Zmiany przygotowywane przez polski rząd i instytucje Unii Europejskiej mogą objąć praktycznie każdego właściciela samochodu. Skala systemu jest ogromna. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w 2025 r. stacje kontroli pojazdów wykonały 21 819 282 okresowe badania techniczne. Pozytywnym wynikiem zakończyło się 21 370 104 z nich, natomiast 449 178 pojazdów otrzymało wynik negatywny.
Badania wykonywało łącznie ponad 5,5 tys. stacji przesyłających informacje do CEPiK: 2560 okręgowych oraz 2949 podstawowych.
Teraz zasady działania tego systemu mają zostać przebudowane. Część zmian przygotowuje Ministerstwo Infrastruktury, a równocześnie na poziomie Unii Europejskiej prowadzone są prace nad tzw. pakietem roadworthiness, czyli zmianami regulacji dotyczących okresowych badań, kontroli drogowych oraz danych rejestracyjnych pojazdów.
Nie wszystkie rozwiązania są jednak przesądzone. Polski projekt UC166 znajduje się na etapie prac legislacyjnych, a ostateczne brzmienie unijnych regulacji zależy od negocjacji Parlamentu Europejskiego i Rady UE.
Zdjęcia samochodu podczas badania technicznego
Jedną z najważniejszych krajowych zmian będzie dokumentacja fotograficzna wykonywana podczas okresowego badania technicznego.
Rozwiązanie znalazło się w projekcie UC166, który Ministerstwo Infrastruktury wpisało 1 września 2026 r. do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Resort chce w ten sposób zwiększyć jakość badań oraz skuteczność nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów.
Fotografie mają przede wszystkim stanowić dowód, że konkretny pojazd rzeczywiście znajdował się na stacji. Wprowadzenie cyfrowego śladu znacznie utrudni wykonywanie fikcyjnych badań lub zatwierdzanie kontroli bez rzeczywistego sprawdzenia samochodu.
Ministerstwo nie ukrywa, że jednym z podstawowych celów reformy jest poprawa jakości badań technicznych oraz zapewnienie, aby samochody uczestniczące w ruchu pozostawały na odpowiednim poziomie bezpieczeństwa.
Przegląd nawet 30 dni wcześniej
Dla kierowców przygotowywane jest jednocześnie istotne ułatwienie. Badanie będzie można wykonać do 30 dni przed wyznaczonym terminem bez utraty dotychczasowego okresu ważności.
To rozwiązanie ma usunąć problem dobrze znany osobom, które chciały wykonać przegląd wcześniej, np. przed wakacjami, dłuższym wyjazdem służbowym czy pobytem za granicą. W obecnym systemie wcześniejsze badanie oznacza w praktyce przesunięcie terminu następnego przeglądu.
Po wejściu nowych przepisów kierowca będzie mógł pojawić się na stacji wcześniej, natomiast następny termin będzie liczony od pierwotnej daty wygaśnięcia poprzedniego badania.
Projekt UC166 ma według obecnego harmonogramu zostać przyjęty przez Radę Ministrów w I kwartale 2027 r. Dopiero później będzie mógł rozpocząć parlamentarną część procesu legislacyjnego.
Niewykonana akcja przywoławcza problemem podczas przeglądu
Znacznie szerszy zakres kontroli przewidują propozycje przygotowywane w Unii Europejskiej. Parlament Europejski chce, aby podczas badania możliwe było sprawdzenie, czy samochód został objęty obowiązkową akcją przywoławczą producenta dotyczącą poważnej usterki.
Może chodzić np. o wadę elementu mającego bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo pasażerów albo innych uczestników ruchu.
Jeżeli właściciel wiedział o obowiązkowej akcji i nie usunął niebezpiecznej usterki, samochód mógłby nie przejść okresowego badania.
To jedna z najbardziej odczuwalnych propozycji unijnego pakietu. Trzeba jednak podkreślić, że rozwiązanie nie jest obecnie obowiązującym w Polsce prawem. Parlament Europejski w maju 2026 r. zatwierdził mandat do negocjacji z Radą UE. Dopiero wynik tych rozmów przesądzi o finalnym kształcie dyrektyw.
Elektronika i systemy ADAS podczas badania technicznego
Unia chce również dostosować badania do samochodów, których bezpieczeństwo coraz częściej zależy od elektroniki i oprogramowania.
Kontrola może obejmować systemy wspomagania kierowcy ADAS, w tym rozwiązania odpowiedzialne za automatyczne hamowanie czy inne elektroniczne funkcje bezpieczeństwa. Znaczenie takiej kontroli będzie rosło wraz ze zwiększającą się liczbą samochodów wyposażonych w kamery, czujniki i radary.
Nieprawidłowo skalibrowany radar lub kamera mogą działać mimo braku widocznego uszkodzenia samochodu. Dotychczasowy model badań, koncentrujący się głównie na mechanicznych elementach pojazdu, nie zawsze pozwala takie problemy wykryć.
Zmiany mają więc odzwierciedlać rozwój konstrukcji samochodów. Współczesne auto jest nie tylko pojazdem mechanicznym, ale również rozbudowanym systemem elektronicznym.
Samochody elektryczne i hybrydowe z nowymi procedurami
Osobnego podejścia wymagają samochody elektryczne i hybrydowe. W ich przypadku znaczenie mają nie tylko klasyczne elementy takie jak hamulce, opony, zawieszenie czy światła, lecz również instalacja wysokiego napięcia.
Unijny pakiet zakłada dostosowanie procedur do pojazdów wykorzystujących nowe technologie. Kontrola bezpieczeństwa samochodu elektrycznego będzie musiała uwzględniać elementy, które w samochodzie spalinowym po prostu nie występują.
Wymaga to jednocześnie odpowiedniego przygotowania diagnostów i wyposażenia stacji kontroli pojazdów. Polskie przepisy już określają zestaw urządzeń kontrolno-pomiarowych, które musi posiadać SKP, jednak rozwój technologiczny samochodów oznacza konieczność dalszego dostosowywania procedur i sprzętu.
Koniec z łatwym cofaniem liczników
Kolejnym kierunkiem zmian jest uszczelnienie systemu informacji o przebiegu samochodu.
Parlament Europejski poparł rozwiązanie, zgodnie z którym warsztaty samochodowe miałyby zapisywać wskazania drogomierza i przekazywać informacje do krajowej bazy. Aby nie tworzyć nadmiernych obowiązków przy najprostszych usługach, propozycja europosłów zakłada raportowanie przebiegu przy naprawach przekraczających godzinę.
Dane miałyby pochodzić również z pojazdów połączonych z siecią.
W połączeniu z wymianą informacji między państwami członkowskimi znacząco utrudniłoby to manipulowanie przebiegiem samochodów sprowadzanych z innych krajów. Historia licznika nie kończyłaby się w praktyce wraz z przekroczeniem granicy.
Nowe badania emisji spalin
Duże zmiany mogą nastąpić również w sposobie kontrolowania emisji.
Propozycje obejmują dokładniejsze badanie zanieczyszczeń emitowanych przez samochody, w tym liczby cząstek stałych oraz tlenków azotu. Rozważane jest również szersze wykorzystanie technologii umożliwiających wykrywanie na drogach pojazdów emitujących nadmierną ilość zanieczyszczeń.
Takie urządzenia mogłyby wskazywać samochody wymagające szczegółowej kontroli na stacji diagnostycznej bez konieczności zatrzymywania każdego pojazdu na drodze.
Nie oznacza to jednak wprowadzenia w całej Unii obowiązkowych „fotoradarów spalin”. Zakres wykorzystania takich technologii jest przedmiotem procesu legislacyjnego i negocjacji między państwami oraz Parlamentem Europejskim.
Badanie techniczne samochodu w innym kraju UE
Reforma może jednocześnie przynieść istotne ułatwienie osobom korzystającym przez dłuższy czas z samochodu poza Polską.
Propozycje unijne przewidują możliwość wykonania badania w innym państwie członkowskim niż kraj rejestracji samochodu. Po przejściu kontroli kierowca otrzymywałby tymczasowe świadectwo sprawności technicznej.
Parlament Europejski opowiada się za sześciomiesięcznym okresem jego ważności. Następne pełne badanie trzeba byłoby wykonać już w kraju rejestracji.
Rozwiązanie będzie szczególnie istotne dla Polaków mieszkających lub pracujących czasowo w innych państwach UE oraz osób wyjeżdżających samochodem za granicę na wiele miesięcy.
Starsze samochody bez dodatkowych obowiązkowych badań
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów Komisji Europejskiej było zwiększenie częstotliwości badań samochodów starszych niż dziesięć lat.
Parlament Europejski nie poparł jednak obowiązkowego skrócenia odstępów pomiędzy badaniami starszych samochodów osobowych i dostawczych. Podobnego rozwiązania nie przyjęła również Rada UE.
Dla właścicieli samochodów w Polsce konsekwencje takiego przepisu i tak byłyby niewielkie. W krajowym systemie starsze auta już obecnie przechodzą okresowe badania co roku.
Motocykle elementem sporu o nowe przepisy
Osobnym zagadnieniem pozostają motocykle. Parlament Europejski chce rozszerzenia obowiązkowych badań na cięższe jednoślady o pojemności przekraczającej 125 cm sześc. oraz odpowiednie motocykle elektryczne.
Stanowisko Rady UE jest bardziej zachowawcze. To oznacza, że również w tym przypadku ostateczny kształt prawa zostanie ustalony podczas negocjacji.
Dopiero porozumienie instytucji unijnych pozwoli określić dokładnie, które motocykle zostaną objęte obowiązkowymi badaniami we wszystkich państwach członkowskich.
Większy nadzór nad diagnostami i stacjami SKP
Polska reforma obejmie nie tylko samochody. Zmiany mają dotyczyć także osób wykonujących badania oraz przedsiębiorców prowadzących stacje.
Projekt UC166 przewiduje przebudowę systemu szkolenia diagnostów, w tym okresowe szkolenia doskonalące. Uregulowane mają zostać również zasady działania ośrodków szkoleniowych oraz nadzór nad nimi.
Planowane jest także wzmocnienie wymiany informacji między Polską i pozostałymi państwami Unii Europejskiej. Krajowy punkt kontaktowy ma uczestniczyć w przekazywaniu danych dotyczących badań technicznych.
Celem jest stworzenie systemu, w którym wynik badania będzie łatwiejszy do zweryfikowania, diagnosta będzie pracował według bardziej jednolitych procedur, a organy nadzoru otrzymają dokładniejsze informacje o funkcjonowaniu stacji.
Badanie techniczne samochodu kosztuje 149 zł
Niezależnie od przyszłych zmian kierowcy już płacą więcej za przeglądy niż jeszcze rok temu. Od 19 września 2025 r. okresowe badanie techniczne samochodu osobowego kosztuje 149 zł.
Podwyżka zakończyła ponad 20-letni okres, w którym podstawowa stawka za badanie samochodu osobowego wynosiła 98 zł.
Koszt badania motocykla i ciągnika rolniczego wynosi 94 zł, motoroweru 76 zł, natomiast samochodu osobowego wyposażonego w instalację gazową łącznie 245 zł.
Równolegle prowadzone są prace nad rozwiązaniami dotyczącymi przyszłych zmian wysokości opłat. Nie należy jednak łączyć wszystkich projektowanych mechanizmów z UC166, ponieważ kwestie systemu badań i sposobu ustalania stawek są procedowane również w innych projektach.
Kiedy nowe badania techniczne wejdą w życie
W przypadku polskiej reformy pierwszą istotną datą jest I kwartał 2027 r. Na ten okres Ministerstwo Infrastruktury przewiduje przyjęcie projektu UC166 przez Radę Ministrów.
Nie będzie to jednak oznaczało automatycznego wejścia przepisów w życie. Projekt będzie wymagał przeprowadzenia procesu parlamentarnego, podpisu prezydenta i publikacji ustawy.
Jeszcze bardziej złożony jest harmonogram unijny. Parlament Europejski zgodził się w maju 2026 r. na rozpoczęcie negocjacji z Radą UE dotyczących zmian w zasadach okresowych badań i drogowych kontroli technicznych. Wcześniej, w grudniu 2025 r., własne stanowisko do pakietu przyjęła Rada.
Dopiero uzgodnienie wspólnego tekstu pozwoli przyjąć nowe dyrektywy. Następnie państwa członkowskie będą musiały przenieść ich postanowienia do prawa krajowego.
Dla kierowców oznacza to, że nie wszystkie zapowiadane dziś rozwiązania pojawią się na stacjach kontroli pojazdów jednocześnie. Polska reforma może wejść w życie wcześniej, natomiast część nowych unijnych procedur będzie wymagała zakończenia procesu legislacyjnego w Brukseli i późniejszej implementacji w każdym państwie UE.
- Źródła:
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – wykaz prac legislacyjnych, projekt UC166, pierwsza publikacja 1 września 2026 r. - Parlament Europejski – stanowisko w sprawie rozpoczęcia negocjacji dotyczących okresowych badań technicznych, 21 maja 2026 r.
- Rada Unii Europejskiej – stanowisko do pakietu dotyczącego kontroli i rejestracji pojazdów, 4 grudnia 2025 r.
- Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców – dane dotyczące stacji kontroli pojazdów i badań technicznych wykonanych w 2025 r.
- Dziennik Ustaw – tekst jednolity rozporządzenia w sprawie wymagań wobec stacji przeprowadzających badania techniczne pojazdów, Dz.U. 2026 poz. 494.
Komentarze (0)