Od 1 lipca kierowcy odczuli zapowiadane podwyżki cen paliw. Po wygaśnięciu rządowego pakietu CPN stawki na stacjach wzrosły, a w wielu przypadkach bardziej, niż przewidywali analitycy. W Gdańsku za litr benzyny Pb95 trzeba zapłacić od 5,68 zł do nawet 6,84 zł, natomiast ceny oleju napędowego na części stacji przekroczyły już 7 zł za litr.
Podwyżki większe od prognoz
Eksperci spodziewali się wzrostu cen o około 30–50 groszy za litr po powrocie 23-procentowej stawki VAT. Pierwsze dane z kraju pokazały jednak, że na części stacji benzyna i olej napędowy podrożały nawet o 80–90 groszy za litr. Oznacza to, że tankowanie pełnego, 50-litrowego baku może kosztować nawet o kilkadziesiąt złotych więcej niż jeszcze kilka dni temu.
Ekspertka biura Reflex Urszula Cieślak wskazywała wcześniej, że po zakończeniu obowiązywania pakietu CPN ceny paliw wzrosną o około 30–50 groszy za litr, a różnice pomiędzy stacjami ponownie staną się bardziej widoczne. Jak pokazują pierwsze cenniki, na części stacji podwyżki okazały się jednak znacznie wyższe od prognoz.
Takie ceny są dziś na stacjach w Gdańsku
W Gdańsku różnice między stacjami są już bardzo wyraźne. Na stacji Auchan przy ul. Szczęśliwej litr benzyny Pb95 kosztuje 5,68 zł, a olej napędowy 5,88 zł. Na Leclercu przy ul. Obrońców Wybrzeżakierowcy płacą 6,48 zł za benzynę 95 i 6,71 zł za diesla. Na Carrefourze przy ul. Schuberta ceny wynoszą odpowiednio 6,67 zł za Pb95 i 6,81 zł za olej napędowy. Z kolei na Orlenie przy ul. Astronomów benzyna 95 kosztuje 6,82 zł za litr, a olej napędowy 6,58 zł.
Różnice pomiędzy najtańszymi i najdroższymi stacjami sięgają już ponad złotówki na litrze. Przy tankowaniu 50 litrów paliwa może to oznaczać oszczędność przekraczającą 50 zł.
Koniec „spłaszczonych” cen
Analitycy zwracają uwagę, że zakończenie działania pakietu CPN oznacza również powrót większych różnic cenowych pomiędzy poszczególnymi sieciami. Przez ostatnie miesiące ceny były sztucznie „spłaszczone”, natomiast teraz kierowcy znów mogą zaoszczędzić, wybierając tańszą stację.
Choć ceny ropy na światowych rynkach w ostatnim czasie spadały, kierowcy nie odczuli tego przy dystrybutorach. Eksperci nie wykluczają, że w najbliższych dniach część stacji będzie jeszcze aktualizować swoje cenniki, dlatego różnice w cenach paliw mogą stać się jeszcze bardziej widoczne.
Komentarze (0)