reklama

Właściciele domów z panelami mogą dostać do 19 tys. zł na baterię. Nabór za dwa tygodnie

Opublikowano:
Autor:

Właściciele domów z panelami mogą dostać do 19 tys. zł na baterię. Nabór za dwa tygodnie - Zdjęcie główne
Autor: Puls Gdańska | Opis: Za dwa tygodnie start rządowej dotacji

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeZa dwa tygodnie rusza nabór skierowany przede wszystkim do właścicieli domów jednorodzinnych. Kto spełni warunki, może odzyskać nawet 19 tys. zł. Warunków jest jednak sporo i nie wszystkie są oczywiste.
reklama
reklama

Rządowa dotacja

Chodzi o dopłatę do domowej baterii, która przechowuje prąd z paneli słonecznych na dachu. Wnioski w programie Przydomowe Magazyny Energii będzie można składać od 20 października, od godziny 9:00. Najpierw inwestycja, potem wniosek: magazyn energii musi być już kupiony, zapłacony, zamontowany i zgłoszony do sieci. Liczą się wydatki poniesione od 1 listopada 2025 roku, więc skorzystają też ci, którzy nie czekali na start programu. Potwierdziła to 2 października na konferencji w ministerstwie szefowa resortu.

Program wystartuje 20 października, ale będziemy refinansować wydatki poniesione także wstecz. Te osoby, które zakupiły magazyn w przeszłości od 1 listopada 2025 roku [...] będą mogły również refinansować swoje wydatki, mówiła Paulina Hennig-Kloska, ministra Klimatu i Środowiska.

reklama

W puli jest do 1 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego, a program prowadzi Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wnioski przyjmuje internetowy Generator Wniosków o Dofinansowanie najpóźniej do 1 października 2027 roku. Nabór skończy się wcześniej, jeśli zabraknie pieniędzy.

Ile naprawdę można dostać?

Wszystko zależy od tego, jak prosument rozlicza się za prąd. W net-billingu, także po przejściu na niego z net-meteringu, limit na sam magazyn energii to 16 tys. zł. Kto zostaje w starym systemie opustów, dostanie najwyżej 8 tys. zł.

Ci, którzy korzystają z systemu net-billing, będą mogli uzyskać wsparcie do 16 tysięcy na zakup przydomowego magazynu energii, na net meteringu do 8 tysięcy złotych, mówił Sławomir Ćwik, wiceminister Klimatu i Środowiska.

reklama

Do tego dochodzi do 2 tys. zł premii, jeśli magazyn albo współpracujący z nim falownik wyprodukowano w Unii Europejskiej, i do 1 tys. zł na magazyn ciepła. Razem 19 tys. zł.

Te kwoty to sufit, nie stawka. Dotacja pokrywa najwyżej 30 proc. kosztów kwalifikowanych i nie więcej niż 800 zł za każdą kilowatogodzinę pojemności. Z prostego rachunku wychodzi, że po pełne 16 tys. zł sięgnie dopiero właściciel magazynu o pojemności co najmniej 20 kWh, który wydał na inwestycję minimum około 53,3 tys. zł. Przy baterii 10 kWh limit spada do 8 tys. zł.

Program pilnuje też cen. Sam magazyn z montażem, bez falownika i systemu sterowania, nie może kosztować więcej niż 3000 zł za kWh.

Sama bateria to za mało

reklama

Magazyn musi mieć co najmniej 10 kWh. Jego pojemność musi być też przynajmniej dwa razy większa niż moc paneli. Przy instalacji 5 kWp oznacza to minimum 10 kWh.

Obowiązkowy jest EMS, czyli system, który naprawdę decyduje, kiedy bateria się ładuje, a kiedy oddaje prąd. Aplikacja, która tylko rysuje wykresy produkcji, nie wystarczy. Drugi warunek to praca wyspowa: dom ma mieć zasilanie także wtedy, gdy w sieci zabraknie prądu.

Wymogiem uzyskania premii jest to, że ten system, czyli fotowoltaika razem z magazynem energii będą miały zdolność pracy wyspowej, tłumaczył Sławomir Ćwik.

Co to oznacza na Pomorzu?

Na większości Pomorza siecią zarządza Energa-Operator i to od niej prosumenci będą potrzebować zaświadczenia do wniosku. Spółka, która obsługuje północną i centralną Polskę, pod koniec sierpnia 2025 roku miała w sieci 301 779 domowych instalacji fotowoltaicznych i 17 435 magazynów energii. Baterię miało więc mniej niż 6 proc. prosumentów.

Przeciętna instalacja w sieci Energi ma niemal 8,5 kW. Według zasad programu taki dom potrzebuje magazynu o pojemności co najmniej 17 kWh, żeby w ogóle dostać dopłatę.

Kłopot może być z papierami. Pod koniec września branżowy portal Gramwzielone.pl informował, że operatorzy sieci w różnych częściach kraju odmawiali wystawiania zaświadczeń na wzorze NFOŚiGW i proponowali własne druki. Lepiej więc wystąpić o zaświadczenie z wyprzedzeniem i porównać je ze wzorem ze strony programu.

Co sprawdzić przed 20 października?

Najpierw umowę z zakładem energetycznym. Wniosek składa osoba, która jest jej stroną, nawet jeśli dom ma dwóch właścicieli. Jeden punkt poboru energii to jeden dotowany magazyn. Ten sam magazyn nie może być wcześniej sfinansowany z innego programu, np. Mojego Prądu albo Czystego Powietrza. Wcześniejsza dotacja do samych paneli nie przekreśla jednak szans.

Do wniosku trzeba dołączyć faktury, potwierdzenia zapłaty, zaświadczenie operatora o przyłączeniu instalacji z magazynem, protokół odbioru i zdjęcia urządzeń. Na pieniądze trzeba poczekać. Sama ocena wniosku może potrwać do 120 dni roboczych, a przy dużej liczbie zgłoszeń dłużej.

Branża szacuje, że magazyny po 31 października 2025 roku mogło kupić już kilkadziesiąt tysięcy osób w całym kraju. Kto ma komplet dokumentów, nie powinien czekać z wnioskiem dłużej niż do 20 października, godziny 9:00.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo