Gdański finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od rana tętnił życiem. Od kwestujących wolontariuszy na ulicach po tłumy zgromadzone wieczorem pod sceną przy ECS. To był dzień pełen dobra, solidarności i wspólnego celu.
Gdańsk gra z WOŚP. Scena, ludzie i wspólna energia
Gospodarzem sceny podczas finałowego wieczoru był Piotr Borawski, zastępca prezydenta Miasta Gdańska, który od początku podkreślał, że WOŚP to wydarzenie budowane przez ludzi i dla ludzi. Na scenie pojawili się również Piotr Adamowicz, poseł na Sejm, Anna Olkowska-Jacyno, wicewojewoda pomorska, Marcin Skwierawski, wicemarszałek województwa pomorskiego, a także przedstawiciele organizatorów i wolontariatu.
Każde z tych wystąpień miało jeden wspólny mianownik. Wdzięczność i podziękowania dla wolontariuszy, którzy mimo zimna od rana kwestowali na ulicach Gdańska, oraz dla mieszkańców, którzy kolejny raz pokazali, że potrafią się dzielić.
– Gdańsk dzieli się dobrem. To dzięki wam ta atmosfera jest tak wyjątkowa – mówił Piotr Borawski, zwracając się do zgromadzonych pod sceną.
Milion trzysta pięćdziesiąt tysięcy powodów do dumy
Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów wieczoru było ogłoszenie aktualnej kwoty zebranej w Gdańsku. Dawid Jastrzębski, prezes Regionalnego Centrum Wolontariatu w Gdańsku, przekazał informację, która natychmiast rozgrzała publiczność.
– Już teraz w puszkach mamy milion trzysta pięćdziesiąt tysięcy złotych – powiedział ze sceny, a plac przed ECS odpowiedział gromkimi brawami.
To wciąż niepełne dane, bo wielu wolontariuszy nadal było w terenie, a liczenie puszek mogło potrwać do późnych godzin nocnych. Organizatorzy podkreślali, że wynik ma jeszcze szansę wzrosnąć.
Koncerty WOŚP Gdańsk 2026. Muzyka, która łączy
Część muzyczna rozpoczęła się punktualnie i szybko zgromadziła tłumy pod sceną. Lonely Dogs, Roxie i Feel stworzyli koncertowy finał, który był czymś więcej niż tylko serią występów.
Między utworami artyści dziękowali wolontariuszom i publiczności, przypominając, że WOŚP to wspólne granie bez względu na wiek, poglądy czy pogodę. Mimo chłodnego styczniowego wieczoru atmosfera była wyjątkowo ciepła.
– Podobno styczeń jest najzimniejszym miesiącem, ale patrząc na was, czuć tylko ciepło – mówił jeden z gości sceny, a publiczność odpowiedziała brawami.
Światełko do Nieba 2026. Światło zamiast fajerwerków
O godzinie 20.00 przyszedł moment, na który czekało wielu uczestników finału. Światełko do Nieba w Gdańsku miało w tym roku formę multimedialnego pokazu światła i dźwięku z wykorzystaniem laserów i artystycznej instalacji w kształcie serca. Organizatorzy wcześniej apelowali o ostrożność ze sprzętem fotograficznym i kamerami, informując, że intensywne światło laserowe może powodować dyskomfort u osób wrażliwych na światło.
Ze sceny padły też ważne słowa o odejściu od fajerwerków.
– To formuła dużo lepsza niż fajerwerki. Dbamy nie tylko o ludzi, ale też o zwierzęta – podkreślali prowadzący, zwracając uwagę na komfort psów i innych zwierząt.
Pokaz spotkał się z bardzo ciepłym odbiorem. Wiele osób oglądało go w ciszy, inni nagradzali brawami, a plac przed ECS na chwilę zamienił się w jedno wielkie, pulsujące światłem serce.
WOŚP 2026. Pomaganie, które łączy
Podczas wystąpień wielokrotnie powtarzał się jeden motyw. Pomaganie nie dzieli, pomaganie łączy. To zdanie wybrzmiało szczególnie mocno w kontekście celu tegorocznej zbiórki, czyli diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci.
W Miasteczku WOŚP przez cały dzień działały stoiska medyczne, edukacyjne i służb mundurowych. Można było wykonać podstawowe badania, nauczyć się pierwszej pomocy, oddać krew i porozmawiać z ratownikami.
Komentarze (0)