Piknik zamiast wiecu
Spotkanie od początku miało luźny, piknikowy charakter. Zamiast typowego wiecu wyborczego organizatorzy postawili na atmosferę spotkania sąsiedzkiego – z grillem, flagami i czasem na rozmowy w kuluarach. To formuła, którą Konfederacja Korony Polskiej stosuje coraz częściej, próbując dotrzeć do sympatyków w bardziej bezpośredni, mniej formalny sposób.
Program w centrum uwagi
Mimo swobodnej atmosfery, sedno spotkania stanowiły przemówienia poświęcone głównym postulatom programowym partii. Głos zabierali politycy Konfederacji Korony Polskiej, przedstawiając kierunki, na których partia opiera swoją tożsamość polityczną i wokół których buduje poparcie w Trójmieście i regionie.
Głos publicystów
Obok polityków na scenie pojawili się także prawicowi publicyści – wśród nich Tomasz Sommer. Ich udział nadał spotkaniu dodatkowy wymiar: obok czysto partyjnej perspektywy pojawił się głos środowisk komentujących bieżącą politykę z pozycji zbliżonych ideowo do organizatorów.
Spotkanie z sympatykami
Na Polance zjawili się przede wszystkim zdeklarowani sympatycy ugrupowania – spotkanie nie miało charakteru masowego wydarzenia, a raczej kameralnego zjazdu środowiska. Dla uczestników była to okazja, by usłyszeć na żywo argumentację, którą na co dzień śledzą głównie w mediach społecznościowych partii.
Komentarze (0)