publiczność, jak i jury. Dynamiczny układ do kultowego utworu "Barbie Girl" przyniósł duetowi największą liczbę głosów widzów i zapewnił bezpośredni awans do finału. Energia, precyzja i wyjątkowa więź między Lizą a Diną sprawiły, że o duecie zaczęła mówić cała Polska.
Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tego. Sam udział w castingu i otrzymanie złotego przycisku były dla mnie ogromnym przeżyciem, więc tym bardziej pierwsze miejsce w półfinale i awans do finału nadal wydają mi się czymś nierealnym - przyznaje Liza.
Pasja, sport i niezwykła relacja
Liza od kilku lat rozwija swoją pasję do dog dancingu - widowiskowej dyscypliny łączącej elementy tańca, posłuszeństwa i kreatywnej pracy z psem. W centrum każdego występu znajduje się jednak coś więcej niż tylko perfekcyjnie wykonane triki. To przede wszystkim wyjątkowa relacja między człowiekiem a zwierzęciem.
Dina, czteroletnia border collie, towarzyszy Lizie od szczenięcych lat. Codzienne treningi, godziny pracy i wzajemnego zaufania zaowocowały nie tylko sukcesami na scenie, ale również dużą popularnością w mediach społecznościowych, gdzie duet pokazuje kulisy wspólnych przygotowań i życia na co dzień.
Sport od zawsze był ważną częścią życia Lizy. Zanim odkryła świat sportów kynologicznych, przez wiele lat trenowała łyżwiarstwo figurowe oraz synchroniczne. Jej największym osiągnięciem było 9. miejsce podczas mistrzostw świata juniorów w łyżwiarstwie synchronicznym. Dziś doświadczenie zdobyte na lodzie wykorzystuje podczas tworzenia widowiskowych choreografii z Diną.
"Zobaczycie nas w zupełnie nowej odsłonie"
Jak zapowiada studentka AWFiS Gdańsk, finałowy występ będzie dużym zaskoczeniem dla widzów. Duet przygotowuje zupełnie nowy układ, różniący się od wcześniejszych prezentacji.
Mam nadzieję, że finałowy występ będzie jeszcze bardziej wyjątkowy, mimo bardzo małej ilości czasu na przygotowania. Mogę tylko powiedzieć, że ten układ będzie inny niż dwa poprzednie i zobaczycie nas w zupełnie nowej odsłonie. Będzie dynamicznie, emocjonalnie i momentami nawet trochę śmiesznie. Najważniejsze będzie dla mnie to, żeby ludzie zapamiętali nas jako zgrany duet, który naprawdę kocha to, co robi – mówi Liza.
Studentka podkreśla również, że udział w programie pozwolił jej odkryć ogrom wsparcia, jaki otrzymuje od ludzi.
Przede wszystkim zobaczyłam, ile wspaniałych osób jest wokół mnie - osób, które wspierają, kibicują i naprawdę trzymają za nas kciuki. Dodatkowo odkryłam możliwość realizowania swojej twórczej natury poprzez wymyślanie i tworzenie układów razem z Dinką. Myślę, że to jest coś, co chciałabym robić w przyszłości - dodaje.
Cały AWFiS trzyma kciuki
Sukces Lizy i Diny jest powodem do dumy dla całej społeczności Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku.
To piękne, że nasza studentka potrafi swoją pasją wzruszać i inspirować tylu ludzi w całej Polsce. Bardzo się cieszymy, że jest częścią społeczności AWFiS Gdańsk i mocno trzymamy kciuki za Lizę i Dinę w finale - mówi Mikołaj Polak, rzecznik prasowy uczelni.
Wielki finał programu "Mam Talent" odbędzie się 9 maja o godz. 19:45 na antenie TVN. Jedno jest pewne - emocji nie zabraknie, a Liza i Dina już teraz udowodniły, że dzięki pasji, ciężkiej pracy i niezwykłej więzi można podbić serca milionów widzów.
Komentarze (0)