- Szkło można przetwarzać bez końca. Warunek jest jeden
- 3 procent szkła trafia tam, gdzie nie powinno
- Najczęstsze błędy mieszkańców. Statystyki nie pozostawiają złudzeń
- Jak prawidłowo segregować szkło
- Jedna pomyłka może zepsuć cały transport szkła
- Technologia ma swoje granice
- Dlaczego to się opłaca wszystkim
- Edukacja i konkretne działania dla mieszkańców
Segregacja szkła wydaje się jedną z najprostszych rzeczy w domowej gospodarce odpadami. W praktyce jednak to właśnie tutaj najłatwiej o pomyłkę. A każda z nich ma realne konsekwencje.
Szkło można przetwarzać bez końca. Warunek jest jeden
Szkło jest jednym z nielicznych materiałów, które można przetwarzać praktycznie bez końca bez utraty jakości. Każda dobrze posegregowana butelka czy słoik może wrócić na rynek jako nowe opakowanie.
– Teraz ta kampania jest poświęcona prawidłowej segregacji szkła. Dlaczego szkła? Ponieważ ten surowiec daje największe możliwości, jeżeli chodzi o recykling. On może być przetwarzany w nieskończoność. A prawidłowa segregacja szkła i recykling to mniejsze zużycie surowców, mniejsze zużycie energii. Po prostu wykorzystujemy ten materiał, który już mamy. Jest to również frakcja ważna z tego względu, że co roku do Gdańskiego Zakładu Utylizacyjnego trafia ponad 12 tys. ton odpadu, który jest później poddawany przeróbce i recyklingowi – mówi Piotr Kryszewski, dyrektor zarządzający ds. Zielonego Gdańska.
To nie tylko kwestia ekologii. Recykling szkła oznacza również konkretne oszczędności. Przetworzenie jednej tony stłuczki pozwala ograniczyć zużycie energii nawet o 30 procent, wody o połowę i znacząco zmniejszyć emisję CO2.
3 procent szkła trafia tam, gdzie nie powinno
Mimo rosnącej świadomości mieszkańców wciąż tracimy część tego potencjału.
– Natomiast dzisiaj też staramy się nakierować uwagę na te rzeczy, które jeszcze możemy poprawić w segregacji. Z danych, którymi dysponujemy wynika, że w pojemniku resztowym, czyli tym czarnym pojemniku jest jeszcze około 3% szkła, które później już nie możemy odzyskać. To jest potencjał, o który chcemy zabiegać – podkreśla Piotr Kryszewski.
Za tą liczbą stoją konkretne badania.
– To są dane z zakładu utylizacyjnego. Zakład utylizacyjny robi morfologię odpadów poszczególnych frakcji, które dostarczane są do zakładu. Właśnie po to, żebyśmy wiedzieli, co tak naprawdę musimy jeszcze naprawić, żeby ten jakość surowca był coraz lepszy, a z kolei, żeby wyeliminować z odpadów zmieszanych te odpady, które nadają się do recyklingu – wyjaśnia Agnieszka Skolimowska, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej. – Badania morfologiczne prowadzi się na grupie odpadów dostarczanych. Śmieciarki są wysypywane w innym miejscu, a pracownicy odsiewają kolejne frakcje. Na tej podstawie wiemy, że szkła w tej grupie badanej jest 3% – dodaje.
– Generalnie, jeśli chodzi o szkło, to mieszkańcy Gdańska naprawdę sortują bardzo dobrze. I myślę, że to z czasem przyjdzie i to szkło w odpadach zmieszanych nie będzie się trafiać – mówi Agnieszka Skolimowska.
Jednym z wyzwań jest jednak charakter miasta.
– Jesteśmy miastem turystycznym, więc przyjeżdżają do nas turyści, którym nie zawsze chce się segregować odpady – dodaje.
Problem polega na tym, że szkło z tej frakcji praktycznie nie wraca do obiegu.
– W zasadzie stłuczka szklana, która trafi do odpadu zmieszanego, tylko w niewielkiej części jest przez nas obecnie odzyskiwana. Ona w zasadzie w 100% trafia na składowisko, jest bezpowrotnie stracona – mówi Sebastian Kozłowski, wiceprezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku.
Najczęstsze błędy mieszkańców. Statystyki nie pozostawiają złudzeń
Największym problemem jest mylenie szkła opakowaniowego z innymi rodzajami szkła.
- 60% mieszkańców wrzuca szklanki do zielonego pojemnika
- 39% porcelanę
- 37% nie opróżnia opakowań
- 24% wrzuca szkło w workach
– Jednak ważnym elementem jest to, że jeszcze nam mieszkańcom zdarzają się błędy i ponad 60% mieszkańców uważa, że szklankę należy wrzucić do pojemnika na odpady szklane, a szklanka, talerze, ceramika, kryształy powinny się znaleźć w pojemnikach na odpady resztkowe. Mają one inne temperatury topnienia i nie mogą się znaleźć w stłuczce, która trafia do butelki – wyjaśnia Agnieszka Skolimowska.
To pokazuje, że intuicja często zawodzi. To, co wygląda jak szkło, nie zawsze nadaje się do recyklingu w tym samym procesie.
Jak prawidłowo segregować szkło
Zasady są proste, ale wymagają konsekwencji.
Do zielonego pojemnika trafiają wyłącznie:
- butelki po napojach
- słoiki po żywności
Ważne jest też przygotowanie:
- opakowania muszą być opróżnione
- nie trzeba ich myć
- zakrętki trafiają do żółtego pojemnika
- szkło wrzucamy luzem, bez worków
Jak podkreślają urzędnicy, plastikowe worki to jeden z największych problemów technologicznych. Trafiają do strumienia szkła i są trudne do usunięcia, przez co pogarszają jakość surowca.
Jedna pomyłka może zepsuć cały transport szkła
Na sorterowni nie ma miejsca na przypadek. System działa w określonych warunkach.
– Cóż, ja mogę więcej dodać. Ja jedyne mogę dodać tylko to, że mieszkańcy Gdańska w wielu elementach bardzo dobrze działają, super sortują, natomiast musimy o jeszcze większy wysiłek, o jeszcze lepsze zaangażowanie w tę akcję, dlatego że to wszystko, co trafi do czarnego worka jest praktycznie bezpowrotnie stracone – mówi Sebastian Kozłowski.
Problemem są konkretne materiały.
– No więc klasycznym przykładem to jest na przykład porcelana. To jest element, który niestety ze szkłem opakowaniowym ma niewiele do czynienia. To jest kompletnie inny materiał – tłumaczy. – To są na przykład szyby, kryształy, porcelana. Mają inne parametry fizyko chemiczne i nie da się ich przetworzyć w tym samym procesie – dodaje.
Technologia ma swoje granice
Nawet nowoczesne instalacje nie są w stanie wszystkiego naprawić.
– Jak każde urządzenie, taki sortownik są dostosowane do pewnego strumienia. Im więcej zanieczyszczeń, tym jakość końcowego produktu jest gorsza. Są materiały, szczególnie szyby hartowane, które są w stanie zepsuć całą partię materiału – mówi Sebastian Kozłowski.
To oznacza, że błędy popełnione w domu są później bardzo trudne do odwrócenia.
Dlaczego to się opłaca wszystkim
Recykling szkła to nie tylko kwestia środowiska, ale też pieniędzy.
– Właściwa segregacja szkła przynosi realne korzyści zarówno dla środowiska, jak i gospodarki – podkreśla Piotr Kryszewski. – Im mniej błędów popełniamy, tym niższe są koszty funkcjonowania systemu i większe korzyści dla mieszkańców.
Edukacja i konkretne działania dla mieszkańców
Miasto nie ogranicza się tylko do kampanii informacyjnej. W działaniach pojawiają się też inicjatywy, które mają zachęcić mieszkańców do praktycznego działania.
– Natomiast dzisiaj też się znajdujemy na sorterowni Rudniki, gdzie chciałbym Państwa zaprosić na naszą sobotnią akcję. Od godziny 10 do godziny 13 będziemy przeprowadzali akcję sadzonki za odpady. Każdy mieszkaniec, kto przyjedzie tutaj, odda odpady, otrzyma od nas zieloną sadzonkę, którą będzie mógł posadzić na wiosnę – zapowiada Piotr Kryszewski.
Takie akcje mają nie tylko wymiar ekologiczny, ale też edukacyjny. Pokazują w praktyce, że odpady mogą mieć wartość, a dobre nawyki przekładają się na realne korzyści.
Szczegóły zdradza Sebastian Kozłowski:
– Rośliny będą wszelkiej maści, natomiast porę mamy taką, że raczej będą tam przeważały rośliny typu bratki. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Ta przednioroczna akcja cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. Mieliśmy nawet sytuacje, że mieszkańcy przywozili odpady, które zalegały od lat. W zamian dostawali rośliny, nawet niewielkie drzewka czy kwiaty, które mogli posadzić – mówi wiceprezes Zakładu Utylizacyjnego.
Jak podkreśla, zainteresowanie było na tyle duże, że akcja stała się jednym z ważniejszych elementów budowania świadomości mieszkańców.
– Były różne rośliny, kwiaty, coś co można było posadzić w ogrodzie czy na balkonie. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie – dodaje.
Komentarze (0)