Wetowanie na ślepo?
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński twierdzi, że prezydent Karol Nawrocki wetuje wręcz na oślep. Tak polityk skomentował decyzje prezyenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej kodeksu wyborczego:
Pan Nawrocki wetuje dla wetowania i to jest najgorsze. (...) On nawet, mam takie wrażenie, nie czyta ustaw, on czyta tylko z promptera, mówi Dariusz Joński, europoseł KO
Joński ocenił, że prezydent blokuje państwo i je sabotuje. Mówił też o tym, kto według niego posadził Karola Nawrockiego w Pałacu.
Mam takie wrażenie, że Kaczyński go tam zainstalował po to, żeby tylko i wyłącznie blokował dobre funkcjonowanie państwa. On nawet nie wie, którą ustawę blokuje i którą wetuje, dodał Dariusz Joński
Ile miejsc w Sejmie wisiało na tej ustawie?
O tej samej ustawie mówił wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha z KO.
Dla mnie to jest jedno z tych wet, które jest absolutnie niezrozumiałe. To jest sprawa, która nie wywoływała jakichś większych napięć politycznych, mówi Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości
Zawetowana nowelizacja, uchwalona przez Sejm 4 września, zmieniała zasadę podziału mandatów między okręgi. Dziś liczba posłów z każdego okręgu jest wpisana na sztywno do kodeksu. Po zmianach Państwowa Komisja Wyborcza co roku ogłaszałaby podział na podstawie danych z Centralnego Rejestru Wyborców. Według Myrchy wydaje się, że w grę weszła kalkulacja polityczna dotycząca potencjalnych strat PiS czy Konfederacji. Mówił też ostrożnie o inżynierii politycznej.
Dla Pomorza chodzi o konkretne miejsca w Sejmie. Jak opisywaliśmy, według rekomendacji PKW ze stycznia 2026 roku oba pomorskie okręgi, gdański i gdyński, powinny dostać po 1 mandacie więcej. Region wybierałby wtedy 28 posłów zamiast 26. Ostateczny podział PKW ustalałaby jednak na podstawie nowszych danych. Jeśli nic się nie zmieni, w 2027 roku Pomorze znów wybierze 26 posłów.
Prezydent uzasadnił weto w nagraniu na X. Przekonywał, że nie wolno głęboko zmieniać administracji wyborczej bez rzetelnej analizy skutków, a ustawa oddaje przesuwanie mandatów obwieszczeniu PKW. Jego zdaniem nie zmienia się reguł gry na rok przed wyborami. Tego samego dnia zawetował jeszcze 2 ustawy, a 8 podpisał. Sejm może odrzucić weto większością 3/5 głosów. Polityków PiS ani Konfederacji na naszym nagraniu nie było.
Wiceminister: wystarczą 3 decyzje
Myrcha mówił też o Trybunale Konstytucyjnym. Jak opisuje OKO.press, Karol Nawrocki nie przyjął ślubowania od części sędziów Trybunału wybranych przez Sejm w 2026 roku. Wiceminister uważa, że wyjście z impasu jest proste.
Wystarczy, że pan prezydent odbierze ślubowanie, do czego jest wręcz zobowiązany. Wystarczy, że sędzia Święczkowski zwoła zgromadzenie, do czego jest zobowiązany. Wystarczy, że sędzia Święczkowski dopuści sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm do orzekania, mówi
Jak swoją decyzję tłumaczy prezydent
Polityków PiS ani Konfederacji na naszym nagraniu nie było. Karol Nawrocki uzasadnił czwartkowe weto w nagraniu opublikowanym na X. Przekonywał, że nie wolno głęboko zmieniać administracji wyborczej bez rzetelnej analizy skutków. Zarzucił ustawie, że zamiast zapisać podział mandatów w ustawie, oddaje przesuwanie ich między okręgami urzędniczemu obwieszczeniu PKW. Ostrzegał też, że zmniejszenie liczby komisarzy wyborczych odbierze im realny nadzór nad tysiącami obwodów i grozi opóźnieniami w rozpatrywaniu skarg oraz chaosem przy rejestracji komitetów i zatwierdzaniu wyników. Jego zdaniem nie zmienia się reguł gry na rok przed wyborami parlamentarnymi. Tego samego dnia prezydent zawetował jeszcze 2 ustawy, a 8 podpisał.
Arkadiusz Myrcha
Wiceminister powołał się na orzecznictwo Trybunału z końca 2015 roku. Według niego wynika z niego, że przyjęcie ślubowania to zwykły obowiązek prezydenta.
Co wiceminister przewiduje na ostatni rok przed wyborami?
Zapytany, jak będzie wyglądała współpraca z prezydentem przez 12 miesięcy przed wyborami, Myrcha odpowiedział:
Na pewno niczego większego pozytywnego ze strony Pałacu Prezydenckiego, który od momentu wyboru wybrał sobie ścieżkę konfrontacji z rządem. Polityka wet jest tylko elementem tej polityki konfrontacyjnej i widać, że im bliżej wyborów, tym ta polityka się będzie po prostu zaostrzać. Pan prezydent chyba już też ewidentnie wchodzi w kampanię wyborczą i widać, że będzie bardzo zaangażowany po stronie prawicy, po stronie PiS, Konfederacji i chyba wszystko to wskazuje także Korony Grzegorza Brauna, mówi Arkadiusz Myrcha
Jak swoją decyzję tłumaczy prezydent?
Polityków PiS ani Konfederacji na naszym nagraniu nie było. Karol Nawrocki uzasadnił czwartkowe weto w nagraniu opublikowanym na X. Przekonywał, że nie wolno głęboko zmieniać administracji wyborczej bez rzetelnej analizy skutków. Zarzucił ustawie, że zamiast zapisać podział mandatów w ustawie, oddaje przesuwanie ich między okręgami urzędniczemu obwieszczeniu PKW. Ostrzegał też, że zmniejszenie liczby komisarzy wyborczych odbierze im realny nadzór nad tysiącami obwodów i grozi opóźnieniami w rozpatrywaniu skarg oraz chaosem przy rejestracji komitetów i zatwierdzaniu wyników. Jego zdaniem nie zmienia się reguł gry na rok przed wyborami parlamentarnymi. Tego samego dnia prezydent zawetował jeszcze 2 ustawy, a 8 podpisał.
Komentarze (0)