Z końcem 2025 roku upłynął termin wyznaczony przez pomorskiego konserwatora zabytków na zabezpieczenie pozostałości Bastionu św. Elżbiety w Gdańsku. Choć właściciel miał wykonać szereg pilnych prac ratunkowych, na miejscu pojawiło się jedynie ogrodzenie. W międzyczasie doszło do kolejnego pogorszenia stanu obiektu, kiedy w lipcu zawalił się dach.
XVI-wieczne relikty dawnego systemu obronnego miasta znajdują się przy ul. Wały Jagiellońskie, w bezpośrednim sąsiedztwie Nowego Ratusza Gdańska, gdzie mieści się dziś Rada Miasta. Bastion św. Elżbiety był niegdyś elementem ziemnych umocnień Gdańska i pełnił funkcje obronne aż do XIX wieku. Do dziś zachowała się część naziemna w postaci ceglanego muru o kształcie zbliżonym do litery U oraz podziemne komory połączone korytarzami, do których wejście prowadzi od strony Wałów Jagiellońskich.
Przez lata obiekt zmieniał swoje funkcje. Działał tu m.in. klub i restauracja, a po ich zamknięciu teren pozostał bez opieki. Brak zabezpieczeń sprawił, że miejsce stało się siedliskiem bezdomnych. Problem był wielokrotnie sygnalizowany przez gdańskich radnych i działaczy, którzy apelowali o ochronę cennego zabytku i uporządkowanie terenu.
W lutym 2024 roku bastion trafił w ręce nowego właściciela. Nieruchomością zarządza spółka Bastion Investment z siedzibą w Gdańsku, której udziałowcem jest KM Capital z Chwaszczyna. Nowy właściciel publicznie deklarował kompleksową rewitalizację i przystosowanie obiektu do funkcji usługowych. W połowie 2025 roku przeprowadzono porządki i ustawiono ogrodzenie, jednak na tym działania się zakończyły. W lipcu doszło do zawalenia się zniszczonego dachu, co dodatkowo uwidoczniło skalę zaniedbań.
Zalecenia wydane niemal dwa lata temu przez pomorskiego konserwatora zabytków obejmowały m.in. naprawę i oczyszczenie murów, wzmocnienie spoin, odgrzybianie oraz wykonanie izolacji chroniącej obiekt przed dalszą degradacją. Mimo upływu czasu prace nie zostały rozpoczęte. W obecnej sytuacji konserwator zabytków może podjąć kroki prawne prowadzące do pociągnięcia właściciela do odpowiedzialności.
Komentarze (0)