reklama

Ranking gmin Pomorza. Sopot daleko przed resztą, Gdańsk dopiero ósmy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ranking gmin Pomorza. Sopot daleko przed resztą, Gdańsk dopiero ósmy - Zdjęcie główne
Autor: Wikipedia.com | Opis: Sopot najlepszą gminą na Pomorzu według zbioru danych GUS

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeSopot wyprzedza drugie miasto w rankingu o 18 punktów, a Gdańsk ląduje dopiero na 8. miejscu, za Łebą, Puckiem i Skórczem. Wzięliśmy pod lupę 10 wskaźników GUS dla wszystkich 123 gmin województwa. Wynik układa się w wyraźną mapę: północ regionu ciągnie w górę, południe zostaje z tyłu.
reklama
reklama

Raport z Pomorza

Chcieliśmy sprawdzić, jak wyglądają podstawowe warunki codziennego życia w każdej pomorskiej gminie, od Helu po Debrzno. Nie pytaliśmy nikogo o opinie. Sięgnęliśmy po twarde dane z Banku Danych Lokalnych GUS za 2025 rok: bezrobocie, przychodnie, żłobki, przedszkola, biblioteki, nowe mieszkania i wypadki na drogach. Z tych liczb powstały trzy osobne rankingi: dla miast, dla gmin miejsko-wiejskich i dla wsi.

Od razu uczciwie: to nie jest ranking „najlepszych miejsc do życia”. Nie ma w nim cen mieszkań, czynszów, zarobków ani czasu dojazdu do pracy. Pokazuje za to, gdzie publiczne statystyki wypadają najlepiej, a gdzie najsłabiej. I to już wystarczy, żeby zadać kilka niewygodnych pytań.

Każda gmina gra we własnej lidze

reklama

Miasta nie porównujemy ze wsiami. Sopot i gmina wiejska Krokowa to zupełnie inne światy: inna gęstość zabudowy, inne potrzeby, inne budżety. Dlatego podzieliliśmy 123 gminy na trzy grupy: 22 miejskie, 21 miejsko-wiejskich i 80 wiejskich. Punkty z jednej grupy nie przekładają się na drugą. 70 pkt na wsi to nie „więcej” niż 60 w mieście.

Wskaźniki zebraliśmy w sześć obszarów i daliśmy im wagi, zanim zobaczyliśmy jakiekolwiek wyniki. Najwięcej waży praca (28%): odsetek bezrobotnych i liczba firm zatrudniających od 10 do 49 osób. Potem dzieci (20%), czyli miejsca w żłobkach i odsetek przedszkolaków. Zdrowie, liczone przychodniami na 10 tys. mieszkańców, to 18%. Po 12% dostały mieszkania (metraż na osobę i nowe lokale) oraz biblioteki. Bezpieczeństwo na drogach waży 10%.

reklama

W każdej grupie przycięliśmy wartości skrajne, a resztę przeliczyliśmy na skalę 0-100. 100 pkt nie znaczy „idealnie”. Znaczy tyle, że gmina jest na poziomie najlepszych w swojej lidze.

Wynik sprawdziliśmy też pod kątem odporności. Każdą wagę zmienialiśmy o jedną czwartą w górę i w dół, liczyliśmy też trzy zupełnie inne zestawy wag, np. dla rodziny z małym dzieckiem. Sopot i Krokowa byli pierwsi w każdej wersji.

Sopot bije resztę o 18 punktów

Wśród miast nie ma dyskusji. Sopot zdobył 81,3 pkt, druga Łeba 63,2. Żadna inna grupa nie ma lidera z taką przewagą.

Sopot wygrywa pracą i zdrowiem. Ma najwięcej w województwie małych i średnich firm, 155,5 na 10 tys. mieszkańców w wieku produkcyjnym, a bezrobocie wynosi tu 2,3%. Na 10 tys. mieszkańców przypada 17 przychodni, na tysiąc małych dzieci 555 miejsc w żłobkach. Słaby punkt jest jeden i widać go gołym okiem: w 2025 roku w Sopocie prawie nic nie oddano do użytku. 0,2 nowego mieszkania na tysiąc mieszkańców to najmniej wśród wszystkich miast regionu.

reklama

Łeba na drugim miejscu to lekcja czytania statystyk. Ma najwyższy metraż na osobę w województwie (62,6 m²) i najwięcej nowych mieszkań (24,7 na tysiąc osób). Ma też najwyższe bezrobocie wśród miast (8,1%) i zero miejsc w żłobkach. To kurort: licznik puchnie od ruchu sezonowego i wakacyjnych apartamentów, a mianownikiem jest garstka stałych mieszkańców.

Trójmiasto rozjechane na trzy strony

Gdynia jest szósta, Gdańsk ósmy. Oba miasta mają świetny rynek pracy: w Gdyni bezrobocie wynosi 2,3%, tyle samo co w Sopocie, w Gdańsku 2,7%. Gdańsk buduje też sporo jak na duże miasto, 11,8 nowego mieszkania na tysiąc osób.

Co ciągnie stolicę województwa w dół? Przychodnie, żłobki i biblioteki. Gdańsk ma 8 przychodni na 10 tys. mieszkańców, tyle co przeciętne pomorskie miasto. Na tysiąc małych dzieci przypadają 343 miejsca w żłobkach, poniżej miejskiej mediany. Na jedną placówkę biblioteczną przypada 17 476 gdańszczan. W Gdyni z kolei zawodzą mieszkania: 3,6 nowego lokalu na tysiąc osób i 32,3 m² na głowę.

Koniec miejskiej stawki to Chojnice (30,0 pkt) i Tczew (30,8). Chojnice mają słabe wyniki w zdrowiu, pracy i bibliotekach, na jedną placówkę biblioteczną przypada tam 19 055 osób, a bezrobocie sięga 5,1%. Zamykały stawkę w 10 z 15 wersji wag, więc to raczej „koniec stawki” niż pewne ostatnie miejsce.

Tczew ma najmniejszy metraż na osobę wśród miast (26,0 m², tyle samo co Wejherowo). Według danych GUS za 2025 rok ma też zero miejsc w żłobkach i klubach dziecięcych. GUS zapisuje to jako zero, a nie brak danych. Przy mieście liczącym kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców to raczej sygnał, że coś jest nie tak z ewidencją, niż dowód, że dzieci nie mają dokąd pójść. 

Kobylnica i Sztum idą łeb w łeb

W gminach miejsko-wiejskich formalnie prowadzi Kobylnica z 68,3 pkt, przed Sztumem (66,7), Władysławowem (65,7) i Kartuzami (65,2). Ale to prowadzenie trzeba opatrzyć gwiazdką.

W bazie GUS Kobylnica figuruje dziś jako gmina miejsko-wiejska, a jej dane o przedszkolach za 2024 rok zapisano pod starym kodem gminy wiejskiej. Pod nowym kodem ich brakuje, więc liczyliśmy ją bez tego wskaźnika. Pod starym kodem widnieje 78,6%. Gdybyśmy uwzględnili tę wartość, Kobylnica spadłaby na 4. miejsce, a na czele byłby Sztum. W dwóch z trzech alternatywnych zestawów wag obie gminy dzieli mniej niż 0,1 pkt. Uczciwie trzeba więc mówić o duecie liderów.

Sztum ma bezrobocie 2,3% i 513 miejsc w żłobkach na tysiąc małych dzieci. Bytów, piąty, rekordowe w grupie 646. Władysławowo wygrywa mieszkaniami (61,6 m² na osobę i 17,1 nowego lokalu na tysiąc mieszkańców), ale tu znów część tych liczb to zapewne zabudowa wakacyjna.

Na drugim końcu jest Debrzno (28,3 pkt), przed Czarnem (29,8) i Czerskiem (30,3). Debrzno ma bezrobocie 7,9%, 2 przychodnie na 10 tys. mieszkańców i najmniej nowych mieszkań w grupie, 0,4 na tysiąc osób. Paradoks: jednocześnie najbezpieczniejsze drogi w grupie, 0,36 wypadku na tysiąc mieszkańców, tyle samo co Gniew.

Krokowa i obwarzanek wokół Trójmiasta

Wśród 80 gmin wiejskich wygrywa Krokowa z 77,0 pkt. To jedyna gmina w całym zestawieniu, która nie ma ani jednego obszaru poniżej 50 pkt. Ma 7 przychodni na 10 tys. mieszkańców przy wiejskiej medianie 3. Na tysiąc małych dzieci przypadają tam 332 miejsca w żłobkach, przy medianie 85. Była pierwsza we wszystkich testach wag.

Za nią widać wyraźny wzór. Chmielno jest drugie (69,2 pkt), a dalej ciągnie się obwarzanek Trójmiasta: Kosakowo (68,6), Kolbudy (67,9), Szemud (64,7), a na 10. miejscu gmina wiejska Pruszcz Gdański. Kosakowo ma bezrobocie 1,9% i 18,8 nowego mieszkania na tysiąc osób, Kolbudy odpowiednio 2,0% i 16,1. Wszystkie te gminy mają jedną słabość: biblioteki. W Kosakowie na jedną placówkę przypada 22 929 mieszkańców, najwięcej wśród wsi.

Ostatnia jest gmina wiejska Człuchów (20,9 pkt). Uwaga, to nie to samo co miasto Człuchów, które jest osobną gminą. Na 10 tys. mieszkańców przypada tu jedna przychodnia, a wypadków było 1,76 na tysiąc osób, drugi najgorszy wynik na pomorskiej wsi. Zamykała stawkę w 14 z 15 wersji wag, więc to najpewniejsze ostatnie miejsce w całym rankingu. Tuż przed nią są Kołczygłowy (23,2), gdzie bezrobocie sięga 7,6%, i Czarna Dąbrówka (24,9).

Ranking najlepszych i najgorszych gmin

Bezrobocie: prawie siedem razy więcej w Miastku niż w Żukowie

Najciekawsze rzeczy dzieją się w pojedynczych kategoriach. Najniższe bezrobocie w województwie ma Żukowo, 1,4% ludności w wieku produkcyjnym. Tuż za nim są Przodkowo (1,6%) i Kosakowo (1,9%). Najwyższe: Miastko, 9,7%, a potem Czersk (8,7%) i Łeba (8,1%). Prawie siedmiokrotna różnica w jednym województwie.

Z przychodniami jest podobnie. Wśród miast prowadzą Sopot i Łeba (po 17 na 10 tys.), na końcu jest Rumia z czterema. Na wsi najwięcej ma Smołdzino (10), a gminy wiejskie Skórcz i Cewice nie mają według GUS żadnej. To jednak liczba placówek, nie długość kolejki do lekarza.

W mieszkaniach wygrywają kurorty i przedmieścia. Najwięcej nowych lokali na wsi oddano w Trąbkach Wielkich (18,9 na tysiąc osób) i Kosakowie (18,8), najmniej w Starym Targu (0,2). Stary Targ, razem z Gardeją, ma też najmniejszy metraż na osobę w regionie, 23,1 m².

Żłobki, przedszkola i puste biblioteki

Najwięcej miejsc w żłobkach ma miasto Człuchów: 702 na tysiąc dzieci do lat 3. Dalej Bytów (646) i wiejskie Przechlewo (604). Na drugim biegunie 36 z 80 gmin wiejskich, w których według GUS nie ma ani jednego miejsca.

Przedszkola płatają figla. W 20 gminach odsetek dzieci w przedszkolach przekracza 100%, w Kościerzynie sięga 132,3%, w Ustce 129,3%. Nikt nie wymyślił dzieci. GUS liczy je w gminie, w której chodzą do przedszkola, a nie tam, gdzie mieszkają. Dlatego najniżej są gminy wiejskie wokół tych miast: gmina Malbork (22,9%) i gmina Ustka (27,9%). To opowieść o codziennych dojazdach, a nie o braku przedszkoli.

W bibliotekach rekord bije Krynica Morska: 560 czytelników na tysiąc mieszkańców. Najbardziej obciążoną sieć ma miasto Pruszcz Gdański, gdzie na jedną placówkę przypada 32 339 osób. Dla porównania w Kępicach to 988 osób. Gminy wiejskie Puck i Malbork nie mają własnej biblioteki, więc liczba ich czytelników wynosi zero.

Na drogach najbezpieczniej jest w Osiecznej, gdzie w 2025 roku nie odnotowano ani jednego wypadku, a dalej w Karsinie (0,16 na tysiąc osób) i Przodkowie (0,17). Najgorzej w Bobowie, 2,19 wypadku na tysiąc mieszkańców. Tu jednak liczy się także ruch tranzytowy, a nie tylko miejscowi kierowcy.

Północ wygrywa, południe zostaje w tyle

Gdy policzyć, jak średnio wypadają gminy z poszczególnych powiatów, mapa robi się wyraźna. Najwyżej stoją gminy kartuskie, puckie i sztumskie oraz Gdynia. Najniżej kwidzyńskie, człuchowskie, tczewskie, kościerskie i chojnickie.

Najmocniej widać to w powiecie człuchowskim. Jego gminy są na końcu wszystkich trzech tabel: Debrzno i Czarne wśród miejsko-wiejskich, gmina Człuchów na samym dnie wiejskich, a Koczała jest 75. na 80. To wzór w danych, a nie wyjaśnienie jego przyczyn. Ale trudno go nie zauważyć.

Czego ta tabela nie powie

Kilka rzeczy trzeba mieć z tyłu głowy, zanim ktoś zacznie się przeprowadzać albo obrażać. Ranking nie mówi nic o cenach mieszkań, czynszach, zarobkach ani o tym, ile czasu zajmuje dojazd do pracy. Liczba firm to nie liczba wolnych etatów, a liczba przychodni to nie termin wizyty u specjalisty.

Kurorty mają swoje prawa. W Łebie, Krynicy Morskiej, Władysławowie czy Sztutowie wszystko liczone na stałego mieszkańca wychodzi zawyżone, bo w sezonie przebywa w nich znacznie więcej ludzi niż stałych mieszkańców. Stąd rekordowy metraż, rekordowi czytelnicy i rekordowe wypadki w tych samych miejscach.

Ostatnia sprawa: różnice w czołówce bywają minimalne. Kobylnicę i Sztum w niektórych wariantach dzieli kilka setnych punktu. Takie miejsce w tabeli nie oznacza żadnej realnej różnicy w życiu mieszkańców.

Najwięcej mówi chyba sam zwycięzca. Sopot wygrywa u nas pracą, zdrowiem, żłobkami i bezpieczeństwem na drogach. Najsłabiej wypada w jednej rzeczy: nowych mieszkaniach. W 2025 roku oddano ich tam 0,2 na tysiąc mieszkańców, najmniej wśród wszystkich 22 pomorskich miast.


Metodologia: 10 wskaźników z Banku Danych Lokalnych GUS, poziom gminy, dane za 2025 r. (odsetek dzieci w przedszkolach: 2024 r.). Wartości przycięte do 5. i 95. percentyla i przeliczone na skalę 0-100 osobno w każdej z trzech grup gmin. Wagi: praca 28%, dzieci 20%, zdrowie 18%, mieszkania 12%, biblioteki 12%, drogi 10%. Opracowanie własne Puls Gdańska.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo