reklama

Jadą ponad 140 km/h na OPP, ale mandat nie przychodzi. Tak działają kontrole w całej Polsce

Opublikowano:
Autor:

Jadą ponad 140 km/h na OPP, ale mandat nie przychodzi. Tak działają kontrole w całej Polsce - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Jadą ponad 140 km/h na OPP, ale mandat nie przychodzi. Tak działają kontrole w całej Polsce

reklama
Udostępnij na:
Facebook
DrogiKierowcy przejeżdżają przez odcinkowe pomiary prędkości z licznikiem wskazującym ponad 140 km/h, a mimo to nie otrzymują mandatów. Sprawa dotyczy coraz większej liczby tras, ponieważ sieć automatycznych kontroli w Polsce szybko się rozrasta.
reklama
reklama

Odcinkowy pomiar prędkości staje się jednym z podstawowych narzędzi wykorzystywanych do kontrolowania kierowców na polskich drogach. Systemy pojawiają się nie tylko w tunelach, miejscowościach i na krótkich fragmentach dróg krajowych, lecz również na autostradach oraz drogach ekspresowych. Kontrolowane odcinki są przy tym coraz dłuższe, dlatego chwilowe zwolnienie przed kamerą nie wystarcza, aby uniknąć odpowiedzialności za zbyt szybką jazdę.

W ramach inwestycji finansowanej z Krajowego Planu Odbudowy zakupiono i zainstalowano 43 kolejne urządzenia OPP. Odbiór ostatniego z nich nastąpił 16 czerwca 2026 roku. Zgodnie z założeniami rozbudowy system CANARD ma docelowo dysponować 114 urządzeniami do odcinkowej kontroli, a nowe instalacje obejmą nadzorem około 400 km autostrad i dróg ekspresowych.

reklama

Odcinkowe pomiary prędkości działają między innymi na fragmentach autostrad A1, A4, A6 i A8 oraz dróg ekspresowych S2, S3, S7, S8 i S11. Aktualną lokalizację urządzeń można sprawdzić na mapie prowadzonej przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Mapa ma jednak charakter informacyjny i nie jest dokumentem urzędowym.

Dwie kamery i średnia prędkość z całego odcinka

System OPP nie sprawdza chwilowej prędkości samochodu. Kamera znajdująca się na początku kontrolowanego fragmentu zapisuje moment wjazdu, numer rejestracyjny oraz pas ruchu. Drugie urządzenie wykonuje analogiczną rejestrację na końcu odcinka. Na podstawie czasu przejazdu i znanej odległości system oblicza średnią prędkość pojazdu.

reklama

Jeżeli samochód pokona kontrolowany fragment zbyt szybko, materiał trafia do Centralnego Systemu Przetwarzania CANARD. Dane są sprawdzane pod względem kompletności oraz możliwości wykorzystania ich jako dowodu. Dopiero później, na podstawie informacji z Centralnej Ewidencji Pojazdów, ustalany jest właściciel samochodu.

Pierwsza korespondencja z CANARD nie jest jeszcze mandatem. Właściciel otrzymuje formularze, za pomocą których powinien wskazać osobę kierującą pojazdem w chwili popełnienia wykroczenia. Następnie urząd może nałożyć grzywnę, przesłać dokumenty wskazanemu kierowcy albo skierować sprawę do sądu.

Licznik wskazujący ponad 140 km/h bez mandatu

reklama

Kierowcy zwracają uwagę, że przejeżdżają przez odcinkowy pomiar prędkości z wynikiem 144 lub 145 km/h widocznym na prędkościomierzu, choć na autostradzie obowiązuje maksymalnie 140 km/h. Brak wezwania nie oznacza jednak, że urządzenie jest wyłączone albo niesprawne.

Samochodowy prędkościomierz może wskazywać wartość wyższą od rzeczywistej prędkości pojazdu. Zgodnie z wymaganiami homologacyjnymi nie powinien natomiast zaniżać wyniku. Wskazanie 145 km/h może więc w konkretnym samochodzie oznaczać, że pojazd rzeczywiście porusza się z prędkością zbliżoną do 140 km/h.

Wielkość tej różnicy nie jest jednak identyczna we wszystkich samochodach. Zależy między innymi od kalibracji prędkościomierza, rozmiaru opon, stopnia ich zużycia oraz ciśnienia w ogumieniu. Nie można zatem przyjąć, że ustawienie tempomatu na 145 km/h zawsze pozwoli legalnie jechać autostradą bez ryzyka otrzymania mandatu.

Próg 10 km/h stosowany przez urządzenia CANARD

Drugim elementem wpływającym na działanie automatycznych kontroli jest ustawiony próg rejestrowania naruszeń. Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wyjaśnił Dziennikowi.pl, że próg wyzwolenia urządzeń uwzględnia możliwość popełnienia przez kierowcę błędu do 10 km/h włącznie podczas utrzymywania dopuszczalnej prędkości.

Rozwiązanie to znajduje podstawę w Prawie o ruchu drogowym. Ustawa przewiduje, że sposób prowadzenia pomiarów przez urządzenia rejestrujące powinien uwzględniać progi dostosowane do obowiązującego ograniczenia oraz możliwość błędu kierowcy do 10 km/h włącznie.

Nie oznacza to jednak podwyższenia obowiązującego limitu. Przekroczenie dopuszczalnej prędkości nawet o kilka kilometrów na godzinę pozostaje wykroczeniem. Taryfikator przewiduje za jazdę do 10 km/h ponad limit mandat w wysokości 50 zł oraz 1 punkt karny. Automatyczny próg CANARD nie ogranicza również uprawnień policjanta prowadzącego kontrolę przy użyciu ręcznego miernika.

Brak mandatu nie zawsze oznaczający brak rejestracji

Urządzenie może zarejestrować samochód, ale zgromadzony materiał nie zawsze będzie wystarczający do przeprowadzenia postępowania. Do CANARD muszą trafić kompletne informacje, obejmujące między innymi czytelny numer rejestracyjny, czas i miejsce pomiaru, prędkość dopuszczalną oraz wynik obliczony przez urządzenie.

Jeżeli kierowca wjedzie na trasę już za pierwszą kamerą albo opuści ją przed urządzeniem końcowym, system nie będzie miał dwóch zapisów potrzebnych do ustalenia średniej. Taka sytuacja może wystąpić na drogach, na których pomiędzy punktami pomiarowymi znajdują się węzły lub skrzyżowania.

Zdarzają się także problemy techniczne. W maju 2026 roku CANARD poinformował o nieprawidłowych pomiarach wykonywanych przez urządzenia na autostradzie A6 między Szczecinem a Rzęśnicą. Wstrzymano postępowania dotyczące wyników zarejestrowanych od 29 kwietnia od godz. 12.00 do 4 maja do godz. 9.27. Był to jednak wyjątkowy przypadek awarii, a nie reguła dotycząca działania systemów OPP.

Mandaty za przekroczenie prędkości w 2026 roku

Kierowca, którego odcinkowy pomiar prędkości zarejestruje przy przekroczeniu limitu od 11 do 15 km/h, otrzyma mandat w wysokości 100 zł i 2 punkty karne. Przekroczenie od 16 do 20 km/h oznacza 200 zł i 3 punkty, od 21 do 25 km/h – 300 zł i 5 punktów, a od 26 do 30 km/h – 400 zł i 7 punktów.

Za przekroczenie od 31 do 40 km/h grozi 800 zł mandatu i 9 punktów, od 41 do 50 km/h – 1000 zł i 11 punktów, a od 51 do 60 km/h – 1500 zł i 13 punktów. Jazda od 61 do 70 km/h ponad limit oznacza karę w wysokości 2000 zł i 14 punktów. Przy przekroczeniu o ponad 70 km/h mandat wynosi 2500 zł, a na konto kierowcy trafia 15 punktów.

W przypadku ponownego popełnienia wykroczenia z tej samej grupy w ciągu dwóch lat mandaty za przekroczenia wynoszące co najmniej 31 km/h są dwukrotnie wyższe. Maksymalna kara w warunkach recydywy wynosi 5000 zł.

Od 3 marca 2026 roku przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h może skutkować zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące nie tylko w obszarze zabudowanym. Sankcją objęto również drogi jednojezdniowe dwukierunkowe położone poza obszarem zabudowanym.

 

Źródła

  • Dziennik.pl
  • Główny Inspektorat Transportu Drogowego
  • Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym
  • Prawo o ruchu drogowym
  • Policja
  • Regulamin ONZ nr 39
  • Dziennik Ustaw
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo