Inny świat
Równo tydzień po blamażu w Skierniewicach Arka podejmowała u siebie Puszczę Niepołomice - rywala z zupełnie innej pułki. Puszcza mimo skromnych możliwości finansowych jest klubem niesłychanie spokojnym. Tomasz Tułacz na ławce trenerskiej spędził ponad 400 meczów - to wynik niezwykle rzadki na szczeblu centralnym.
Twierdza Gdynia?
Patrząc na to jak Arka wchodzi w nowy sezon, powoli możemy zaobserwować starą i dobrze znaną maksymę - Arka w Gdyni jest zupełnie inną drużyną niż na wyjazdach. Żółto-Niebiescy, podobnie jak dwa tygodnie temu pewnie wygrali i zdominowali swojego rywala, podczas gdy na wyjazdach tak dobrze to już nie wygląda. Jestem ciekaw jak na przestrzeni sezonu będzie wyglądać ta prawidłowość
Mecz zamknięty w trzy kwadranse
Arka Gdynia od pierwszych minut pokazała, że na Puszczę chce wyjść niezwykle wysokim pressingiem. Decydujące okazały się stałe fragmenty gry. Rzuty z auty w Gdyni przyjęły się na dobre od ponad dekady, kiedy to Leszek Ojrzyński kreował ich wykonywanie z mocno wyrzucającym Marcinem Warcholakiem.
Drugi gol również pada po stałym fragmencie gry - tym razem rzucie rożnym, który na bramkę zamienił Serafin Szota, a trzecia bramka padła po kąsliwym strzale Walusia. I tak Arka prowadziła do przerwy 3:0, a drugą połowę po prostu dograć - gospodarując już siły na następny ligowy bój.
Ciężki wyjazd
Następny mecz Arka rozegra w niedzielę. Żółto-Niebiescy pojadą do Legnicy, gdzie podejmą tamtejszą Miedź, która w sezon weszła solidnie. Przeciwnicy Arki po 4 meczach mają na koncie 7 pkt.
Komentarze (0)