Nowa trasa tramwajowa Gdańsk Południe–Wrzeszcz ma być jedną z największych inwestycji komunikacyjnych realizowanych w mieście w najbliższych latach. Wartość podpisanej umowy wynosi 354,6 mln zł, z czego niemal 260 mln zł stanowi dofinansowanie ze środków unijnych. Wykonawcą będzie konsorcjum firm NDI, a zakończenie prac zaplanowano na koniec 2029 roku.
Linia o długości 3,6 kilometra połączy Piecki-Migowo z Wrzeszczem. Dzięki niej podróż między dzielnicami ma zajmować około 12 minut, a tramwaje będą kursować co około pięć minut. Dla wielu gdańszczan oznacza to perspektywę szybszego przemieszczania się po mieście bez konieczności stania w korkach. Nie wszyscy jednak czekają na rozpoczęcie budowy z entuzjazmem.
Od lat walczą o zmianę trasy. Dziś umowa jest już podpisana
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych fragmentów inwestycji pozostaje ulica Bohaterów Getta Warszawskiego we Wrzeszczu. To właśnie tam, pomiędzy historycznymi kamienicami, ma przebiegać nowa linia tramwajowa.
Na elewacjach budynków od lat można zobaczyć plakaty wyrażające sprzeciw wobec inwestycji. Mieszkańcy wielokrotnie protestowali przeciwko poprowadzeniu torowiska wąską ulicą, wskazując na zagrożenia dla stanu technicznego swoich domów, możliwe drgania oraz uciążliwości związane z późniejszym ruchem tramwajowym.
Ich działania nie ograniczały się do protestów. Przedstawiciele strony społecznej uczestniczyli w postępowaniach administracyjnych, kwestionowali decyzje dotyczące inwestycji i domagali się ponownego przeanalizowania alternatywnego przebiegu trasy. Mimo wieloletnich starań protestujących władze Gdańska nie zdecydowały się na zmianę przyjętego wariantu.
Podpisanie umowy z wykonawcą oznacza, że miasto przechodzi od przygotowań do realizacji inwestycji. Przedstawiciele Stowarzyszenia Dolina Królewska nie kryją rozczarowania takim rozwojem wydarzeń. Podczas czwartkowego spotkania przekonywali, że ich uwagi przez lata nie zostały należycie uwzględnione.
Tramwaj kilka metrów od domu
Największe obawy mieszkańców dotyczą bezpieczeństwa zabytkowych kamienic przy ulicy Bohaterów Getta Warszawskiego. Jak podkreśla Michał Błaut, jeden z przedstawicieli protestujących, budynki mają specyficzne fundamenty, a ich położenie w bezpośrednim sąsiedztwie planowanego torowiska budzi poważny niepokój.
Nasze budynki są na torfach, na palach. W odległości pięciu metrów od ścian naszych budynków ma przebiegać magistrala tramwajowa, gdzie co 2,5 minuty w którąś stronę będzie jechał tramwaj.
Mieszkaniec twierdzi, że dotychczas nie przedstawiono wystarczających badań pozwalających jednoznacznie ocenić wpływ budowy na fundamenty kamienic. Zwraca również uwagę na planowane prace podziemne i rozwiązania związane z odwodnieniem terenu.
Protestujący podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o dyskomfort związany z hałasem czy drganiami. Obawiają się przede wszystkim ewentualnych uszkodzeń konstrukcji budynków, w których mieszkają od wielu lat.
Podczas rozmowy Michał Błaut przywołał także przykład Łodzi, gdzie podczas budowy tunelu średnicowego doszło do uszkodzeń kamienic i konieczności wykwaterowania części mieszkańców. W jego ocenie sytuacja ta pokazuje, jak poważne mogą być konsekwencje prowadzenia skomplikowanych robót budowlanych w sąsiedztwie starszej zabudowy.
Nie oznacza to jednak, że podobne zdarzenia muszą wystąpić w Gdańsku. Są to obawy mieszkańców, a nie potwierdzona prognoza dotycząca skutków planowanej inwestycji.
Mieszkańcy zarzucają miastu brak dialogu
Kwestia bezpieczeństwa to tylko część sporu. Przedstawiciele Stowarzyszenia Dolina Królewska od lat kwestionują również sposób podejmowania decyzji dotyczących przebiegu trasy. Michał Błaut zarzuca władzom Gdańska, że rozmowy z mieszkańcami nie miały rzeczywistego wpływu na kształt projektu, a najważniejsze decyzje zapadły bez ich udziału.
Miasto podjęło decyzję bez mieszkańców. W żadnym momencie nie było dyskusji i nie było możliwości zmienienia tej decyzji bez względu na racje czyjekolwiek. Miasto cały czas konsekwentnie odmawia dialogu
Zdaniem protestujących konsultacje sprowadzały się przede wszystkim do informowania o wcześniej przygotowanych rozwiązaniach. Mieszkańcy przekonują, że oczekiwali otwartej debaty, podczas której możliwe byłoby rzeczywiste porównanie różnych wariantów przebiegu tramwaju.
Szczególne kontrowersje wzbudza rezygnacja z alternatywnego połączenia z aleją Grunwaldzką, prowadzącego ulicą Do Studzienki z pominięciem ulicy Bohaterów Getta Warszawskiego. Według przedstawicieli stowarzyszenia ten wariant był korzystniejszy i powinien zostać ponownie przeanalizowany.
Obawy pojawiły się także na Morenie
Niepokój związany z budową nowej trasy tramwajowej nie ogranicza się jednak do Wrzeszcza. W ostatnich miesiącach pytania o bezpieczeństwo swoich mieszkań zaczęli zadawać również mieszkańcy bloków przy ulicy Wileńskiej w dzielnicy Piecki-Migowo.
Jak informowaliśmy już wcześniej, do skrzynek pocztowych części mieszkańców trafiły fragmenty ekspertyzy z 2021 roku, dotyczącej potencjalnego wpływu inwestycji na sąsiednią zabudowę. Obawy dotyczą przede wszystkim prac związanych z budową tunelu, który ma powstać pod ulicą Wileńską. Mieszkańcy chcieli wiedzieć, czy wykonano dodatkowe analizy i jakie zabezpieczenia zostaną zastosowane, aby ograniczyć ryzyko uszkodzeń pobliskich budynków.
Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska wyjaśniała wówczas, że analizy oddziaływania inwestycji zostały wykonane i stanowią część dokumentacji projektowej. Zapowiedziano również inwentaryzację stanu technicznego budynków oraz monitoring ich stanu podczas prowadzenia robót.
Miasto odpowiada: inwestycja przeszła wszystkie wymagane procedury
Władze Gdańska nie zgadzają się z zarzutami dotyczącymi nieprawidłowości przy przygotowaniu inwestycji. Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak przypomniał, że procedury administracyjne i środowiskowe były wielokrotnie analizowane, również przez sądy.
Decyzja środowiskowa dla inwestycji została wydana w grudniu 2019 roku. Następnie została zaskarżona do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która w 2022 roku utrzymała ją w mocy. Sprawa trafiła także na drogę sądową.
Piotr Grzelak przekonywał, że prawidłowość postępowania została potwierdzona również przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę, uznał, że proces został zrealizowany w sposób prawidłowy – tłumaczył Grzelak
Wiceprezydent podkreślał także, że warianty przebiegu trasy były przedstawiane mieszkańcom już w 2016 roku, a proces przygotowawczy obejmował wymagany udział społeczeństwa. Według władz miasta inwestycja jest zatem przygotowana zgodnie z obowiązującymi procedurami, a zakończone postępowania pozwalają przystąpić do jej realizacji.
Co z bezpieczeństwem kamienic? Miasto zapowiada monitoring i ubezpieczenie
Miasto zapewnia również, że obawy dotyczące bezpieczeństwa istniejącej zabudowy są traktowane poważnie. Jeszcze przed rozpoczęciem właściwych prac wykonawca ma przeprowadzić inwentaryzację stanu technicznego budynków znajdujących się w sąsiedztwie inwestycji. Pozwoli to udokumentować ich stan przed wejściem ekip budowlanych.
Podczas budowy zaplanowano prowadzenie pomiarów i monitoringu oddziaływania robót na otoczenie. Przewidziano także rozwiązania techniczne ograniczające drgania. Dodatkowym zabezpieczeniem ma być ubezpieczenie inwestycji. W przypadku wystąpienia ewentualnych uszkodzeń konieczne będzie ustalenie ich przyczyn oraz związku z prowadzonymi pracami.
Będzie kolejne spotkanie z mieszkańcami
Mimo podpisania umowy miasto zapowiada dalsze rozmowy z mieszkańcami terenów, przez które przebiegać będzie nowa linia tramwajowa. Najbliższe spotkanie informacyjne zaplanowano na czwartek, 22 października, o godzinie 17:00 w Szkole Podstawowej nr 1 przy ulicy Gojawiczyńskiej 10.
Podczas spotkania mają zostać przedstawione szczegóły harmonogramu i organizacji budowy. Mieszkańcy będą również mogli zgłosić swoje pytania i obawy. Władze Gdańska deklarują, że podobne spotkania i dyżury informacyjne będą organizowane także w trakcie realizacji inwestycji.
Komentarze (0)