- Wynagrodzenia nauczycieli początkujących mają rosnąć automatycznie
- Pensje nauczycieli w 2027 r. zależą od kwoty bazowej
- Związki zawodowe chcą reformy wynagrodzeń dla wszystkich nauczycieli
- Pensje nauczycieli powiązane ze średnią krajową nadal bez zgody
- Braki nauczycieli nadal problemem w całym kraju
- Niż demograficzny zmieni sytuację szkół w całej Polsce
- Reforma MEN na razie ograniczona do konkretnej zmiany w Karcie Nauczyciela
Ministerstwo Edukacji Narodowej chce zmienić sposób ustalania średniego wynagrodzenia nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie. Projekt nowelizacji Karty Nauczyciela przewiduje podwyższenie wskaźnika używanego do obliczania ich średniej pensji ze 120 proc. do 122,7696 proc. kwoty bazowej.
Zmiana ma obowiązywać od 2027 r. i sprawić, że średnie wynagrodzenia nauczycieli początkujących będą rosły w takim samym tempie jak płace nauczycieli mianowanych oraz dyplomowanych. Przy planowanym wzroście kwoty bazowej o 3 proc. oznaczałoby to również 3-proc. wzrost średniego wynagrodzenia najmłodszej stażem grupy pedagogów.
Bez nowelizacji skala podwyżki byłaby zdecydowanie mniejsza. Według wyliczeń resortu edukacji średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego zwiększyłoby się w 2027 r. jedynie o około 0,68 proc.
Zmiana nie ma być rozwiązaniem jednorazowym. MEN chce odejść od dotychczasowej praktyki, w której dodatkowe regulacje dotyczące wynagrodzeń początkujących nauczycieli były wprowadzane na kolejny rok w ustawach okołobudżetowych. Nowy wskaźnik ma zostać zapisany bezpośrednio w Karcie Nauczyciela i obowiązywać również w następnych latach.
Wynagrodzenia nauczycieli początkujących mają rosnąć automatycznie
Problem wynika z konstrukcji obecnego systemu wynagradzania. Średnie wynagrodzenie nauczycieli mianowanych odpowiada 144 proc. kwoty bazowej, a nauczycieli dyplomowanych 184 proc. Jeżeli kwota bazowa rośnie o określony procent, ich średnie wynagrodzenia zwiększają się proporcjonalnie.
W przypadku nauczycieli początkujących potrzebne były w ostatnich latach dodatkowe mechanizmy. W przeciwnym razie ich wynagrodzenia rosłyby wolniej niż płace pozostałych grup zawodowych w szkołach.
Tak było już przy wcześniejszych podwyżkach. W 2024 r. wzrost kwoty bazowej przełożył się na bardzo wyraźne zwiększenie wynagrodzeń nauczycieli, ale dla osób rozpoczynających pracę konieczne było dodatkowe podwyższenie wskaźnika. Podobne rozwiązania stosowano również w kolejnych latach.
MEN chce teraz uporządkować ten mechanizm i zrezygnować z corocznego tworzenia przepisów przejściowych.
Pensje nauczycieli w 2027 r. zależą od kwoty bazowej
Rząd przyjął propozycję, aby wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej wzrosły w 2027 r. o 3 proc. Ten sam wskaźnik ma znaleźć odzwierciedlenie w kwocie bazowej wykorzystywanej przy wyliczaniu średnich wynagrodzeń nauczycieli.
W 2026 r. nauczycielska kwota bazowa wynosi 5597,86 zł. Jeżeli w 2027 r. rzeczywiście zostanie podniesiona o 3 proc., sięgnęłaby około 5765,80 zł.
Przy zastosowaniu proponowanego przez MEN wskaźnika 122,7696 proc. średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego wyniosłoby około 7078,64 zł brutto miesięcznie.
Nie oznacza to jednak automatycznie takiej kwoty na pasku wynagrodzeń każdego nauczyciela. Średnie wynagrodzenie określone w Karcie Nauczyciela nie jest tym samym co zasadnicza pensja wypłacana konkretnej osobie. Na ostateczną wysokość wynagrodzenia składają się również m.in. dodatki, staż pracy, godziny ponadwymiarowe i pełnione funkcje.
Związki zawodowe chcą reformy wynagrodzeń dla wszystkich nauczycieli
Propozycja MEN spotyka się z krytyczną oceną części organizacji nauczycielskich. Związek Nauczycielstwa Polskiego zwraca uwagę, że planowana korekta dotyczy przede wszystkim jednej grupy zawodowej i nie rozwiązuje głównego problemu systemu wynagradzania nauczycieli.
Związki od dłuższego czasu postulują powiązanie płac w oświacie z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. Takie rozwiązanie oznaczałoby, że wzrost pensji nauczycieli byłby w znacznie większym stopniu automatyczny i zależał od sytuacji na rynku pracy, a nie wyłącznie od corocznych decyzji budżetowych.
W Sejmie znajduje się obywatelski projekt zmian w Karcie Nauczyciela, którego zasadniczym celem jest właśnie wprowadzenie takiego mechanizmu.
Wśród rozważanych wcześniej propozycji pojawiał się model, w którym średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego odpowiadałoby 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, nauczyciela mianowanego 125 proc., a nauczyciela dyplomowanego 155 proc.
Pensje nauczycieli powiązane ze średnią krajową nadal bez zgody
Na razie nie ma jednak porozumienia w sprawie tak daleko idącej reformy. Jak informował „Dziennik Gazeta Prawna”, Ministerstwo Finansów pozostaje sceptyczne wobec automatycznego powiązania wynagrodzeń nauczycieli ze średnią płacą.
Dyskusja o pieniądzach łączy się przy tym z rozmową o warunkach pracy w szkołach. Jednym z tematów jest możliwość zwiększenia pensum nauczycieli prowadzących zajęcia przy tablicy.
Dla dużej części nauczycieli przedmiotowych obowiązkowy tygodniowy wymiar zajęć dydaktycznych wynosi obecnie 18 godzin. Nie jest to jednak pełny czas pracy. Nauczyciel zatrudniony na pełnym etacie ma 40-godzinny tydzień pracy, który obejmuje również przygotowanie do zajęć, sprawdzanie prac, zebrania, prowadzenie dokumentacji, konsultacje z rodzicami oraz inne obowiązki.
Według informacji „DGP” resort finansów dopuszcza rozmowę o zmianie systemu wynagrodzeń, ale jednocześnie oczekuje dyskusji o pensum oraz zasadach zatrudniania nowych nauczycieli.
Związki zawodowe sprzeciwiają się wiązaniu automatycznych podwyżek z wydłużeniem czasu prowadzenia zajęć lub zmianami dotyczącymi stabilności zatrudnienia.
Braki nauczycieli nadal problemem w całym kraju
Spór dotyczący wynagrodzeń ma znaczenie także z punktu widzenia sytuacji kadrowej szkół. W wielu regionach dyrektorzy nadal mają trudności ze znalezieniem nauczycieli określonych specjalności, zwłaszcza w dużych miastach oraz miejscowościach, w których lokalny rynek pracy oferuje konkurencyjne wynagrodzenia poza oświatą.
Niedobory są uzupełniane godzinami ponadwymiarowymi obecnych pracowników oraz zatrudnianiem nauczycieli, którzy osiągnęli już wiek emerytalny. Związki argumentują, że bez poprawy atrakcyjności finansowej zawodu trudno będzie zwiększyć liczbę młodych osób decydujących się na pracę w szkołach.
MEN wskazuje z kolei na skalę podwyżek przeprowadzonych od 2024 r. Według danych resortu średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego jest w 2026 r. o 44 proc. wyższe niż w 2023 r. W przypadku nauczycieli mianowanych oraz dyplomowanych wzrost w tym samym okresie wyniósł około 41 proc.
Niż demograficzny zmieni sytuację szkół w całej Polsce
Równolegle z dyskusją o wynagrodzeniach polska oświata mierzy się z szybko pogłębiającym się niżem demograficznym. W kolejnych latach liczba dzieci w szkołach i przedszkolach będzie spadać, co będzie wpływało na sieć placówek, liczbę oddziałów oraz zapotrzebowanie na nauczycieli.
Według prognoz przekazywanych przez MEN liczba dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym może spaść z około 1,24 mln w roku szkolnym 2026/2027 do około 1,02 mln w roku 2033/2034.
Jeszcze mocniej zmiany będą widoczne w szkołach podstawowych. Mniejsza liczba uczniów może oznaczać łączenie oddziałów, ograniczanie zatrudnienia lub reorganizację części placówek, zwłaszcza w regionach, w których proces depopulacji przebiega najszybciej.
Organizacje nauczycielskie proponują inne rozwiązanie. Ich zdaniem niż demograficzny powinien zostać wykorzystany do zmniejszenia liczebności klas, a nie przede wszystkim do ograniczania zatrudnienia. Wymagałoby to jednak dodatkowych decyzji finansowych państwa i samorządów.
Reforma MEN na razie ograniczona do konkretnej zmiany w Karcie Nauczyciela
Projekt dotyczący nauczycieli początkujących nie rozstrzyga więc znacznie szerszego sporu o przyszły model wynagrodzeń całej grupy zawodowej.
Na obecnym etapie MEN koncentruje się na tym, aby od 2027 r. nauczyciele początkujący nie otrzymali niższej procentowo podwyżki niż nauczyciele mianowani i dyplomowani. Projekt został wpisany do rządowego wykazu prac legislacyjnych i ma być rozpatrywany przez Radę Ministrów.
Dopiero później konieczne będzie przeprowadzenie pełnej procedury parlamentarnej. Ostateczny poziom wynagrodzeń nauczycieli w 2027 r. będzie natomiast zależał również od uchwalonej kwoty bazowej i zapisów przyszłorocznej ustawy budżetowej.
Źródła:
– Ministerstwo Edukacji Narodowej
– Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów
– „Dziennik Gazeta Prawna”
– Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
– Karta Nauczyciela
– Związek Nauczycielstwa Polskiego
Komentarze (0)