W Gdańsku problem absencji pracowników szczególnie mocno odczuwają firmy związane z logistyką, portami, magazynami, transportem, gastronomią i turystyką. W wielu przedsiębiorstwach nawet kilkudniowa nieobecność jednej osoby potrafi wywołać chaos organizacyjny, konieczność zmian grafików i kosztowne nadgodziny.
Dlatego pracodawcy coraz częściej analizują nie tylko długość pojedynczego zwolnienia lekarskiego, ale też skalę powtarzających się absencji. Zwłaszcza wtedy, gdy pracownik regularnie znika z pracy na kolejne L4 albo opieki nad członkami rodziny.
Sądy: firma ma prawo oczekiwać dyspozycyjności
Sąd Najwyższy od lat podkreśla, że stosunek pracy opiera się na wykonywaniu obowiązków przez pracownika. Jeżeli absencje są częste i dezorganizują funkcjonowanie przedsiębiorstwa, mogą stać się uzasadnieniem wypowiedzenia umowy.
W orzeczeniach zwracano uwagę, że pracodawca funkcjonuje w warunkach konkurencyjnej gospodarki i musi realizować kontrakty, pilnować terminów oraz utrzymywać ciągłość działania firmy. Dla przedsiębiorstw działających w dużych miastach, takich jak Gdańsk, ma to szczególne znaczenie w sezonach zwiększonego ruchu turystycznego czy intensywnej pracy portów i terminali logistycznych.
Sędziowie wskazywali również, że firma nie ma obowiązku przez długi czas utrzymywać stanowiska osoby, która pozostaje trwale niedyspozycyjna z powodów zdrowotnych.
Głośny wyrok po wielomiesięcznych nieobecnościach
Potwierdza to sprawa rozpoznawana przez Sąd Rejonowy w Człuchowie. Pracownik fizyczny zatrudniony przez 15 lat regularnie korzystał ze zwolnień lekarskich oraz opieki nad członkami rodziny. Wśród absencji znalazło się także wielomiesięczne L4 i świadczenie rehabilitacyjne.
Pracodawca argumentował przed sądem, że ciągłe nieobecności uniemożliwiały sprawne planowanie pracy zakładu. Firma miała problem z organizacją zastępstw oraz utrzymaniem płynności realizacji obowiązków.
Sąd stanął po stronie przedsiębiorstwa. W uzasadnieniu podkreślono, że brak dyspozycyjności pracownika może stanowić realny problem organizacyjny i uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę.
Kiedy możliwe jest rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia
Kodeks pracy przewiduje także sytuacje, w których pracodawca może rozwiązać umowę bez wypowiedzenia z przyczyn niezawinionych przez pracownika.
Dzieje się tak między innymi:
- po przekroczeniu trzech miesięcy choroby przy zatrudnieniu krótszym niż sześć miesięcy,
- po wyczerpaniu okresu pobierania wynagrodzenia chorobowego, zasiłku i części świadczenia rehabilitacyjnego przy dłuższym zatrudnieniu.
W praktyce jednak firmy częściej wybierają zwykłe wypowiedzenie umowy, wskazując na powtarzające się absencje oraz problemy z organizacją pracy.
Pracodawcy coraz dokładniej analizują absencje
Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że po pandemii i kolejnych sezonach infekcyjnych liczba krótkich zwolnień lekarskich wyraźnie wzrosła. Coraz częściej dochodzą do tego także absencje związane z opieką nad dziećmi.
Dla dużych pracodawców z Trójmiasta oznacza to konieczność tworzenia rezerw kadrowych i ponoszenia dodatkowych kosztów. Orzecznictwo sądów pokazuje natomiast wyraźnie, że interes przedsiębiorcy oraz możliwość normalnego funkcjonowania firmy mają dziś bardzo duże znaczenie przy ocenianiu sporów dotyczących częstych L4.
Komentarze (0)