- Wszystko zaczęło się od polskiej poczty w Wolnym Mieście
- Budynek jak polski dworek w środku portu
- To nie była poczta dla mieszkańców
- Wojna zmieniła przeznaczenie budynku
- Po wojnie były tu biura, magazyny i mieszkania
- Port Gdańsk kupił zabytkowy budynek
- Nadchodzi remont Poczty Morskiej
- Budynek ma zachować swój historyczny charakter
- Pamiątka polskiej obecności w dawnym Gdańsku
Wszystko zaczęło się od polskiej poczty w Wolnym Mieście
Historia Poczty Morskiej jest związana z sytuacją Gdańska po I wojnie światowej. Na mocy Traktatu Wersalskiego z 1919 roku miasto zostało Wolnym Miastem Gdańskiem. Polska otrzymała jednocześnie określone prawa związane m.in. z komunikacją pocztową, telegraficzną i telefoniczną.
Na tej podstawie w Gdańsku zaczęto organizować polską służbę pocztowo-telegraficzną. W okresie międzywojennym działały tutaj trzy polskie urzędy pocztowe: placówka główna, urząd kolejowy oraz urząd związany z portem.
Ten ostatni miał szczególne zadanie. Poczta Morska nie była zwykłym urzędem, do którego mieszkańcy przychodzili wysłać list. Jej podstawowym zadaniem była obsługa pocztowej wymiany z zagranicą i przesyłek związanych z transportem morskim.
Początek jej działalności datuje się na 10 marca 1920 roku. W kolejnych latach placówka otrzymała własną, reprezentacyjną siedzibę w porcie.
Budynek jak polski dworek w środku portu
Obecny gmach Poczty Morskiej powstał w 1927 roku. Zaprojektował go Czesław Świałkowski, polski architekt działający w Wolnym Mieście Gdańsku, a jednocześnie aktywny działacz miejscowej Polonii.
Budynek od początku wyróżniał się na tle portowego otoczenia. Zamiast typowej dla infrastruktury przemysłowej surowej bryły architekt zastosował formy nawiązujące do polskiej architektury dworskiej. Obiekt otrzymał klasycystyczny charakter, dzięki czemu nawet dziś wyraźnie odcina się od znajdujących się wokół niego urządzeń portowych.
Jego lokalizacja również nie była przypadkowa. Gmach stanął przy styku Kanału Kaszubskiego i Martwej Wisły, w bezpośrednim sąsiedztwie portowych nabrzeży.
Świałkowski zaprojektował zresztą w tej części portu więcej niż jeden charakterystyczny budynek. Po drugiej stronie kanału powstał obiekt o podobnej, dworskiej stylistyce.
To nie była poczta dla mieszkańców
Choć nazwa może być myląca, Poczta Morska funkcjonowała zupełnie inaczej niż typowy urząd pocztowy.
Nie przychodzili tam mieszkańcy, żeby nadać zwykły list czy odebrać przesyłkę. Placówka zajmowała się przede wszystkim sortowaniem i wysyłką poczty zamorskiej. Jej działalność była więc bezpośrednio związana z funkcjonowaniem gdańskiego portu i komunikacją Polski ze światem.
Sam budynek był przystosowany do takiej pracy. Mieściły się w nim pomieszczenia biurowe i magazynowe, a także m.in. pokój z sejfem. Na poddaszu znajdowały się pomieszczenia mieszkalne. Do dziś zachowały się dwie historyczne windy towarowe.
Wojna zmieniła przeznaczenie budynku
Historia Poczty Morskiej zmieniła się wraz z wybuchem II wojny światowej.
Po przejęciu Gdańska przez III Rzeszę obiekt przestał pełnić swoją dotychczasową funkcję. W styczniu 1940 roku został przejęty przez niemiecką administrację pocztową. W budynku działały również „Koszary Wiślane” Kriegsmarine.
To jednak nie koniec wojennego rozdziału. W obiekcie funkcjonowała także szkoła związana ze szkoleniem załóg U-Bootów, czyli niemieckich okrętów podwodnych budowanych w gdańskich stoczniach.
W tym samym czasie w Gdańsku rozgrywały się dramatyczne wydarzenia związane z polską Pocztą Polską. 1 września 1939 roku niemiecki atak na główny polski urząd pocztowy stał się jednym z symbolicznych epizodów pierwszego dnia wojny.
Poczta Morska miała jednak inną historię. Budynek przetrwał działania wojenne i po zakończeniu wojny ponownie trafił w ręce polskiej poczty.
Po wojnie były tu biura, magazyny i mieszkania
Po 1945 roku obiekt nie wrócił już do przedwojennej roli w takim kształcie jak wcześniej. Poczta Polska wykorzystywała go m.in. jako przestrzeń biurową, magazynową i mieszkalną. Później budynek użytkował Port Gdańsk.
Przez kolejne dekady zmieniali się użytkownicy, ale sam gmach zachował wiele elementów swojej pierwotnej substancji.
W środku przetrwały m.in. wspomniane windy towarowe. To właśnie takie detale sprawiają, że obiekt jest interesujący nie tylko jako budynek związany z historią polskiej poczty, ale również jako przykład międzywojennej architektury i techniki.
Port Gdańsk kupił zabytkowy budynek
W styczniu 2018 roku Poczta Morska została odkupiona od spółki Orange przez Zarząd Morskiego Portu Gdańsk.
Budynek był już wówczas w złym stanie technicznym. Został wyłączony z użytkowania, a jego dalsze zagospodarowanie wymaga kompleksowych prac. Obiekt znajduje się również pod ochroną konserwatorską. W 2026 roku historia Poczty Morskiej zaczęła więc pisać kolejny rozdział.
Nadchodzi remont Poczty Morskiej
Port Gdańsk przygotowuje inwestycję, która ma objąć kompleksowy remont i adaptację zabytkowego gmachu.
— Obecnie trwają przygotowania do procesu inwestycyjnego dotyczącego kompleksowego remontu i adaptacji budynku dawnej Zamorskiej Wymiany Poczty w Porcie Gdańsk. W tym roku planowane jest rozpoczęcie I etapu prac obejmujących remont dachu. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk przygotował w tym zakresie dokumentację remontu, uzyskał wszystkie niezbędne decyzje administracyjne i uzgodnienia konserwatorskie. Obecnie jesteśmy na etapie wyboru wykonawcy tych prac — poinformowała Regina Stawnicka, rzecznik Portu Gdańsk.
Na tym jednak inwestycja się nie skończy. Konieczne jest przygotowanie dokumentacji dotyczącej kolejnych etapów prac.
— Równocześnie w czerwcu 2026 r. ZMPG wystąpił o wydanie zaleceń konserwatorskich, które określą m.in. sposób prowadzenia pozostałych prac oraz zakres dopuszczalnych zmian w obiekcie. Po ich otrzymaniu rozpoczną się dalsze prace nad dokumentacją projektową, a po uzyskaniu pozwolenia na budowę nastąpi wybór wykonawcy prac remontowych — dodaje Regina Stawnicka.
Budynek ma zachować swój historyczny charakter
Przyszły remont musi uwzględniać zabytkową wartość Poczty Morskiej. Szczególne znaczenie mają zachowane elementy wyposażenia i wystroju, w tym historyczne windy towarowe, stolarka okienna czy konstrukcja budynku.
W 2026 roku obiekt stał się również przedmiotem zainteresowania studentów architektury. Politechnika Gdańska wspólnie z Zarządem Morskiego Portu Gdańsk przeprowadziła konkurs dotyczący przyszłego zagospodarowania Poczty Morskiej i jej otoczenia w ramach koncepcji „Zielonego Portu”.
Studenci przygotowali propozycje tego, jak można wykorzystać historyczny budynek i jego otoczenie, zachowując jego charakter, a jednocześnie nadając mu nową funkcję.
Pamiątka polskiej obecności w dawnym Gdańsku
Poczta Morska jest jednym z tych gdańskich budynków, których historii nie da się opowiedzieć wyłącznie przez architekturę.
Powstała w czasach, gdy Gdańsk był Wolnym Miastem, a Polska zabiegała o utrzymanie swoich praw do komunikacji i działalności gospodarczej w mieście. Przez lata obsługiwała morską wymianę pocztową, później została przejęta przez niemiecką administrację i wykorzystana na potrzeby wojenne, a po 1945 roku ponownie znalazła się w polskich rękach.
Dziś stoi nad kanałem, niemal w cieniu współczesnej infrastruktury portowej. Jej charakterystyczna bryła przypomina jednak o zupełnie innej epoce o Gdańsku sprzed niemal stu lat i o czasach, gdy poczta była jednym z narzędzi, dzięki którym państwo polskie zaznaczało swoją obecność w Wolnym Mieście Gdańsku.
Komentarze (0)