Na Jeziorze Charzykowskim w rejonie Funki od poniedziałku prowadzono poszukiwania 67-letniego mieszkańca gminy Chojnice. We wtorek służby wznowiły działania, jednak nie przyniosły one odpowiedzi na pytanie, gdzie znajduje się mężczyzna.
Wypłynął rano na Jezioro Charzykowskie
W poniedziałek, 5 października, około godziny 7 rano mężczyzna wypłynął na Jezioro Charzykowskie. Przez kilka godzin nie wracał na brzeg. Rodzina straciła z nim kontakt, dlatego po południu rozpoczęto działania poszukiwawcze. Strażacy zostali zadysponowani około godziny 16:47. Pierwsze zastępy skierowały się w rejon Funki. Ratownicy rozpoczęli sprawdzanie brzegu jeziora oraz okolic trzcinowisk. Po około pół godzinie pojawił się pierwszy ważny ślad. Odnaleziono łódź, którą mężczyzna wypłynął na jezioro. Znajdowała się przy brzegu, ale w jej pobliżu nie było 67-latka.
Do poszukiwań skierowano specjalistyczny sprzęt
Po odnalezieniu łodzi działania objęły większy obszar. Na miejscu pracowali strażacy, Chojnickie WOPR oraz ogniwo wodne Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach. Służby wykorzystały także sprzęt przeznaczony do poszukiwań na wodzie. OSP KSRG Leśno użyła drona podwodnego, który pozwalał na sprawdzanie przestrzeni znajdującej się pod powierzchnią jeziora. Z Gdańska skierowano natomiast zespół dronowy wyposażony w drona z kamerą termowizyjną. Z powietrza sprawdzano rozległy obszar, podczas gdy pozostałe jednostki prowadziły działania na wodzie i wzdłuż brzegu. W akcję zaangażowano również grupę sonarową z Kościerzyny, która uczestniczyła w późniejszych działaniach.
Pierwszego dnia ratownicy pracowali do momentu, w którym dalsze prowadzenie działań stało się zbyt trudne. Zapadający zmrok oraz pogarszające się warunki na wodzie zmusiły służby do przerwania akcji. Decyzja oznaczała jednak tylko przerwę. Poszukiwania miały zostać wznowione następnego dnia. W poniedziałkowych działaniach uczestniczyły jednostki PSP i OSP, w tym strażacy z Gdańska i Chojnic oraz druhowie z Charzykowych, Leśna i Swornegaci.
Drugi dzień poszukiwań na Pomorzu
We wtorek rano służby ponownie rozpoczęły działania w rejonie Funki. Na Jeziorze Charzykowskim pojawili się strażacy, policjanci i ratownicy WOPR. Wykorzystano również specjalistyczny sprzęt, w tym rozwiązania pozwalające na dokładniejsze przeszukanie akwenu. W działaniach uczestniczyli między innymi strażacy JRG Chojnice, OSP Charzykowy i OSP KSRG Leśno, a także grupa sonarowa z Kościerzyny. Przeszukiwano kolejne fragmenty jeziora i jego okolice. Mimo wielogodzinnych działań nie udało się odnaleźć zaginionego mężczyzny. We wtorek akcja została zakończona.
W poszukiwania zaangażowano siedem jednostek
Skala poniedziałkowej akcji była duża. Na miejsce skierowano siedem jednostek i pojazdów wraz ze sprzętem wykorzystywanym podczas poszukiwań.
W działaniach uczestniczyli:
- KM PSP Gdańsk z zespołem dronowym i samochodem Ford Ranger,
- JRG Chojnice z samochodem GCBA 4/24 MAN TGM 18.320,
- OSP KSRG Leśno z samochodem Mitsubishi L200,
- OSP Swornegacie z samochodem Ford i łodzią Whally,
- OSP Charzykowy z samochodem Ford i łodzią Whally,
- OSP Charzykowy z samochodem GBA MAN 13.290,
- oraz RATOWNIK I, czyli łódź RIB S 6500/K należąca do OSP Charzykowy.
W działaniach uczestniczyli także ratownicy Chojnickiego WOPR oraz policjanci z ogniwa wodnego Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach.
Nadal nie wiadomo, co stało się z mężczyzną
Poszukiwania na Jeziorze Charzykowskim nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Najważniejszym śladem pozostaje odnaleziona w poniedziałek łódź, jednak nie udało się ustalić miejsca pobytu 67-letniego mężczyzny. Służby wykorzystały podczas akcji łodzie, drona podwodnego, drona z kamerą termowizyjną oraz sprzęt sonarowy. Sprawdzano zarówno akwen, jak i jego brzegi. Po dwóch dniach intensywnych poszukiwań mężczyzna nadal nie został odnaleziony.
Komentarze (0)