reklama

Strażnicy z Gdańska dostali dwa pilne zgłoszenia. To, co zastali na miejscu

Opublikowano:
Autor:

Strażnicy z Gdańska dostali dwa pilne zgłoszenia. To, co zastali na miejscu - Zdjęcie główne
Autor: Straż Miejska w Gdańsku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PrzyrodaDwa dramatyczne zgłoszenia wpłynęły do strażników miejskich w Gdańsku niemal w tym samym czasie. Na miejscu funkcjonariusze zastali sceny, które pokazały, jak cienka granica dzieli dzikie zwierzęta od tragedii. Obie interwencje zakończyły się walką o życie i błyskawiczną akcją ratunkową.
reklama
reklama

Do obu zdarzeń doszło niemal w tym samym czasie. Informacje o lisach potrzebujących pilnej pomocy trafiły do Referatu Ekologicznego Straży Miejskiej w Gdańsku, a funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli działania. W obu przypadkach zwierzęta zostały uratowane i przewiezione do lecznicy weterynaryjnej.

Lis znaleziony na Górze Gradowej w Gdańsku

Pierwsze zgłoszenie dotyczyło młodego lisa zauważonego na Górze Gradowej. Na miejsce jako pierwsi dotarli funkcjonariusze Referatu Interwencyjnego Straży Miejskiej, którzy zabezpieczyli zwierzę do czasu przyjazdu ekopatrolu. Stan lisa od początku budził niepokój. Zwierzę leżało nieruchomo i nie wykazywało naturalnych reakcji obronnych. Nie próbowało uciekać ani reagować na obecność ludzi, co w przypadku dzikich zwierząt jest bardzo niepokojącym sygnałem. Strażnicy ostrożnie zabezpieczyli lisa i przygotowali go do transportu. Zwierzę zostało następnie przewiezione do lecznicy weterynaryjnej, gdzie trafiło pod obserwację specjalistów. Na razie nie podano informacji, co było przyczyną osłabienia młodego lisa. Tego typu przypadki mogą mieć związek między innymi z wycieńczeniem organizmu, odwodnieniem, chorobą albo wcześniejszymi obrażeniami.

reklama

Dramatyczna akcja ratunkowa lisa na Owczarni

Drugie zgłoszenie wymagało znacznie bardziej dynamicznej interwencji. Strażnicy miejscy zostali wezwani na Owczarnię, gdzie lis utknął w metalowym ogrodzeniu. Zwierzę zaklinowało tylne łapy pomiędzy elementami konstrukcji i bezwładnie zwisało nad ziemią. Lis był wyraźnie przerażony, szarpał się i desperacko próbował się uwolnić. Każdy ruch powodował jednak kolejne obrażenia i potęgował stres zwierzęcia. Sytuacja była trudna również dla funkcjonariuszy. Ranne dzikie zwierzę reagowało agresywnie na zbliżających się ludzi, dlatego strażnicy musieli działać bardzo ostrożnie i jednocześnie szybko.

reklama
Rozwiń

Strażnicy użyli nożyc do cięcia metalu

Aby uwolnić lisa z pułapki, funkcjonariusze wykorzystali specjalistyczne nożyce do cięcia metalu. Dopiero po rozcięciu fragmentu ogrodzenia udało się bezpiecznie oswobodzić zwierzę. Lis miał widoczne, krwawiące rany będące skutkiem długiego uwięzienia w metalowej konstrukcji. Po zakończeniu interwencji zwierzę zostało natychmiast przewiezione do kliniki weterynaryjnej, gdzie otrzymało niezbędną pomoc i dalszą opiekę. Cała akcja wymagała dużej precyzji oraz doświadczenia. Strażnicy podkreślają, że dzikie zwierzęta działające pod wpływem bólu i silnego stresu mogą zachowywać się nieprzewidywalnie, nawet jeśli człowiek próbuje im pomóc.

reklama

Straż Miejska w Gdańsku uratowała dwa lisy jednego dnia

Obie interwencje pokazują, jak ważna jest szybka reakcja służb oraz mieszkańców. W obu przypadkach zgłoszenia wpłynęły odpowiednio wcześnie, dzięki czemu strażnicy mogli rozpocząć działania, zanim stan zwierząt jeszcze bardziej się pogorszył. To właśnie mieszkańcy jako pierwsi zauważyli zagrożenie i powiadomili odpowiednie służby. Bez tej reakcji oba lisy mogły nie przeżyć.

Strażnicy przypominają, że w przypadku zauważenia rannych lub osłabionych dzikich zwierząt należy skontaktować się ze strażą miejską, ekopatrolami albo odpowiednimi służbami zajmującymi się pomocą zwierzętom. Samodzielne próby łapania przestraszonych dzikich zwierząt mogą być niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i dla samych zwierząt.

Lisy coraz częściej pojawiają się na terenach miejskich

Lisy od kilku lat coraz częściej są widywane w różnych częściach Gdańska. Zwierzęta pojawiają się w pobliżu osiedli, terenów zielonych, ogródków działkowych oraz parków. Specjaliści zwracają uwagę, że lisy bardzo dobrze przystosowują się do życia blisko człowieka i potrafią znaleźć pożywienie nawet w gęsto zabudowanych częściach miasta. Wraz z tym rośnie jednak liczba sytuacji, w których zwierzęta potrzebują pomocy. Najczęściej chodzi o obrażenia, potrącenia przez samochody albo uwięzienie w różnego rodzaju ogrodzeniach i zabezpieczeniach.

Najczęstsze przypadki zgłaszane służbom dotyczą:

  • rannych dzikich zwierząt
  • zwierząt uwięzionych w ogrodzeniach lub siatkach
  • osłabionych młodych lisów
  • zwierząt potrąconych przez samochody
  • przypadków wymagających pilnej pomocy weterynaryjnej

Oba lisy uratowane w Gdańsku trafiły pod opiekę weterynarzy i otrzymały szansę na powrót do zdrowia.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo