reklama

Znany adwokat doprowadził do śmiertelnego wypadu. Nie chce iść do więzienia

Opublikowano:
Autor:

Znany adwokat doprowadził do śmiertelnego wypadu. Nie chce iść do więzienia - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Znany adwokat doprowadził do śmiertelnego wypadu. Nie chce iść do więzienia

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i ŚwiatSprawa łódzkiego adwokata skazanego za śmiertelny wypadek ponownie trafia na wokandę. Tym razem chodzi o to, czy karę 1,5 roku więzienia będzie mógł odbyć poza zakładem karnym.
reklama

Po prawomocnym wyroku wydanym przez Sąd Okręgowy w Olsztynie obrońca Pawła K. podjął działania, które mogą znacząco wpłynąć na sposób wykonania kary. Skazany na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności adwokat złożył wniosek o odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego, czyli poza zakładem karnym.

Jednocześnie do Sąd Okręgowy w Łodzi trafił wniosek o wstrzymanie wykonania kary. Ten jednak został oddalony. Jak przekazał rzecznik sądu, sędzia Grzegorz Gała, orzeczona kara podlega wykonaniu i nie ma podstaw do jej zawieszenia na tym etapie.

reklama

Decyzja dotycząca dozoru elektronicznego nie została jeszcze podjęta. Sąd będzie analizował, czy w tej konkretnej sprawie taka forma odbywania kary jest dopuszczalna i uzasadniona.

Dozór elektroniczny w Polsce i przesłanki jego zastosowania

System dozoru elektronicznego przewidziany jest dla osób skazanych na krótkoterminowe kary pozbawienia wolności. Granicą ustawową jest 1 rok i 6 miesięcy więzienia – dokładnie tyle wynosi kara orzeczona wobec Pawła K.

Spełnienie tego warunku nie przesądza jednak o zgodzie sądu. Kluczowa jest ocena, czy cele kary zostaną osiągnięte bez izolacji skazanego. Sąd bierze pod uwagę m.in. charakter czynu, postawę sprawcy oraz skutki przestępstwa.

reklama

Wymagane jest również stałe miejsce pobytu skazanego oraz zgoda wszystkich pełnoletnich osób zamieszkujących z nim na instalację urządzeń monitorujących. Istotne są także kwestie techniczne – system musi umożliwiać skuteczny nadzór nad skazanym przez całą dobę.

Wypadek pod Barczewem i śmierć dwóch kobiet

Do tragicznego zdarzenia doszło we wrześniu 2021 roku na drodze między Barczewem a Jezioranami. Paweł K., kierując Mercedesem, naruszył zasady ruchu drogowego – przekroczył podwójną linię ciągłą i wjechał na przeciwległy pas.

Doprowadziło to do czołowego zderzenia z Audi 80. Kierująca tym pojazdem oraz jej pasażerka zginęły na miejscu.

reklama

W pierwszej instancji sąd wymierzył karę dwóch lat pozbawienia wolności oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Po apelacji wyrok został złagodzony – kara została obniżona do roku i sześciu miesięcy więzienia, a zakaz prowadzenia pojazdów skrócono do czterech lat.

Wypowiedź Pawła K. i jej konsekwencje społeczne

Znaczący wpływ na odbiór całej sprawy miało zachowanie Pawła K. po wypadku. W opublikowanym nagraniu odniósł się do tragedii, sugerując, że jej przyczyną był stan techniczny drugiego pojazdu.

Określenie Audi mianem „trumny na kółkach” wywołało falę krytyki i oburzenia. W opinii publicznej wypowiedź ta została odebrana jako próba przerzucenia odpowiedzialności oraz brak elementarnej empatii wobec ofiar.

reklama

Sprawa stała się jednym z przykładów, w których poza wymiarem prawnym istotną rolę odgrywa również społeczna ocena postawy sprawcy.

Decyzja sądu w sprawie dozoru elektronicznego

Rozstrzygnięcie wniosku o dozór elektroniczny będzie należało do sądu w Łodzi. Analizie podlegać będą zarówno formalne przesłanki, jak i okoliczności samego czynu.

W praktyce decyzje w takich sprawach bywają niejednoznaczne. Z jednej strony system dozoru elektronicznego jest narzędziem przewidzianym przez ustawodawcę dla krótkich kar, z drugiej – wypadki ze skutkiem śmiertelnym należą do kategorii spraw szczególnie wrażliwych społecznie.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo