Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotni wieczór przy ul. Niepołomickiej w Gdańsku. 39-letnia kobieta miała podejść na przystanku do swojego partnera, a następnie ugodzić go nożem w okolice brzucha. Mężczyzna trafił do szpitala. Policjanci zatrzymali podejrzaną jeszcze tej samej nocy.
W sobotę, 19 września 2026 roku, po godz. 22, dyżurny gdańskiej policji otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie zaatakowanym nożem na przystanku autobusowym przy ul. Niepołomickiej.
Na miejsce skierowano policjantów z komisariatu w Oruni. Funkcjonariusze zastali tam kierowcę autobusu, który udzielał pomocy rannemu 51-latkowi.
Z relacji mężczyzny wynikało, że wcześniej przebywał u swojej znajomej, z którą spożywał alkohol. W pewnym momencie postanowił wrócić do domu i udał się na przystanek. Po chwili pojawiła się tam również 39-latka.
Kobieta miała wyjąć nóż i ugodzić nim mężczyznę w okolice brzucha, po czym odejść z miejsca zdarzenia.
Ranny 51-latek został przewieziony do szpitala. Jego obrażenia nie zagrażały życiu.
Na miejscu pracowali śledczy oraz technik kryminalistyki. Policjanci przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady. Jednocześnie kryminalni rozpoczęli poszukiwania 39-latki.
W niespełna cztery godziny od zdarzenia kobieta została zatrzymana. Funkcjonariusze znaleźli w jej miejscu zamieszkania nóż, którym miała zaatakować mężczyznę.
Podczas zatrzymania 39-latka miała być agresywna, nie wykonywała poleceń policjantów i używała wulgarnych słów.
Kobieta została przewieziona na komisariat, gdzie przeprowadzono z nią dalsze czynności.
W poniedziałek prokurator Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście zastosował wobec 39-latki policyjny dozór. Kobieta otrzymała również zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego.
39-latka usłyszała zarzut spowodowania średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Za zarzucane przestępstwo grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)