Prace nad następcą Pantery weszły w zaawansowaną fazę. Jak informuje „Polska Zbrojna”, Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych zakończył badania skuteczności nowego nadruku maskującego prowadzonego w różnych porach roku. Testy odbywały się między innymi na poligonie w Nowej Dębie i obejmowały zróżnicowane warunki terenowe oraz zmieniającą się roślinność.
W badaniach uczestniczyli żołnierze jednostek podległych Dowództwu Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych. Wśród testerów znaleźli się także żołnierze wojsk specjalnych, snajperzy i strzelcy wyborowi. Ich udział pozwalał ocenić, z jakiej odległości i w jakich warunkach sylwetka żołnierza pozostaje trudniejsza do wykrycia, rozpoznania i identyfikacji.
Obecnie przygotowywany jest raport z badań. Ma on trafić do szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i stanowić podstawę do dalszych decyzji.
Pantera i Pantera M mają ustąpić miejsca nowemu wzorowi
Dotychczasowy wzór 93 Pantera wszedł do użycia w latach 90. i przez kolejne dekady stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów polskiego munduru polowego. Później opracowano również zmodyfikowaną wersję Pantera M.
Zmiany dotyczyły między innymi wielkości raportu wzoru, czyli powierzchni, po której układ plam zaczyna się powtarzać. Jak wynikało z informacji przedstawianych podczas posiedzeń sejmowej Komisji Obrony Narodowej, większy raport mógł poprawiać skuteczność maskowania, szczególnie w warunkach ograniczonego oświetlenia.
Armia zdecydowała się jednak pójść dalej i opracować nowe rozwiązanie, zamiast ograniczać się do kolejnych modyfikacji dotychczasowego nadruku.
WS 31, WS 62, Lampart i MultiCam w wojskowych próbach
W trakcie wcześniejszych badań porównywano pięć różnych wzorów kamuflażu. Były to Pantera M, Lampart opracowany w ramach programu Tytan, MultiCam używany przez wojska specjalne oraz dwa prototypowe rozwiązania stworzone przez Wojskowy Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Służby Mundurowej – WS 31 i WS 62.
W jesiennych testach szczególnie dobrze wypadał WS 31. Z informacji przedstawionych sejmowej Komisji Obrony Narodowej wynikało, że był później wykrywany, rozpoznawany i identyfikowany niż pozostałe wzory w części badanych scenariuszy.
Nie przesądzało to jednak o jego ostatecznym wyborze. Wojsko kontynuowało testy w kolejnych porach roku, ponieważ skuteczność nadruku zależy od rodzaju terenu, światła, roślinności i kolorystyki otoczenia.
Mundur na pole walki z dronami i termowizją
Zmiana kamuflażu ma znaczenie nie tylko wizualne. Współczesny żołnierz działa w warunkach znacznie bardziej zaawansowanego rozpoznania niż trzy dekady temu.
Na polu walki powszechnie wykorzystywane są drony, noktowizja, termowizja, kamery dzienne i rozbudowane systemy optoelektroniczne. Klasyczny wzór maskujący nie jest w stanie uczynić żołnierza niewidzialnym dla wszystkich tych urządzeń, ale może utrudniać jego wykrycie i opóźniać rozpoznanie sylwetki.
Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych podkreśla, że skuteczność maskowania zależy od wielu czynników: rodzaju sensora, odległości, warunków pogodowych, ukształtowania terenu, oprogramowania urządzenia oraz sposobu poruszania się żołnierza.
Dlatego nowy kamuflaż musi być kompromisem między skutecznością w lesie, na terenach otwartych, w zabudowie i przy różnym oświetleniu.
Zmiana mundurów częścią modernizacji wyposażenia żołnierza
Nowy nadruk wpisuje się w szerszy proces modernizacji indywidualnego wyposażenia Wojska Polskiego. Jednym z kluczowych projektów pozostaje Zaawansowany Indywidualny System Walki Tytan.
Program obejmuje między innymi nowe elementy ochrony balistycznej, hełmy, oporządzenie oraz wyposażenie zwiększające zdolność żołnierza do działania na współczesnym polu walki.
W maju 2026 r. Agencja Uzbrojenia zawarła umowę dotyczącą ponad 300 tys. kompletów hełmów HBT-02 opracowanych w ramach programu Tytan. Wartość kontraktu wynosi około 740 mln zł netto.
Nowe hełmy mają współpracować z aktywnymi ochronnikami słuchu, maskami przeciwgazowymi i systemami ochrony wzroku. To pokazuje, że zmiana kamuflażu nie jest działaniem odizolowanym, lecz jednym z elementów szerszej przebudowy indywidualnego wyposażenia żołnierzy.
Wymiana mundurów będzie stopniowa
Nawet jeśli nowy wzór zostanie zatwierdzony, Pantera nie zniknie z jednostek natychmiast. Proces wymiany będzie rozłożony w czasie i uzależniony od harmonogramu dostaw oraz zużycia dotychczasowych zapasów.
Istotne jest to, że zmiana nie wymaga budowy od podstaw nowej infrastruktury produkcyjnej. Według informacji Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych zarówno Pantera, jak i jej przyszły następca mogą być produkowane przy wykorzystaniu tych samych maszyn i barwników.
Najważniejsza różnica dotyczy zatem samego układu wzoru, a nie technologii jego nanoszenia na tkaninę.
Nowy kamuflaż ma być przeznaczony dla większości rodzajów wojsk. Wyjątkiem mają pozostać wojska specjalne oraz mundury ćwiczebne Marynarki Wojennej.
Decyzja po raporcie dla Sztabu Generalnego
Na razie nie podano terminu rozpoczęcia powszechnej wymiany umundurowania. Nie ujawniono również oficjalnego wyglądu wzoru, który może zostać skierowany do wdrożenia.
Najbliższym krokiem będzie analiza raportu z wielosezonowych badań. Dopiero później możliwe będzie formalne zatwierdzenie rozwiązania przez kierownictwo resortu obrony i rozpoczęcie procesu wdrażania.
Źródła
- „Polska Zbrojna” – informacje o zakończeniu wielosezonowych badań nowego kamuflażu, przygotowywaniu raportu oraz planowanym zastąpieniu Pantery i Pantery M.
- Sejm RP, Komisja Obrony Narodowej – informacje o porównaniu pięciu wzorów maskujących: Pantery M, Lamparta, MultiCam, WS 31 i WS 62.
- Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych – informacje dotyczące założeń produkcyjnych nowego nadruku i możliwości wykorzystania istniejących maszyn oraz barwników.
- Agencja Uzbrojenia – informacje o umowie z maja 2026 r. na ponad 300 tys. kompletów hełmów HBT-02 o wartości około 740 mln zł netto.
Komentarze (0)