Kładka zwodzona na Ołowiankę od ponad tygodnia nie pełni swojej podstawowej funkcji. Przeprawa została zamknięta dla ruchu jednostek pływających z powodu awarii, a prowadzone obecnie prace wykazały konieczność wykonania dodatkowych napraw. Jak informuje gdański magistrat, utrudnienia potrwają jeszcze około dwóch tygodni.
Problemy pojawiły się w połowie czerwca, kiedy z uwagi na awarię wstrzymano działanie mechanizmu zwodzenia. Od tego czasu kładka pozostaje opuszczona. Piesi i rowerzyści mogą z niej korzystać bez przeszkód, jednak przepływ wyższych jednostek przez ten odcinek Motławy jest niemożliwy.
Podczas prowadzonych prac serwisowych wykryto kolejne elementy wymagające sprawdzenia i naprawy.
– Podczas prac konserwacyjnych stwierdzono konieczność przeprowadzenia dodatkowej diagnostyki części połączeń śrubowych zakotwień siłownika zwodzenia kładki na Ołowiance. Prace naprawcze potrwają około 2 tygodni – poinformowała nas Paulina Chełmińska z gdańskiego magistratu.
Oznacza to, że kładka pozostanie zamknięta dla żeglugi niemal do połowy lipca. Dla armatorów, właścicieli jachtów i organizatorów rejsów oznacza to dalsze ograniczenia w poruszaniu się po Motławie.
Kładka na Ołowiankę została oddana do użytku w 2017 roku i szybko stała się jednym z charakterystycznych elementów gdańskiego nabrzeża. Na co dzień umożliwia nie tylko wygodne przejście między Długim Pobrzeżem a Ołowianką, ale także otwiera się dla przepływających statków i większych jednostek turystycznych.
Na razie nie podano dokładnej daty usunięcia awarii i przywrócenia pełnej funkcjonalności przeprawy. Wszystko zależy od przebiegu prowadzonych prac diagnostycznych oraz wyników napraw.
Komentarze (0)