reklama

„Wywęszyć Dom” w Parku Reagana. Psy z Promyka czekały na nowych opiekunów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Wywęszyć  Dom” w Parku Reagana. Psy z Promyka czekały na nowych opiekunów - Zdjęcie główne
Autor: Martyna Rybarczyk
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SpołeczeństwoPsy ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt „Promyk” można było w niedzielę spotkać w Parku Reagana w Gdańsku. Podczas akcji „Wywęszyć Dom” mieszkańcy mogli poznać zwierzęta czekające na adopcję, porozmawiać z wolontariuszami i dowiedzieć się, jak wygląda przyjęcie psa ze schroniska do domu.
reklama

Do Parku Reagana przyjechało kilkanaście psów, które na co dzień przebywają w gdańskim schronisku „Promyk”. Zamiast oglądać ich zdjęcia i opisy w internecie, zainteresowani mogli tym razem spotkać je bezpośrednio, pogłaskać, spędzić z nimi trochę czasu czy wyjść na spacer.

Wolontariusze opowiadali o charakterze poszczególnych zwierząt, ich historii, potrzebach oraz o tym, jak powinien wyglądać proces adopcji. Można było również uzyskać informacje o innych podopiecznych „Promyka”, którzy nie pojawili się tego dnia w parku.

„Wywęszyć Dom”. Psy z Promyka można było poznać poza schroniskiem

Jednym z celów wydarzenia było pokazanie psów w warunkach innych niż schroniskowy boks. Jak podkreślała Wiktoria Kitas ze Schroniska „Promyk”, takie spotkania są korzystne zarówno dla zwierząt, jak i dla osób rozważających adopcję.

reklama

Akcja ma na celu wyjście z tymi psami do ludzi, żeby mogli poznać je nie tylko przez schroniskowy wybieg, ale też w takich naturalnych warunkach. Psy również się socjalizują i czują się dużo lepiej poza schroniskiem, poza tymi ciągle tymi samymi zapachami – mówiła wolontariuszka Wiktoria Kitas

Podobne wydarzenia organizowane są przez „Promyk” regularnie. Tydzień wcześniej odbyła się akcja skierowana przede wszystkim do psich seniorów.

Staramy się robić je jak najczęściej. Wiadomo, że dużo zależy też od pogody. Następną naszą akcją będzie dwudziestolecie schroniska, a później na pewno Wigilia Braci Mniejszych. Jeżeli pojawi się coś jeszcze pomiędzy, będziemy informować w naszych mediach społecznościowych – zapowiadała

Spotkanie z psem może zakończyć się adopcją

reklama

Takie wydarzenia dają też zwierzętom większą szansę na zwrócenie na siebie uwagi przyszłego opiekuna. Podczas niedzielnej akcji zainteresowanie wzbudziła między innymi niewielka suczka Maja.

Już kilka osób o nią pytało. Państwo zgłaszali się nawet do naszego biura właśnie w sprawie Mai. To okazja dla psów, żeby mogły znaleźć dom, ale także możliwość wyjścia z warunków schroniskowych, w których przebywają na co dzień – mówiła Wiktoria Kitas

Jak podkreślali wolontariusze, pierwsze wrażenie nie zawsze jest przy wyborze psa najważniejsze. Zdarza się, że osoba przychodząca do schroniska ma dokładnie określone oczekiwania dotyczące wieku, wielkości czy wyglądu zwierzęcia, a ostatecznie najlepszą więź nawiązuje z zupełnie innym psem.

Dlatego pracownicy i wolontariusze zachęcają, aby przed podjęciem decyzji poświęcić czas na poznanie zwierzęcia, wspólne spacery i rozmowę z osobami, które zajmują się nim na co dzień.

reklama

Starsze i duże psy dłużej czekają na dom

Podczas wydarzenia wolontariusze zwracali też uwagę na zwierzęta, którym szczególnie trudno znaleźć nowych opiekunów. Dotyczy to między innymi psich seniorów, dużych psów oraz zwierząt przypominających rasy, które część osób uważa za trudniejsze w prowadzeniu, takich jak rottweilery, owczarki czy psy w typie amstaffa.

Problemem jest również wygląd. Wolontariusze wskazywali, że czarne psy i koty często znacznie dłużej czekają na zainteresowanie adoptujących niż zwierzęta o jaśniejszym umaszczeniu.

Nie oznacza to jednak, że takie zwierzę będzie trudniejszym domownikiem. Każdy pies ma własny charakter i historię, a wiele z nich po opuszczeniu schroniska zachowuje się inaczej niż w warunkach ciągłego hałasu, obecności wielu zwierząt i zmieniającego się otoczenia.

reklama

W Promyku jest dziś znacznie mniej psów niż przed laty

Według Wiktorii Kitas liczba psów przebywających w gdańskim schronisku jest obecnie znacznie mniejsza niż w przeszłości.

Kiedyś było ich ponad 300, teraz jest około 70–80. Psy są adoptowane i to jest bardzo dobra informacja. Nadal jednak dużo zwierząt trafia do nas z nieodpowiednich warunków albo od nieodpowiedzialnych opiekunów – mówiła wolontariuszka 

Jej zdaniem zmienia się również społeczne podejście do adopcji zwierząt. Coraz więcej ludzi decyduje się na wzięcie psa ze schroniska lub fundacji.

Osoby zainteresowane adopcją mogą kontaktować się bezpośrednio ze Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt „Promyk” w Gdańsku i poznać zwierzęta, które obecnie czekają na swoje nowe domy.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo