- System kaucyjny działa już w skali całego kraju
- Miliardy opakowań wróciły już do punktów zbiórki
- Posłowie Konfederacji chcą całkowitej likwidacji systemu
- Sklepy poniosły już znaczne koszty
- Samorządy patrzą na system kaucyjny z innej perspektywy
- Unijne cele pozostaną nawet po likwidacji kaucji
- Rozszerzona odpowiedzialność producentów może wrócić do centrum debaty
- Dla konsumentów na razie nic się nie zmienia
- Przyszłość tysięcy butelkomatów pozostaje otwarta
- Źródła
Do Sejmu wpłynął projekt ustawy przewidujący uchylenie przepisów regulujących funkcjonowanie systemu kaucyjnego w Polsce. Dokument został zarejestrowany 6 sierpnia 2026 r. pod numerem RPW/27019/2026. Pod projektem podpisało się 17 posłów Konfederacji, a przedstawicielem wnioskodawców został Grzegorz Płaczek.
Samo wniesienie projektu nie oznacza jednak zmiany obowiązującego prawa. System działa nadal, sklepy pobierają kaucję, a konsumenci mogą odzyskiwać pieniądze po zwrocie oznaczonych opakowań. Ewentualne uchylenie systemu wymaga przeprowadzenia pełnej procedury parlamentarnej.
System kaucyjny działa już w skali całego kraju
System został uruchomiony 1 października 2025 r. i objął jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 litrów oraz metalowe puszki po napojach o pojemności do 1 litra. Kaucja za takie opakowania wynosi 50 gr.
System obejmuje także szklane butelki wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra. W tym przypadku kaucja wynosi 1 zł.
Zwrot pieniędzy nie wymaga przedstawienia paragonu. Kluczowe jest natomiast to, aby opakowanie było objęte systemem, miało odpowiednie oznaczenie i pozostawało w stanie umożliwiającym jego identyfikację. W praktyce oznacza to, że butelek i puszek przeznaczonych do zwrotu nie należy niszczyć ani zgniatać w sposób uniemożliwiający odczytanie oznaczeń.
Miliardy opakowań wróciły już do punktów zbiórki
System szybko osiągnął dużą skalę. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska do końca czerwca 2026 r. konsumenci zwrócili około 2,3 mld opakowań.
Sieć zbiórki obejmuje około 64 tys. punktów w całej Polsce. Około 14 tys. lokalizacji jest wyposażonych w automaty do przyjmowania butelek i puszek. Resort klimatu podawał również, że większość opakowań trafia do systemu właśnie za pośrednictwem automatów.
Punkty zwrotu funkcjonują zarówno w dużych miastach, jak i w mniejszych miejscowościach. Obowiązek uczestnictwa w systemie dotyczy przede wszystkim dużych placówek handlowych, natomiast mniejsze sklepy mogą w określonych przypadkach przystępować do niego dobrowolnie.
Posłowie Konfederacji chcą całkowitej likwidacji systemu
Autorzy projektu podważają przede wszystkim ekonomiczną i organizacyjną zasadność obecnego modelu. Wskazują na koszty zakupu oraz obsługi automatów, magazynowania opakowań, ich transportu i sortowania, a także funkcjonowania systemów informatycznych służących do rozliczania kaucji.
Krytyka dotyczy również sytuacji konsumentów. Projektodawcy podnoszą argument, że obowiązek przechowywania niezgniecionych opakowań oraz konieczność dostarczenia ich do odpowiedniego punktu mogą być bardziej uciążliwe dla mieszkańców mniejszych miejscowości i terenów wiejskich.
Według autorów projektu system nie zapewnia wszystkim konsumentom identycznie łatwego dostępu do infrastruktury zwrotnej. W dużych miastach automaty stoją w wielu supermarketach i dyskontach, natomiast w części mniejszych miejscowości sieć jest mniej rozbudowana.
Sklepy poniosły już znaczne koszty
Ewentualna likwidacja systemu oznaczałaby również poważne konsekwencje dla handlu. Sieci sklepów inwestowały w urządzenia do odbioru opakowań, powierzchnie magazynowe, przebudowę placówek oraz rozwiązania logistyczne.
Wprowadzenie systemu wymagało również dostosowania kas, procesów księgowych i rozliczeń z operatorami. Część przedsiębiorców zdecydowała się na zakup automatów, inni korzystają z urządzeń wynajmowanych lub obsługiwanych przez zewnętrznych operatorów.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje dlatego, że całkowite wycofanie systemu po krótkim okresie funkcjonowania oznaczałoby problem dla firm, które poniosły już koszty związane z dostosowaniem działalności do nowych przepisów.
Samorządy patrzą na system kaucyjny z innej perspektywy
Spór ma również wymiar samorządowy. Przed wprowadzeniem systemu butelki PET oraz puszki trafiały przede wszystkim do żółtych pojemników i worków w ramach gminnego systemu gospodarowania odpadami.
Po uruchomieniu kaucji część tych opakowań zaczęła trafiać do osobnego strumienia. Ma to znaczenie finansowe, ponieważ plastikowe butelki i aluminiowe puszki należą do bardziej wartościowych surowców wtórnych.
Krytycy systemu argumentują, że gminy tracą część materiału, którego sprzedaż wcześniej pomagała finansować gospodarkę odpadami. Z drugiej strony zwolennicy systemu wskazują, że wydzielenie tych opakowań może poprawiać poziom selektywnej zbiórki i ograniczać ilość surowców trafiających do odpadów zmieszanych.
Unijne cele pozostaną nawet po likwidacji kaucji
Ewentualne uchylenie systemu nie oznaczałoby końca obowiązków Polski związanych ze zbiórką plastikowych butelek. Unijna dyrektywa dotycząca jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych przewiduje konkretne poziomy selektywnej zbiórki.
Dla 2025 r. cel określono na poziomie 77 proc. jednorazowych plastikowych butelek wprowadzonych na rynek. W 2029 r. poziom ten ma wzrosnąć do 90 proc.
Przepisy Unii Europejskiej nie wymagają jednak, aby państwo realizowało te cele wyłącznie przy pomocy systemu kaucyjnego. Kaucja jest jednym z możliwych instrumentów.
Oznacza to, że Polska mogłaby teoretycznie zrezygnować z obecnego rozwiązania, ale musiałaby stworzyć inne narzędzie pozwalające osiągnąć wymagane poziomy zbiórki.
Rozszerzona odpowiedzialność producentów może wrócić do centrum debaty
Jednym z możliwych kierunków jest rozwinięcie modelu rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Zakłada on, że większa część kosztów zbiórki oraz zagospodarowania odpadów opakowaniowych spoczywa na przedsiębiorstwach wprowadzających produkty na rynek.
Taki model wymagałby jednak precyzyjnego określenia zasad finansowania, odpowiedzialności producentów i rozliczeń z samorządami oraz przedsiębiorstwami gospodarującymi odpadami.
Nie wystarczyłoby więc samo uchylenie przepisów o kaucji i powrót wszystkich opakowań do tradycyjnej zbiórki komunalnej. Nowe rozwiązanie musiałoby jednocześnie zapewniać realizację unijnych wymogów.
Dla konsumentów na razie nic się nie zmienia
Najważniejsze z punktu widzenia kupujących jest to, że projekt nie zmienił obowiązujących zasad.
Za plastikowe butelki i puszki objęte systemem nadal pobierana jest kaucja w wysokości 50 gr, natomiast w przypadku odpowiednio oznaczonych szklanych butelek wielokrotnego użytku wynosi ona 1 zł.
Pieniądze można odzyskać bez okazywania paragonu. Konsument powinien jedynie zwrócić opakowanie do punktu działającego w ramach systemu i zachować je w stanie pozwalającym na identyfikację.
Nie wyznaczono także żadnej daty likwidacji systemu. Dopiero uchwalenie ustawy mogłoby określić termin zakończenia działania obecnego mechanizmu oraz zasady przejściowe dla sklepów, operatorów i konsumentów.
Przyszłość tysięcy butelkomatów pozostaje otwarta
Jednym z najtrudniejszych praktycznych problemów byłaby przyszłość infrastruktury, która powstała w ostatnich miesiącach. W całej Polsce działa około 14 tys. lokalizacji wyposażonych w automaty kaucyjne.
Ich ewentualne wyłączenie oznaczałoby konieczność rozstrzygnięcia kwestii umów, kosztów zakupu i leasingu urządzeń oraz ich dalszego wykorzystania.
Część sprzętu mogłaby być wykorzystywana w innym modelu zbiórki opakowań, ale wymagałoby to stworzenia nowych zasad organizacyjnych i finansowych.
Na obecnym etapie system funkcjonuje jednak bez zmian. Projekt Konfederacji rozpoczął dopiero parlamentarną debatę o jego przyszłości.
Źródła
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska – informacje dotyczące funkcjonowania systemu kaucyjnego, liczby punktów zwrotu oraz liczby zebranych opakowań.
- Sejm RP – informacje o projekcie zarejestrowanym 6 sierpnia 2026 r. pod numerem RPW/27019/2026.
- Konfederacja – stanowisko dotyczące projektu likwidacji systemu kaucyjnego oraz argumentacja przedstawiana przez autorów projektu.
- EUR-Lex – dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2019/904 dotycząca jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych i wymaganych poziomów selektywnej zbiórki.
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska – stanowisko dotyczące skutków ewentualnej likwidacji systemu dla przedsiębiorców, konsumentów i realizacji celów środowiskowych.
Komentarze (0)