Po ponad dwóch dobach nieprzerwanego wysiłku Karolina Szczepaniak zakończyła próbę przepłynięcia Morza Bałtyckiego wpław. Olimpijka spędziła w wodzie 58 godzin, jednak ze względów bezpieczeństwa jej zespół podjął decyzję o przerwaniu wyzwania.
Pływaczka wystartowała ze Szwecji, a jej celem było dotarcie do polskiego wybrzeża. Trasa liczyła około 172 kilometrów. Była to druga próba zdobycia Bałtyku przez Szczepaniak – rok wcześniej również musiała zakończyć wyprawę przed osiągnięciem celu z powodu zagrożenia dla zdrowia.
Choć sportowego celu tym razem nie udało się zrealizować, zakończona wyprawa przyniosła ogromny sukces charytatywny. Karolina Szczepaniak płynęła dla 14-letniego Piotra, który doznał poważnego urazu kręgosłupa po skoku do basenu. Celem internetowej zbiórki było zebranie 200 tys. zł na jego leczenie i rehabilitację.
Cel został nie tylko osiągnięty, ale zdecydowanie przekroczony. Dzięki wsparciu tysięcy darczyńców udało się zebrać ponad 470 tysięcy złotych, co daje chłopcu znacznie większe możliwości dalszego leczenia i powrotu do sprawności.
Tegoroczne wyzwanie przejdzie do historii także za sprawą Bartłomieja „Foki” Kubkowskiego. Kilka godzin wcześniej jako pierwszy z dwójki polskich śmiałków dopłynął do polskiego wybrzeża, kończąc swoją wieloletnią walkę o przepłynięcie Bałtyku wpław.
Choć Karolina Szczepaniak nie dopłynęła do mety, jej 58-godzinna walka w zimnych wodach Bałtyku oraz efekt zbiórki pokazują, że sportowe wyzwania mogą mieć realny wpływ na życie innych. W tym przypadku najważniejszym zwycięstwem okazała się pomoc dla 14-letniego Piotra.
Komentarze (0)