Z pozoru wszystko może wyglądać normalnie. Mokra jezdnia, lekki deszcz, brak śniegu. Właśnie w tym tkwi największe zagrożenie.
Alert IMGW obejmuje Gdańsk i całe Pomorze
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie drugiego stopnia, które obejmuje Gdańsk oraz całe województwo pomorskie. Alert zacznie obowiązywać we wtorek 13 stycznia od godziny 7.30 i potrwa co najmniej do środy rano. Prognozy wskazują jednak, że trudne warunki mogą utrzymać się dłużej.
Synoptycy ostrzegają przed opadami marznącymi, czyli deszczem lub mżawką, która zamarza w kontakcie z chłodnym podłożem. To jeden z najbardziej problematycznych scenariuszy zimowych, bo oblodzenie pojawia się szybko i często bez wyraźnych sygnałów ostrzegawczych.
Opady marznące stopień 2. Zjawisko, które potrafi zaskoczyć
Ostrzeżenie IMGW drugiego stopnia to sygnał, że warunki mogą stać się niebezpieczne szybciej, niż wielu się spodziewa. Opady marznące należą do najbardziej podstępnych zimowych zjawisk, bo nie zawsze dają wyraźny sygnał ostrzegawczy. Na drogach, chodnikach i schodach tworzy się cienka, niemal niewidoczna warstwa lodu, która zmienia zwykłą nawierzchnię w śliską pułapkę.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda niegroźnie. Asfalt wydaje się jedynie mokry, chodnik sprawia wrażenie bezpiecznego. Dopiero pierwszy krok albo lekkie wciśnięcie hamulca pokazują, jak bardzo mylące może być to wrażenie. Samochód nagle traci przyczepność, a pieszy nie ma czasu na reakcję.
Największe ryzyko rano i po zmroku
Synoptycy IMGW zwracają szczególną uwagę na poranki oraz godziny wieczorne. To wtedy temperatura przy gruncie sprzyja zamarzaniu opadów, a nawierzchnie bardzo szybko tracą przyczepność. Niebezpieczne mogą być zwłaszcza mosty, wiadukty, zjazdy oraz drogi osiedlowe, gdzie oblodzenie pojawia się szybciej niż na głównych arteriach. W miastach dodatkowym problemem jest ruch pieszych i komunikacja miejska, która w takich warunkach może notować opóźnienia.
Kierowcy muszą liczyć się z trudnymi warunkami
Opady marznące na Pomorzu oznaczają realne utrudnienia dla kierowców. Nawet przy niewielkich prędkościach droga hamowania może znacząco się wydłużyć. Pojazdy tracą przyczepność, a nagłe manewry niemal zawsze kończą się poślizgiem. Szczególnie trudne mogą być poranne dojazdy do pracy i szkoły. Krótkie trasy, które zwykle zajmują kilka minut, w takich warunkach potrafią zmienić się w nerwową jazdę w korkach.
Służby apelują, by w czasie obowiązywania ostrzeżeń ograniczyć podróże do minimum. Kierowcy powinni zmniejszyć prędkość, zachować większe odstępy między pojazdami i unikać gwałtownych manewrów.
Komentarze (0)