Trzeci sezon serialu „1670” właśnie trafił na platformę Netflix i od pierwszych godzin po premierze wywołał lawinę komentarzy. Produkcja ponownie stała się jednym z najgłośniejszych tematów w mediach społecznościowych, a fragmenty nowych odcinków błyskawicznie zaczęły zdobywać popularność na TikToku. Jednym z najczęściej udostępnianych momentów jest żart, który szczególnie rozbawi mieszkańców Trójmiasta. Twórcy serialu w sprytny sposób połączyli biblijną historię z jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Gdyni.
Trzeci sezon „1670” znów podbija Netflixa
Po sukcesie dwóch pierwszych odsłon twórcy nie zwalniają tempa. Wszystkie odcinki trzeciego sezonu są już dostępne na Netflixie, a serial od razu znalazł się wśród najchętniej oglądanych produkcji platformy w Polsce.
Ogromną rolę w popularności serialu ponownie odegrał TikTok. To właśnie tam viralową popularność zdobywają kolejne sceny, cytaty i dialogi, które internauci wykorzystują w swoich filmach. W poprzednich sezonach wiele kwestii weszło do codziennego języka użytkowników internetu. Wszystko wskazuje na to, że podobnie będzie również tym razem.
Akcja nowych odcinków rozpoczyna się po wydarzeniach z pamiętnych dożynek. Jan Paweł Adamczewski przeżywa kryzys tożsamości po ujawnieniu prawdy o swoim pochodzeniu i za wszelką cenę próbuje udowodnić sobie oraz otoczeniu, że jest prawdziwym Sarmatą. Równocześnie na dworze w Adamczysze narastają napięcia, a chłopi zaczynają coraz odważniej kwestionować swoje miejsce w społeczeństwie. W dużej mierze jest to efekt szkoły prowadzonej przez Anielę, która próbuje odnaleźć nowy sens życia po zawodzie miłosnym.
Dlaczego „1670” znów stał się hitem?
Fenomen serialu nie wynika wyłącznie z kostiumów czy historycznej scenerii. Siłą produkcji pozostaje umiejętne zestawianie XVII-wiecznej Polski z problemami i językiem współczesności. Bohaterowie mówią o sprawach sprzed kilkuset lat, ale robią to w sposób przypominający dzisiejsze dyskusje w internecie, mediach czy polityce. To właśnie ten charakterystyczny styl sprawia, że pojedyncze dialogi żyją własnym życiem poza serialem.
„Dla Jafeta Arka. Dla chama jedynie Gdynia”. O co chodzi w tym żarcie?
Jednym z pierwszych żartów nowego sezonu jest parodia historii o Noem i jego synach. W pewnym momencie pada zdanie:
Dla Jafeta Arka. Dla chama jedynie Gdynia
Jafet i Cham to dwaj z trzech synów Noego. Według biblijnej historii Jafet został ocalony w Arce Noego podczas potopu. Cham natomiast zapisał się jako syn, który okazał ojcu brak szacunku, a jego imię z czasem stało się źródłem polskiego słowa „cham”
Twórcy serialu wykorzystali jednak jeszcze jedno znaczenie słowa „Arka”, tworząc dowcip, który dla mieszkańców Pomorza ma zupełnie inne znaczenie. Dla osób mieszkających w Trójmieście trudno nie skojarzyć „Arki” z Arką Gdynia. To właśnie na tym opiera się cały dowcip. W serialowej kwestii Jafet otrzymuje „Arkę”, czyli symbol ocalenia, natomiast Cham dostaje „jedynie Gdynię”. W efekcie powstaje sugestia, że prawdziwą wartością jest właśnie Arka, a Gdynia sama w sobie jest mało atrakcyjna.
To nie pierwszy raz. „1670” już wcześniej nawiązywał do Trójmiasta
Nie jest to pierwszy lokalny akcent w serialu. W drugim sezonie pojawiła się postać białowłosego Geralta z Rumi, która dla wielu widzów była oczywistą parodią Wiedźmina i Geralta z Rivii. Samo umiejscowienie bohatera w Rumi również zostało zauważone przez mieszkańców Pomorza.
Twórcy „1670” od początku chętnie przemycają do scenariusza współczesne odniesienia, lokalne żarty i popkulturowe aluzje. Dzięki temu serial trafia zarówno do widzów, którzy szukają prostego humoru, jak i do tych, którzy lubią wychwytywać ukryte znaczenia.
Komentarze (0)