Bidon ze wskazówkami i 1 problem
Seria zaczęła się źle. Tessa Wullaert pewnie trafiła na 0:1, Paulina Dudek odpowiedziała na 1:1. Zanim jednak zaczęła się prawdziwa gra nerwów, Seweryn dostała bidon ze wskazówkami na temat strzelających rywalek.
Nie zerknęła. Jak opowiedziała po meczu przed kamerą TVP Sport, stres był tak duży, że nie wiedziała, na który numer patrzeć, a w pewnym momencie zapomniała nawet, jak się czyta. Zamiast ściągi wybrała więc własną logikę. I logika wygrała 2 razy. Najpierw Seweryn odbiła strzał Jarne Teulings, potem Luny Vanzeir. Obie Belgijki uderzyły podobnie, w prawy dolny róg, i za każdym razem polska bramkarka była tam pierwsza.
Ostatni karny wzięła Natalia Padilla-Bidas, która na boisku pojawiła się dopiero w 110. minucie. Trafiła, seria skończyła się wynikiem 4:3, a Polki awansowały do decydującej rundy baraży o mistrzostwa świata 2027 w Brazylii. Seweryn mówiła potem, że cieszy się, że pomogła drużynie, i że jest dumna z całego zespołu.
Kapitanka pudłowała z 11 metrów, a i tak uratowała dwumecz
W tej samej serii pomyliła się Ewa Pajor. Jej strzał obroniła Lowiese Seynhaeve. To już 2 niewykorzystane karne kapitanki w ciągu 4 dni, bo w piątkowym meczu w Belgii też nie pokonała bramkarki z 11 metrów. Belgijki wygrały wtedy 1:0.
Tyle że bez Pajor do karnych w ogóle by nie doszło. W 42. minucie zamieszanie w polu karnym zamieniła na gola głową i do przerwy dwumecz był wyrównany. Po przerwie Belgijki odpowiedziały w 51. minucie: piłkę dośrodkowaną przez Wullaert z rzutu wolnego wbiła Amy Littel.
W 63. minucie Polki cieszyły się z gola Eweliny Kamczyk tylko przez kilkadziesiąt sekund. Po analizie wideo sędziowie dopatrzyli się spalonego u jednej z Polek, która miała absorbować uwagę bramkarki. 4 minuty później wątpliwości już nie było. Paulina Tomasiak zwiodła rywalkę i zmieściła piłkę tuż przy słupku. Było 2:1 i dogrywka.
105. minuta: Polki znów poza mundialem
Dogrywka zaczęła się od ciosu. W ostatniej minucie jej pierwszej części Wullaert znów dośrodkowała z rzutu wolnego, a Teulings głową dała Belgii 2:2. W tamtej chwili to rywalki jechały dalej.
Polki były wyraźnie zmęczone, ale w 116. minucie Pajor przepchnęła piłkę obok obrończyni i bramkarki, a potem skierowała ją do pustej bramki. 3:2 w meczu, 3:3 w dwumeczu i karne, w których już wiadomo, kto został bohaterką.
Seweryn zresztą robiła to wobec Belgijek nie pierwszy raz. W piątkowym meczu w Belgii obroniła rzut karny Wullaert. W 4 dni zatrzymała więc 3 jedenastki tej samej drużyny.
Kiedy kolejny mecz i z kim?
Decydujący dwumecz zaplanowano w terminie od 26 listopada do 5 grudnia. Pierwsze spotkanie Polki zagrają u siebie, rewanż na wyjeździe.
Rywalem będzie niemal na pewno Irlandia. W pierwszym meczu z Kazachstanem wygrała w Astanie 8:0, a we wtorek w Cork pod koniec rewanżu prowadziła w dwumeczu 12:0.
Nawet wygrana z Irlandią nie daje jeszcze pewnego biletu do Brazylii. Bezpośredni awans dostanie 7 z 8 zwycięzców tej rundy. Najsłabszy z nich, według klasyfikacji opartej na Lidze Narodów, zagra jeszcze w lutym 2027 roku w barażach interkontynentalnych. Polki zakończyły swoją grupę Ligi Narodów na ostatnim miejscu.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego ten dwumecz będzie wyjątkowy. Irlandia pokonała Polki 2 razy w grupie eliminacyjnej, w tym 3:2 w Gdańsku. To była pierwsza porażka biało-czerwonych na Polsat Plus Arenie po 9 meczach bez przegranej. Zespół, który przerwał gdańską passę Polek, wraca teraz do gry o ich bilet na mundial.
Komentarze (0)