Choć piesi nadal mogą korzystać z kładki na Ołowiance, przeprawa pozostanie zamknięta dla ruchu wodnego. Badania wykazały konieczność wykonania dodatkowych wzmocnień konstrukcji, dlatego prace potrwają najprawdopodobniej do końca lipca.
Przedłużają się prace przy kładce na Ołowiance w Gdańsku. Podczas prowadzonych robót konserwacyjnych wykonano szczegółową diagnostykę połączeń śrubowych zakotwień siłownika odpowiedzialnego za zwodzenie przeprawy. Wyniki badań wykazały konieczność przeprowadzenia kolejnego etapu prac wzmacniających.
W pierwszej kolejności wykonano 40 nowych zakotwień. Następnie przeprowadzono kolejne pomiary diagnostyczne, które wskazały na potrzebę dodatkowego wzmocnienia konstrukcji oraz montażu specjalistycznej aparatury pomiarowej.
Zakres dalszych robót jest konsultowany m.in. ze specjalistami z Politechniki Gdańskiej. Zgodnie z ich rekomendacjami do czasu zakończenia wszystkich prac kładka pozostanie dostępna wyłącznie dla pieszych i nie będzie zwodzona.
Oznacza to, że jednostki pływające nadal nie będą mogły przepływać przez tę część Motławy. Przywrócenie harmonogramu zwodzenia nastąpi dopiero po zakończeniu wszystkich dodatkowych prac i pozytywnym zakończeniu badań konstrukcji.
Zapytaliśmy miasto o koszt naprawy, jednak będzie on znany dopiero po zakończeniu prac.
— Koszt będzie znany dopiero po wykonaniu wszystkich prac — poinformowała nas Paulina Chełmińska z gdańskiego magistratu.
Według obecnych szacunków roboty powinny zakończyć się do końca lipca, choć termin ten uzależniony jest od przebiegu prowadzonych prac i wyników kolejnych analiz.
Komentarze (0)