Kilka minut od ruchliwych ulic Trójmiasta wystarczy, by wejść w przestrzeń, gdzie czas zwalnia, a zimowy las robi ogromne wrażenie już od pierwszych kroków.
Gdzie leży Dolina Elfów w Gdańsku i jak do niej trafić
Dolina Elfów znajduje się w dzielnicy Oliwa, na terenie Lasów Oliwskich w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Rozciąga się między pierwszym a drugim dworem przy ulicy Polanki. Najłatwiej dotrzeć tu od strony ulicy Derdowskiego, kierując się w głąb lasu.
Mimo że to ścisłe granice miasta, okolica sprawia wrażenie odległej od cywilizacji. Nie ma tu infrastruktury turystycznej, głośnych atrakcji ani tłumów. Są za to stare drzewa, wąskie ścieżki i naturalny krajobraz.
Z centrum Gdańska można dojechać komunikacją miejską do Oliwy i podejść pieszo. Sam spacer do doliny jest już częścią całego doświadczenia.
Zimowa Dolina Elfów wygląda jak scena z baśni
Zimą dolina przechodzi spektakularną przemianę. Stare buki i sosny pokrywają się grubą warstwą śniegu, a gałęzie tworzą naturalne, białe sklepienie nad ścieżkami. Przy większym mrozie pojawia się szron, który sprawia, że las błyszczy w słońcu jak obsypany kryształkami.
W bezwietrzne dni panuje tu niezwykła cisza. Dźwięki miasta znikają całkowicie, a jedynym odgłosem bywa skrzypienie śniegu pod butami. To właśnie ten spokój sprawia, że wielu mieszkańców wraca tu zimą częściej niż latem.
Światło jest inne niż w otwartych przestrzeniach. Przenika przez konary i odbija się od śniegu, tworząc miękką, rozproszoną poświatę. Fotografowie mówią wprost, że to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w Trójmieście w sezonie zimowym.
Zamarznięty staw i źródliska. Najbardziej magiczny fragment doliny
W centrum doliny znajduje się niewielki staw oraz obszar źródliskowy. Latem to tętniące życiem miejsce rozrodu płazów. Zimą zamienia się w spokojną, niemal nieruchomą przestrzeń.
Skuta lodem tafla wody otoczona ośnieżonymi drzewami wygląda jak naturalne lodowisko ukryte głęboko w lesie. Wokół rośnie łęg jesionowo olszowy, rzadkie siedlisko objęte ochroną w ramach sieci Natura 2000.
Czasem spod lodu słychać ciche bulgotanie wody z podziemnych źródeł. To jeden z tych dźwięków, które w ciszy zimowego lasu brzmią szczególnie wyraźnie.
Skąd wzięła się nazwa Dolina Elfów
Choć brzmi jak ludowa legenda, nazwa doliny ma romantyczne pochodzenie. Na przełomie XIX i XX wieku pisarze i poeci zaczęli nadawać fragmentom Lasów Oliwskich fantazyjne nazwy, aby podkreślić ich nastrojowy charakter. Na starych mapach pojawiają się określenia Elfengrund oraz Elfental.
Z miejscem związana jest jednak kaszubska opowieść o tajemniczym śpiewie wodnic. Według legendy zagubiony we mgle rolnik usłyszał niezwykłą melodię dochodzącą znad strumienia. Dzięki niej odnalazł drogę do domu.
W zimowej ciszy łatwo zrozumieć, skąd brały się takie historie. Las potrafi wydawać dźwięki, które trudno jednoznacznie wyjaśnić.
Idealne miejsce na zimowy spacer bez tłumów
Dolina Elfów nie jest typową atrakcją turystyczną. Nie ma tu straganów, punktów gastronomicznych ani utwardzonych promenad. To wciąż dziki fragment lasu, który zachował naturalny charakter.
Ścieżki są łatwe, ale zimą mogą być śliskie. Warto włożyć solidne buty trekkingowe. Spacer nie wymaga dużej kondycji, dlatego miejsce chętnie wybierają rodziny z dziećmi, osoby starsze oraz biegacze.
Bliskość Oliwy sprawia, że można połączyć wizytę w dolinie z wycieczką do Parku Oliwskiego, pałacu opatów czy Kuźni Wodnej.
Komentarze (0)